KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"Na tym możemy zacząć budować". Drobne światełko w bardzo ciemnym tunelu

GTK Gliwice ciągle bez przełamania. W czwartek śląska ekipa przegrała dwunasty mecz z rzędu w Energa Basket Lidze. Sytuacja nie jest do pozazdroszczenia, ale nikt nie załamuje rąk w walce o utrzymanie.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Kacper Radwański (z lewej) i Muhammad Ali Abdur-Rakhman PAP / Piotr Nowak / Na zdjęciu: Kacper Radwański (z lewej) i Muhammad Ali Abdur-Rakhman
- Trzy i pół kwarty rywalizowaliśmy z zespołem z top 4. Jest promyk nadziei - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej kapitan GTK Kacper Radwański.

Gliwiczanie przegrali ostatecznie 73:86, a jeszcze na początku czwartej kwarty prowadzili 66:62. Potem jednak Legia zaliczyła serię 14:0, z dystansu kluczowe rzuty trafiał Łukasz Koszarek i było po wszystkim.

- Ten mecz na pewno wyglądał lepiej niż poprzednie, ale liczą się tylko zwycięstwa, których nam brakuje - dodał Radwański.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: "Jest ogień!". Internauci oczarowani pokazem Kowalkiewicz

W stolicy gliwiczanie wystąpili pod wodzą Stanisława Mazanka, który tymczasowo - dokładnie na jeden mecz - został pierwszym trenerem. GTK w tym tygodniu zwolniło bowiem Roberta Witkę, a w jego miejsce zatrudniło Słowaka Marosa Kovacika. Ten jednak do Gliwic dotrze dopiero w sobotę.

- Ciężko jest coś mądrego powiedzieć po kolejnej porażce... - przyznał Mazanek. Przywołał jednak słowa Radwańskiego z szatni. - Słowa kapitana, że na tym występie możemy zacząć budować coś nowego, są kwintesencją tego meczu - oznajmił Mazanek.

GTK z bilansem 3 zwycięstw i 16 porażek zamyka tabelę Energa Basket Ligi. Białej flagi nikt jednak nie zamierza wywieszać. - Od soboty zaczynamy pracę z nowym trenerem i zobaczymy jak sytuacja będzie się układać. Jestesmy w miejscu w jakim jesteśmy. Musimy się bić o to potrzebne zwycięstwo. Jeżeli przyjdzie, to ta drużyna uwierzy i pójdzie do przodu - dodał Mazanek.

Już 6 lutego we własnej hali gliwiczanie zmierzą się w meczu o wszystko z HydroTruckiem Radom, który w ligowej tabeli ma zaledwie o jedną wygraną więcej. Co ciekawe. GTK swój ostatni mecz w EBL wygrało 14 października... w Radomiu.

Zobacz także:
Są wyniki dotyczące Meczu Gwiazd ligi NBA! James zrównał się z Bryantem
Perfekcyjny występ Polaka w Hiszpanii. Trafiał jak szalony

Czy GTK Gliwice zdoła utrzymać się w EBL?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • Piesiewicz jesteś zerem Zgłoś komentarz
    Ciekawa sprawa z tym top 4, są tam zespoły których tam nie ma(Legia jest siódma i choćby się osrała to tam nie będzie), za to te które tam są, to nie są top 4, tylko spadające z
    Czytaj całość
    ligi, za to 3 od końca też jest coś z TOP 4, przynajmniej top pucharu polski, no, ***** ***
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×