Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Genialny 22-latek w NBA! Ja Morant ustanowił nowy rekord kariery i klubu

Gwiazdor Memphis Grizzlies robi w tym sezonie niesamowite rzeczy. Ja Morant ustanowił właśnie nowy rekord zarówno swojej kariery, jak i klubu.

Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Ja Morant Getty Images / Na zdjęciu: Ja Morant
W zasadzie pobił ten, który ustanowił dwa dni temu. 22-latek przeciwko San Antonio Spurs zdobył 52 punkty, do których dodał siedem zbiórek. To jego nowy najlepszy wynik w karierze, ale także najwięcej, ile w historii rzucił jakikolwiek zawodnik Memphis Grizzlies.

Ja Morant trafił 22 na 30 oddanych rzutów z pola, wykorzystał wszystkie cztery próby za trzy. Poprowadził "Niedźwiadki" do triumfu nad Spurs 118:105, co dało im 43. zwycięstwo w sezonie 2021/2022.

Gwiazdor Grizzlies popisał się w tym spotkaniu kapitalnym wsadem. Środkowy rywali próbował go zablokować. Wysiłek Jakoba Poeltla okazał się bezskuteczny. - To musiałoby być 50 - śmiał się w rozmowie z mediami Morant, nawiązując do tego, że gdyby zrobił to podczas konkursu wsadów, powinien otrzymać od jury za tę próbę maksymalną liczbę punktów.

ZOBACZ WIDEO: Jego zjazd robi ogromne wrażenie. Zareagował znany aktor

Pod wrażeniem wsadu 22-latka byli także inni zawodnicy Grizzlies. - Jest nad obręczą co wieczór, ale ten wsad, który wykonał tym razem, jest niesamowity. Był w trybie ataku od razu po tym, jak odbił się od parkietu i wyskoczył w górę - mówił z podziwem obrońca De'Anthony Melton.

- Jestem wdzięczny moim kolegom z drużyny, moim trenerom. Wierzą we mnie i sprawiają, że czuję się na parkiecie najbardziej komfortowo na świecie, co pozwala mi wykonywać właściwe akcje - dodawał Ja Morant, którego drużyna plasuje się aktualnie na trzecim miejscu w Konferencji Zachodniej.

Gwiazdora Grizzlies, który w poniedziałek przekroczył barierę 40 punktów po raz szósty w tym sezonie, komplementował także trener Spurs, świetnie znany w środowisku koszykarskim Gregg Popovich. - Jest pięknym zawodnikiem. Co można więcej o nim powiedzieć? Nie jest po prostu atletą - zaznaczał 73-latek. - Wszyscy mówią: "Jest niesamowitym atletą, jest wybrykiem natury". W porządku, ale on podejmuje też właściwe decyzje. Wie, co dzieje się na parkiecie - dodawał Popovich.

Miami Heat udowodnili, że ich lokata (są liderami Konferencji Wschodniej), nie wzięła się znikąd. Drużyna z Florydy w meczu na szczycie pokonała sąsiadujących w tabeli Chicago Bulls 112:99.

Tyler Herro i Gabe Vincent rzucili po 20 punktów. Bulls trafili zaledwie 7 na 29 oddanych rzutów za trzy. Zach LaVine wywalczył 22 "oczka", a DeMar DeRozan miał 18 punktów, ale trzecia kwarta (36:21 dla Heat) przesądziła o wyniku. Co ciekawe, było to trzecie bezpośrednie spotkanie tych drużyn i trzeci sukces podopiecznych Erika Spoelstry.

Mistrzowie NBA wrócili na ścieżkę zwycięstw po dwóch porażkach. Milwaukee Bucks rozbili w poniedziałek na własnym parkiecie Charlotte Hornets 130:106. Giannis Antetokounmpo spędził na parkiecie 28 minut, a w tym czasie zapisał przy swoim nazwisku 26 punktów, 16 zbiórek oraz sześć asyst. Bucks zdominowali drugą odsłonę, która zakończyła się wynikiem 44:21.

Wyniki:

Cleveland Cavaliers - Minnesota Timberwolves 122:127 (37:26, 24:38, 27:37, 34:26)
(Love 26, Allen 21, Osman 21, Goodwin 17 - Russell 25, McDaniels 17, Towns 17, Edwards 17)

Orlando Magic - Indiana Pacers 119:103 (31:32, 24:24, 35:19, 29:28)
(Carter Jr. 21, Bamba 15, Wagner 15, Suggs 14 - Haliburton 23, Hield 18, Smith 14)

Brooklyn Nets - Toronto Raptors 97:133 (27:42, 21:29, 21:29, 28:33)
(Aldridge 15, Brown 14, Curry 11 - Barnes 28, Achiuwa 20, Flynn 18)

Miami Heat - Chicago Bulls 112:99 (30:21, 25:25, 36:21, 21:32)
(Vincent 20, Herro 20, Butler 15, Adebayo 15 - LaVine 22, DeRozan 18, Dosunmu 18)

Memphis Grizzlies - San Antonio Spurs 118:105 (42:34, 26:24, 28:27, 22:20)
(Morant 52, Melton 15, Jones 13 - Walker 22, Murray 21, Poeltl 16)

Milwaukee Bucks - Charlotte Hornets 130:106 (32:32, 44:21, 32:23, 22:30)
(Antetokounmpo 26, Holiday 21, Portis 20 - Ball 24, Oubre Jr. 17, Bridges 14)

Oklahoma City Thunder - Sacramento Kings 110:131 (32:35, 27:24, 31:40, 20:32)
(Gilgeous-Alexander 37, Sarr 12, Mann 11 - Fox 29, Fyles 24, Barnes 23)

Czytaj także: Kwintesencja koszykówki. Wielki triumf Brooklyn Nets nad mistrzami NBA
Zagraniczne gwiazdy nie chcą grać w Rosji! Iffe Lundberg i inni wyjeżdżają

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy Ja Morant jest najlepszym zawodnikiem młodego pokolenia?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×