WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów: wygrać w jaskini lwa. PGE VIVE zagra z Rhein-Neckar Loewen

Szczypiorniści PGE VIVE szybko musieli się otrząsnąć po przegranej z Montpellier HB. Już w środę żółto-biało-niebieskich czeka niezwykle trudne spotkanie 13. kolejki Ligi Mistrzów z graczami z Rhein-Neckar Loewen.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka
WP SportoweFakty / Szymon Łabiński / Na zdjęciu: piłkarze ręczni PGE VIVE Kielce

Porażka z Montpellier HB pozbawiła kielczan komfortu. Wyniki rywali, z którymi mistrzowie Polski walczą o pozycję wicelidera grupy A, były dla PGE VIVE więcej niż korzystne. Gracze z województwa świętokrzyskiego nie wykorzystali jednak swojej szansy i teraz zdani są już nie tylko na siebie. Tym razem przegrane już nie wchodzą w grę, bo ceną może być bolesny spadek na piątą lokatę, a co za tym idzie mocno utrudniona droga do najlepszej czwórki rozgrywek.

Mistrzowie Polski czasu na wprowadzenie poprawek i szlifowanie formy nie mieli zbyt wiele. A do skorygowania było sporo elementów. W starciu z Francuzami żółto-biało-niebiescy popełnili niewybaczalną liczbę błędów. Kielczanie momentami grali nieuważnie, niedokładanie i nonszalancko, strata goniła stratę, a niecelne podania zdarzały się zdecydowanie zbyt często. Na domiar złego problemem była także skuteczność i niewykorzystywanie dobrych sytuacji rzutowych. Mówiąc krótko - ofensywie PGE VIVE daleko było do ideału. 

Kielczanie zapewniają jednak, że jak najszybciej chcą zapomnieć o przegranej, by móc się skupić na niezwykle ważnym pojedynku z Rhein-Neckar Loewen.

ZOBACZ WIDEO PGNiG Superliga: Niesamowita końcówka w Kwidzynie! Zadecydował rzut z połowy boiska!

- Musimy oczyścić głowy po porażce z Montpellier. Dopóki istnieją nawet matematyczne szanse, dopóty my będziemy walczyli. Dla nas teraz najważniejsze jest zwycięstwo z Lwami i powrót do domu z dwoma punktami - powiedział drugi trener zespołu Uros Zorman. Co przede wszystkim trzeba poprawić? - Trzeba wyeliminować proste błędy techniczne, bo z Montpellier było ich zdecydowanie za dużo i w efekcie przegraliśmy. Musimy bardziej korzystać z bardzo dobrej dyspozycji naszych bramkarzy i zdobywać więcej łatwych bramek z kontrataków - dodał Słoweniec. 

Kielczanie wciąż muszą radzić sobie bez Daniela Dujshebaeva, Alexa Dujshebaeva i Luki Cindricia. Dużą wyrwą jest szczególnie brak Chorwata - środkowego rozgrywającego i mózgu zespołu. W sobotę aż trzech zawodników próbowało go zastąpić - Mateusz Jachlewski, Mariusz Jurkiewicz i Michał Jurecki. Dobrze spisał się szczególnie skrzydłowy i niewykluczone, że w Mannheim spędzi na tej pozycji więcej czasu niż w spotkaniu z Montpellier.

Kielczanie mierzyli się z Niemcami czternaście razy - sześć pojedynków zwyciężyli mistrzowie Polski, trzy zakończyły się remisami, a pięć wygranymi Rhein-Neckar Loewen. W pierwszym meczu w tym sezonie szczypiorniści PGE VIVE pokonali Lwy 35:32. Ostatnie wspomnienia z terenu rywali też mają dobre - 1 kwietnia 2018 pokonali gospodarzy 36:30 i awansowali ćwierćfinału Ligi Mistrzów. 

Liga Mistrzów, 13. kolejka:

Rhein-Neckar Loewen - PGE VIVE Kielce / 20.02.2019, godz. 19:00

Jakim wynikiem zakończy się to spotkanie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Miasto mistrzów - Kielce 0
    Branko w Kielcach do 2023 roku:)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • hbll 0
    Realizm. Grają dwa do bólu równorzędne zespoły tyle, że tylko jeden jest gospodarzem a drugi gra bez 2 z trzech kluczowych graczy. Trzymam kciuki za VIVE, ale złamanego grosza bym na kielczan dzisiaj nie postawił.
    Abaloo Kolega hbll...coś pesymistycznie ostatnio nastawiony do Vive.Ciekawe czy to jest złośliwe czy obiektywne? podkreślam,że to jest sport i wszystkie wyniki są możliwe...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jasna Strona MOCY 0
    Fragment wywiadu z Tałantem;

    ,,...Powiedział pan kiedyś, że PGE VIVE, jakie by pan chciał widzieć, które znów może wygrać Ligę Mistrzów to będzie 2020 lub 2021 rok.

    - Tak i nie jest to szukanie sobie alibi na ewentualne nieudane sezony do tego czasu. W 2016 roku wygraliśmy Ligę Mistrzów. Wisienkę na torcie zjadłem ja, ale zespół doprowadził do tego punktu trener Bogdan Wenta. To samo było, kiedy miałem przyjemność prowadzić reprezentację Polski. To, że awansowaliśmy do igrzysk, to była większa zasługa mojego poprzednika, Michaela Bieglera, niż moja. A wracając do PGE VIVE, pamiętajmy, że zespołu, który w 2016 roku wygrał Ligę Mistrzów, już nie ma. Chciałem go zacząć odmładzać od 2016 roku, ale prezes Servaas chciał być fair wobec wielkich zawodników, którzy byli w drużynie i oni zostali u nas jeszcze przez jakiś czas. Pół roku temu zaczęliśmy nową przygodę. Budowa nowego zespołu to bardzo skomplikowany proces i nie zawsze przynosi efekt. Nie wszyscy zawodnicy dobrze się aklimatyzują i nie wszyscy grają tak, jak ja chcę. Paris Saint Germain od siedmiu sezonów ma olbrzymi budżet i nie może wygrać Ligi Mistrzów. Czasem przegrywa nawet mistrzostwo Francji. Ten sam problem jest w Veszprem, są duże pieniadze, nie ma oczekiwanego wyniku."..

    Dlatego ja ze spokojem podchodzę do dzisiejszego meczu. Zadanie przy kontuzjach Luki i Alexa uważam wręcz za niewykonalne. Ale z miłości do handballa spodziewam się walki i uczty dla oka.

    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×