25 lat różnicy. Gdy spojrzysz na Pudziana, będziesz w szoku

Zdjęcie okładkowe artykułu: Instagram /  / Na zdjęciu: Mariusz Pudzianowski
Instagram / / Na zdjęciu: Mariusz Pudzianowski
zdjęcie autora artykułu

Mariusz Pudzianowski to jeden z najpopularniejszych wojowników MMA w naszym kraju. Karierę rozpoczynał jednak w innym sporcie. Sprawdź, jak "Pudzian" wyglądał 25 lat temu.

W tym artykule dowiesz się o:

W 2009 roku Mariusz Pudzianowski stoczył swoją pierwszą walkę w MMA. Na gali KSW 12 rozbił Marcina Najmana i pokazał, że może być jedną z gwiazd mieszanych sztuk walki. Od tego czasu związany jest z najlepszą polską organizacją MMA i jest jednym z najpopularniejszych w kraju wojowników.

"Pudzian" stoczył dotąd 27 walk, z których wygrał 17. Dwunastokrotnie pokonywał swoich przeciwników przez nokaut. Dziewięć razy Pudzianowski schodził z oktagonu pokonany, a jedna walka została zaliczona jako nieodbyta. To imponujący bilans 47-letniego wojownika.

Jedna swoją sportową karierę Pudzianowski rozpoczynał w sportach sylwetkowych. Wielkie sukcesy odnosił w rywalizacji strongmanów, gdzie był sześć razy mistrzem Europy i pięć razy mistrzem świata. Wtedy dorobił się pseudonimu "Dominator" i nic w tym dziwnego, bo swoim konkurentom nie dawał najmniejszych szans.

Pudzianowski od czasu do czasu publikuje w sieci zdjęcia z rywalizacji strongmanów. Na jednym z nich - pochodzącym sprzed 25 lat - widać, że 22-letni wówczas "Pudzian" nie miał jeszcze tak imponujących mięśni jak obecnie.

Zdjęcie z 1999 roku:

To się jednak szybko zmieniło. Już kilka lat później Pudzianowski imponował nie tylko osiąganymi sukcesami i bitymi rekordami, ale również i umięśnioną sylwetką.

Nagranie z 2003 roku:

Pudzianowski przygotowuje się do kolejnej walki w KSW. Kto będzie jego rywalem? Szczegóły są jeszcze nieznane.

Czytaj także: Messi zabrał głos ws. zakończenia kariery. "Wtedy odejdę" Wylądowali! Reprezentacja Polski wróciła do kraju

ZOBACZ WIDEO: Herosi WP. Jóźwik, Małysz, Świderski i Korzeniowski wybrali nominowanych

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)