Łukasz Skorupski lepszy w starciu polskich bramkarzy w Serie A

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Alessandro Sabattini / Na zdjęciu: Łukasz Skorupski
Getty Images / Alessandro Sabattini / Na zdjęciu: Łukasz Skorupski
zdjęcie autora artykułu

Bramkarz Bologna FC nie stracił gola w trzecim meczu tego sezonu Serie A. Łukasz Skorupski i jego kompani cieszyli się z pokonania 2:0 Spezii Calcio.

W podstawowym składzie Bologni FC nie zabrakło Łukasza Skorupskiego, który od kilku sezonów jest niepodważalnym numerem jeden w bramce Rossoblu. Do piątku Skorupskiemu udało się zachować czyste konto w tylko dwóch meczach tego sezonu Serie A, dlatego pod tym względem był na dole rankingu bramkarzy.

W Bolonii doszło do konfrontacji bramkarzy z Polski. Między słupkami gości stanął Bartłomiej Drągowski, a ponadto w jedenastce Spezii Calcio znalazło się miejsce dla Arkadiusza Recy. Z powodu kontuzji wcześnie zostały przerwane starania Szymona Żurkowskiego o dostanie się do jedenastki zespołu z Ligurii. Z kolei Przemysław Wiśniewski zajął miejsce na ławce rezerwowych krótko po transferze z Venezii.

W pierwszej połowie po piłkę sięgnął do bramki Drągowski. Bologna przystąpiła do zdecydowanego natarcia w kwadransie przed przerwą, a pierwsze niebezpieczne uderzenie Joshuy Zirkzeego zostało jeszcze obronione przez Polaka. Następna akcja Rossoblu zakończyła się uderzeniem Stefana Poscha na 1:0. Obrońca znalazł się w polu karnym Spezii przy stałym fragmencie gry i huknął pod poprzeczkę po dośrodkowaniu.

ZOBACZ WIDEO: On pierwszy informował o Santosie. Zdradza kulisy wyboru selekcjonera

Spezia próbowała odpowiedzieć w 43. minucie, ale znakomicie spisał się Łukasz Skorupski. Bramkarz Bologni utrzymał prowadzenie zespołu najpierw radząc sobie z uderzeniem Arkadiusza Recy, a następnie z dobitką Emmanuela Gyasiego. Była to ostatnia szansa na gola Recy, ponieważ w przerwie wszedł za niego Joao Moutinho.

Goście mieli w tym meczu pecha do kontuzji. Już w pierwszej połowie z boiska zszedł Wiktor Kowałenko, a zmiennik Arkadiusza Recy wytrzymał zaledwie przez 22 minuty. Nękana problemami Spezia nie potrafiła doprowadzić do remisu, a w 77. minucie straciła gola. Riccardo Orsolini strzelił na 2:0 pod poprzeczkę w sytuacji sam na sam z Bartłomiejem Drągowskim.

Bologna FC - Spezia Calcio 2:0 (1:0) 1:0 - Stefan Posch 37' 2:0 - Riccardo Orsolini 77'

Składy:

Bologna: Łukasz Skorupski - Stefan Posch, Adama Soumaoro, Jhon Lucumi, Andrea Cambiaso - Nicola Moro (67' Nicolas Dominguez), Jerdy Schouten (86' Niklas Pyyhtia) – Riccardo Orsolini, Lewis Ferguson (79' Michel Aebischer), Roberto Soriano (86' Musa Barrow) - Joshua Zirkzee

Spezia: Bartłomiej Drągowski - Kelvin Amian, Mattia Caldara, Dimitrious Nikolaou - Erik Holm (67' Daniele Verde), Mehdi Bourabia (79' Salvatore Esposito), Ethan Ampadu, Wiktor Kowałenko (18' Daniel Maldini), Arkadiusz Reca (46' Joao Moutinho, 67' Tio Cipot) - Emmanuel Gyasi, Kevin Agudelo

Żółte kartki: Soumaoro, Posch (Bologna) oraz Gyasi, Esposito (Spezia)

Sędzia: Luca Massimi

Czytaj także: Kluczowe wejście Paulo Dybali w Pucharze Włoch Czytaj także: Fiorentina niezagrożona w Pucharze Włoch. Rywal nie oddał celnego strzału

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Czy Spezia Calcio utrzyma się w tym sezonie w Serie A?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (0)