Walczył z Alzheimerem. Nie żyje słynny piłkarz

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Dan Istitene / Na zdjęciu: Stan Bowles
Getty Images / Dan Istitene / Na zdjęciu: Stan Bowles
zdjęcie autora artykułu

Znany był z licznych wybryków poza boiskiem, a w ostatnich latach toczył heroiczną walkę z Alzheimerem. Stan Bowles zmarł po długiej chorobie. Legenda Queen Park Rangers miała 75 lat.

W tym artykule dowiesz się o:

Stan Bowles uważany był za jednego z największych indywidualistów w świecie futbolu w latach 70. Anglik stał się legendą Queens Park Rangers, na cześć której nazwano jedną z trybun na stadionie przy Loftus Road. W ostatnich latach genialny piłkarz toczył walkę z Alzheimerem, zaś w sobotę jego córka Tracey poinformowała o śmierci idola publiki.

"Odszedł w spokoju w otoczeniu całej rodziny" - przekazała Tracey Bowles, a komunikat ws. śmierci legendy wydał też QPR. "Wszystkie nasze myśli są w tym niezwykle trudnym czasie z jego rodziną i przyjaciółmi. Niech spoczywa w pokoju" - napisano w oświadczeniu.

Hołd rodakowi oddał też Gary Lineker. "Przykro usłyszeć, że zmarł Stan Bowles. Wspaniały piłkarz i niezwykle charyzmatyczny człowiek. Zawsze uwielbiałem oglądać jego grę. Spoczywaj w pokoju" - napisał Lineker w serwisie X (dawniej Twitter).

W oświadczeniu Premier League zmarłego piłkarza opisano jako "wspaniałego gracza, indywidualistę, ikonę i legendę Queen Park Rangers".

Stan Bowles karierę rozpoczął w roku 1967 w Manchesterze City, po czym przeniósł się na krótko do Bury. Do QPR trafił w sezonie 1972 za 110 tys. funtów. Wystąpił w 315 meczach drużyny z zachodniego Londynu i zdobył dla niej 97 bramek w latach 1972-1979. Pomimo niebywałego talentu, tylko pięciokrotnie wystąpił w reprezentacji Anglii. Jedynego gola w kadrze strzelił w meczu z Walią na Ninian Park w 1974 roku.

Wpływ na jego karierę miały liczne słabości. - Gdziekolwiek poszedłem, wydawało się, że wszystko kończy się chaosem. Przepuściłem sporo forsy na wódkę z tonikiem, hazard i papierosy. Patrząc wstecz, wiem, że przesadziłem z tym tonikiem - mówił w swoim stylu w jednym z wywiadów.

Z kolei menedżer Ernie Tagg trafnie podsumował byłego podopiecznego. - Gdyby Stan potrafił mijać zakłady bukmacherskie, tak jak piłkarzy na boisku, byłby bogatym człowiekiem - powiedział.

Bowles zakończył karierę w 1984 roku.

Czytaj także: - Anglicy zachwyceni Kiwiorem. "Świetny występ" - Przyłapali go w Barcelonie! Znamy nazwisko nowego trenera Lewandowskiego?!

Źródło artykułu: WP SportoweFakty

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"

Komentarze (0)