W swoim drugim występie na Euro 2024 reprezentacja Polski przegrała z Austrią (1:3 - więcej TUTAJ), a że Francja zremisowała z Holandią - Biało-Czerwoni stracili szansę na wyjście z grupy.
W Polska - Austria do przerwy na Stadionie Olimpijskim w Berlinie był remis 1:1. W drugiej połowie Michał Probierz przeprowadził podwójną zmianę, ściągając z boiska strzelca gola Krzysztofa Piątka i Adama Buksę. Zastąpili ich w 60. minucie: Robert Lewandowski i Karol Świderski.
Manewr Probierza skomentował na Kanale Sportowym Jerzy Brzęczek. Były selekcjoner Biało-Czerwonych (w latach 2018-21) nie zamierzał owijać w bawełnę (patrz wideo poniżej).
- Teraz po meczu możemy powiedzieć, że akurat w tym wypadku dzisiaj te zmiany, których dokonał selekcjoner w postaci zmiany dwóch napastników, przy stanie 1:1 nie przyniosły nam tego pożądanego efektu tworzenia, kreowania więcej sytuacji, a... straciliśmy dwie bramki - wypunktował Probierza 53-letni Brzęczek.
Probierz po porażce z Austrią przyznał, że nie żałuje jednak żadnej decyzji. - Zmianami próbowaliśmy zagrać va banque, zmieniliśmy ustawienie, żeby zagrać więcej bocznymi sektorami, ale mieliśmy za dużo strat własnych. (...) Można wyjąć z tego meczu dobre elementy, ale nikogo to nie interesuje. Wszystkich interesuje wynik i ja zdaję sobie z tego sprawę, za długo jestem trenerem. Nie żałuję żadnej decyzji - podsumował na antenie TVP Sport (więcej TUTAJ).
Jerzy Brzęczek:
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) June 21, 2024
„Zmiana dwóch napastników, której dokonał selekcjoner, nie przyniosła nam efektu kreowania sytuacji, a straciliśmy dwie bramki” pic.twitter.com/X2FA4fmLMQ
Zobacz:
Tylko jeden wynik w meczu Holandia - Francja przedłuży nasze nadzieje
ZOBACZ WIDEO: Nie ma wątpliwości ws. porażki Polaków. "To efekt traumy"