14 sierpnia Juventus Turyn poinformował o rozwiązaniu kontraktu z Wojciechem Szczęsnym w trybie natychmiastowym. Powodem takiej decyzji władz "Starej Damy" miała być chęć odciążeniu budżetu płacowego (Polak według włoskich mediów zarabiał 14 milionów brutto za sezon).
W chwili obecnej nie wiadomo jeszcze, jaki będzie następny przystanek w karierze Szczęsnego. Przed rozwiązaniem kontraktu z Juventusem do transferu Polaka próbowało doprowadzić arabskie Al-Nassr. Potem mówiło się o zainteresowaniu ze strony włoskiej Monzy. Ostatecznie oba te tematy upadły.
- Na 80 proc. wiem, gdzie będę grał, ale nie chcę za wcześnie o tym mówić. To nie będzie "bombazzo" - mówił niedawno Szczęsny w rozmowie z Eleven Sports. Podkreślił też, że na pewno nie będzie to włoski klub. Obecnie Polak przebywa z rodziną na urlopie w hiszpańskiej Marbelli.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Thierry Henry dał popis! Zobacz szalony taniec trenera Francji
Głos na temat przyszłości polskiego bramkarza zabrał również... jego sześcioletni syn Liam. Stacja Eleven Sports zamieściła w swoich mediach społecznościowych fragment rozmowy ze Szczęsnym, w którym uczestniczył chłopiec. - Gdzie będzie tata grał w kolejnym klubie? - zapytał go w pewnym momencie Mateusz Święcicki.
- Ciężkie pytanie - odpowiedział wyraźnie zamyślony Liam. Po chwili powiedział coś na ucho Szczęsnego. Wyraźnie rozbawiony bramkarz przekazał słowa syna.
- Liam pytał na ucho, czy Al-Nassr - przekazał 34-latek. Jak jednak wiemy, sam Szczęsny wykluczył ten kierunek. Wideo zamieszczamy poniżej.
Czytaj też:
Za to co zrobił dostał od razu czerwoną kartkę. Sam nie mógł uwierzyć
Dariusz Mioduski wściekły na Feio. "Robi interesy z Duńczykami"