WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Podbeskidzie zaparkowało autobus: To był w moim wykonaniu jeden ze słabszych meczów w karierze

Beniaminek T-Mobile Ekstraklasy Podbeskidzie Bielsko-Biała przyjechał do Lubina na mecz z Zagłębiem w jednym celu - nie stracić bramki. Górali zupełnie nie interesowała ofensywa. Postawili autobus we własnym polu karnym i dopięli swego - zdobyli punkt.
Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski

Podbeskidzie przed spotkaniem z Zagłębie dostało lekcję gry od GKS-u Bełchatów. Przegrało z Brunatnymi aż 0:6 i obawiało się, żeby ten scenariusz nawet w połowie nie powtórzył się. Dlatego podopieczni Roberta Kasperczyka zagrali wybitnie defensywie. W polu karnym Miedziowych gościli jedynie kilka razy w przeciągu 90 minut. To nie mogło podobać się fanom zgromadzonym na Dialog Arena, tym bardziej, że ich pupile w żaden sposób nie potrafili rozmontować defensywy Podbeskidzia.

W efekcie słabej formy lubinian i ciągłego wybijania piłki przez Podbeskidzie, fani zobaczyli antyfutbol. - To był w moim wykonaniu jeden ze słabszych meczów w karierze. Grałem pierwszą połowę i kawałek drugiej. Nie chciałbym wypowiadać się o tym czy było to jedno z najsłabszych spotkań w jakim przyszło mi grać. Myślę, że były słabsze - mówi portalowi SportoweFakty.pl doświadczony Adrian Sikora. 31-latek w ekstraklasie zagrał blisko 140 meczów i strzelił 56 goli.

Podbeskidzie kulało zwłaszcza w ofensywie. - Trochę nie wychodziło nam dzisiaj. Mieliśmy inaczej grać. Jestem zawiedziony swoja postawą, bo liczyłem na więcej. Nie baliśmy się, że wrócą demony z Bełchatowa. Założenia były takie, żebym przy stałych fragmentach pomagał kolegom z drużyny. Już w meczu z Widzewem tak było. Czasami Zagłębie tak robiło, że przy rzutach rożnych grało krótką piłką. Dzisiaj akurat nie - dodaje Sikora.

Możliwe, że widowisko w Lubinie zepsuł sędzia Marcin Borski, który co chwilę decydował się przerwać grę, chociaż tak naprawdę nie musiał gwizdać "po aptekarsku". - Na temat sędziego nie wypowiadam się nigdy. Z decyzją arbitra nie dyskutuje się. Gwizdał jak gwizdał - tak jak potrafił - umywa ręce Sikora.

Z wyniku w Lubinie zadowolony był trener Górali. - Nie da się ukryć, że wracamy zadowoleni. Jesteśmy beniaminkiem i każdy punkt zdobyty na wyjeździe będzie nas cieszył. Zagłębie zaprezentowało się w poprzednich spotkaniach bardzo dobrze więc to zdobyte "oczko" jest dużo warte. Jestem zadowolony, że poprawiliśmy obronę, bo w poprzednich meczach wyglądało to momentami makabrycznie, ale w ataku musimy jeszcze dużo poćwiczyć - przyznał szczerze Robert Kasperczyk widząc, że w jego zespole szwankuje atak. W czterech jesiennych meczach beniaminek zdobył tylko dwa gole i oba przy mocno padającym deszczu i nasiąkniętej wodą murawie.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • woda 0
    co nie zmienia faktu, że punkt zdobyli. to się dla nich liczy: utrzymanie. jak chcesz pooglądać mecz to przełącz na premier ligue albo na siatkówkę.
    Odpowiedz Zgłoś
  • zibi 0
    Swietny mecz!Podbeskidzie powinno grac w okregowce a nie extraklasie!Co to za druzyna ktora tylko sie broni!Takich meczy sie nieda ogladac!
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×