WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League: Arsenal wraca na fotel lidera

Arsenal Londyn odegrał się Aston Villi za porażkę na inaugurację sezonu i wrócił na fotel lidera Premier League z 48 punktami na koncie.
Bartosz Zimkowski
Bartosz Zimkowski

W pierwszym meczu tego sezonu Aston Villa sensacyjnie ograła na Emirates Stadium Arsenal Londyn 3:1. Arsene Wenger po tej porażce kupił z Realu Madryt Mesuta Oezila, a następnie wspiął się na szczyt tabeli. Przed tą kolejką Kanonierzy zajmowali pierwsze miejsce, jednak wobec zwycięstw Manchesteru City i Chelsea Londyn spadli na trzecią lokatę.

Od pierwszych minut przewagę w posiadaniu piłki osiągnął Arsenal. 70 procent - tyle mniej więcej czasu byli przy futbolówce podopieczni Arsene'a Wengera. Gra była szybka, ale okazji strzeleckich już dużo mniej.

W pierwszej połowie doszło do nieprzyjemniej sytuacji. Po strzale Serge'a Gnabry'ego piłka tak nieszczęśliwie trafiła Nathana Bakera w twarz, że piłkarz na noszach opuścił murawę i pojechał prosto do szpitala.

Między 34. a 35. minutą londyńczycy dwukrotnie pokonali bramkarza rywali. Najpierw płaskim strzałem dokonał tego Jack Wilshere, a następnie Olivier Giroud wykorzystał podanie Wilshere'a i podwyższył prowadzenie.

The Villans pierwszy celny strzał oddali dopiero w drugiej połowie, którą zagrali dużo lepiej niż pierwszą. Zdobyli nawet bramkę. W 76. minucie Christian Benteke uderzeniem głową pokonał Wojciecha Szczęsnego.

Ostatnie minuty były bardzo ciekawe i kibice Kanonierów mogli drżeć o końcowy wynik. Ostatecznie Arsenal wygrał 2:1 i wrócił na pierwsze miejsce. Pierwszy mecz od sierpnia rozegrał kontuzjowany ostatnio Alex Oxlade-Chamberlain

Aston Villa - Arsenal 1:2 (0:2)
0:1 - Wilshere 34'
0:2 - Giroud 35'
1:2 - Benteke 76' 

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • pablo80 0
    Wygrana cieszy:) Lider cieszy:) Kontuzje smucą:( Podobno Monreal ma wypaść na trzy miechy, tragedia by była pomimo iż wraca Gibbs. W tym okienku Wenger oprócz napastnika musi znaleźć też lekarza cudotwórce i szamana, który odczaruje to przeklęstwo kontuzji.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • robal 0
    Nie wierzę, że Wenger wciąż tak niechętnie korzysta z Podolskiego. Powinien za wszelką cenę znaleźć mu miejsce w drużynie, bo to na chwilę obecną JEDYNY zawodnik w składzie, który nie boi się strzelać. Taki asekuranctwo może i póki co działa na korzyść defensywy, ale któregoś pięknego dnia ugryzie nas w tyłek. Ileż można się męczyć, cholera jasna, i wozić prowadzenie 2-0 przez pół meczu. Patrzeć się na to nie da. Nie mówiąc już o tym, że strasznie szkoda Lukasa, bo to genialny facet który z pewnością nikomu się nie poskarży, ale dzisiaj podczas wejścia Oxa był wyraźnie zdołowany. Nie zasługuje na grzanie ławy.
    No, to wywaliłam żale. Pomijając powyższe, ważne zwycięstwo i powrót na szczyt. Wilshere był super, Santi frustrował, a nos Rosickiego niestety wygląda na mocno przetrącony. Maska czeka :P
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Andre_ 0
    oglądałem tylko pierwszą połowę, a w niej Giroud zaprezentował się poprawnie. dołożył do tego bramkę. więc nie wiem o co chodzi. a co do bramki Benteke, szkoda. punkty w FPL uciekają. chyba wrócę do Borubara. ;)
    ogi30 Ułożyło się fajnie w pierwszej połowie i wyglądało na to, że Arsenal łatwo wygra ten mecz ,a tutaj proszę,dużo niepotrzebnych nerwów (czyt. chaosu jak niżej napisano) lecz pozytywne zakończenie i powrót na fotel lidera :). Tak trzymać! P.S napastnika sztuk raz poproszę do kadry^^
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×