Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Reprezentanci podporą obrony Lechii Gdańsk?

Wiosną przez kilka spotkań obrona Lechii Gdańsk spisywała się bez zarzutów. Problemy rozpoczęły się, gdy urazu doznał Jakub Wawrzyniak, a później Grzegorz Wojtkowiak.
Bartosz Wiśniewski
Bartosz Wiśniewski

W Krakowie Lechia Gdańsk musiała zagrać bez kontuzjowanego Jakuba Wawrzyniaka. Skończyło się to fatalnie, bo zespół Jerzego Brzęczka przegrał, a na dodatek stracił aż trzy gole. W kolejnym meczu z Legią Warszawa było znacznie lepiej, ale defensorzy gdańskiej drużyny w kilku momentach popełnili jednak kilka prostych błędów.


Ogromne problemy zaczęły się jednak we Wrocławiu. Kontuzji na treningu doznał Grzegorz Wojtkowiak, a nadal grać nie mógł również Wawrzyniak. Na boisku po chorobie wyszedł Gerson. Na prawej obronie kompletnie nie radził sobie Marcin Pietrowski, a Mavroudisa Bougaidisa musiał z konieczności zastąpić Rudinilson Silva.

Lechia ze Śląskiem przegrała 0:3 i skomplikowała sobie sprawę gry w górnej połówce tabeli. Gołym okiem widać, że linia obronna bez Wojtkowiaka oraz Wawrzyniaka spisuje się źle. W Gdańsku mają nadzieję jednak, że na dwa ostatnie mecze fazy zasadniczej dwójka defensorów będzie zdolna do gry.

Jerzy Brzęczek od początku podkreślał, że kontuzje podstawowych zawodników to szansa na pokazanie się rezerwowym. Nie wydaje się jednak, żeby wykorzystali oni swoją okazję. 

Gdańszczanie w najbliższej kolejce zagrają u siebie z Górnikiem Łęczna, a w ostatniej serii gier pojadą do Kielc. Lechia obecnie zajmuje 9. miejsce w T-Mobile Ekstraklasie.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • Maciej z Gdańska Zgłoś komentarz
    Nic odkrywczego.Brzęczek źle przygotował zespół do gry i gdyby nie dwaj panowie W pewnie pkt byłoby o wiele mniej. To dzięki duetowi W-W i poprawnej grze Janickiego i Gersona Lechia
    Czytaj całość
    zachowywała prawie czyste konto strat. Z przodu było gorzej ale w każdym meczu drużyna ma 1-2 szanse na strzelenie gola i takie szanse Lechia też mając wykorzystywała. Stąd najczęściej osiągany wynik to 1:0 dla Lechii. To nie zasługa Brzęczka bo jak posypała się obrona to i jego "system" a raczej jego brak gry posypał się zupełnie i dlatego strata aż 6 goli w dwóch meczach.Teraz właśnie wychodzi to jakim trenerem jest Brzęczek. Jak przygotowany jest zespół. Jakie nieprzemyślane zmiany w składzie są dokonywane. Brzęczek to na pewno nie jest trener na nawet polską ekstraklasę.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×