WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Michał Kołodziejczyk: Czas pogadać z babami o futbolu (komentarz)

To, że w reprezentacji Polski kobiet nie ma Roberta Lewandowskiego, który pozwoliłby PZPN zarobić jeszcze więcej, nie oznacza, że federacja może z tej drużyny kpić.
Michał Kołodziejczyk
Michał Kołodziejczyk
Agencja Gazeta / Jakub Orzechowski / Na zdjęciu: Zbigniew Boniek

- Można zadbać o dziewczyny - napisał na Twitterze prezes Zbigniew Boniek. Napisał, bo miał pretensje do klubów ekstraklasy, że nie mają zespołów kobiecych, a inwestują w obcokrajowców. Na szczęście dwa tygodnie później wziął sprawy w swoje ręce i pokazał, jak się o dziewczyny dba: wysłał najważniejszą w kraju kobiecą drużynę na mecz do Glasgow samolotem tanich linii. Tanie linie mają to do siebie, że zostawiają pasażerom mało miejsca na nogi, a opóźnienia mają wpisane w rozkład. Polki czekały na wylot siedem godzin. Nie zdążyły na wieczorny trening, do hotelu dotrą około północy, a mecz następnego dnia.

- Potrenują rano - napisał prezes.

Wtorkowy mecz ze Szkocją w eliminacjach jest bardzo ważny, po piątkowym remisie 1:1 z Albanią we Włocławku nasza reprezentacja walczy o drugie miejsce w tabeli. Walczy sama, zostawiona przez uważającą samą siebie za nieomylną federację. Dziewczyny nauczone są siedzieć cicho, nie marudzić, z kolejnych wpisów działaczy związku można odnieść wrażenie, że w ogóle powinny się cieszyć, że mogą grać w koszulkach z orzełkiem. Że ktoś im pozwolił wyjść zza garów.

Na mecz do Albanii reprezentacja Polski kobiet leciała z międzylądowaniem, w końcu dotarła do Czarnogóry, skąd jeszcze kilka godzin jechała autobusem. We wspomnianym meczu we Włocławku, także z Albanią, sześć piłkarek nie mogło zagrać, bo pracownik PZPN zapomniał je zgłosić. Głupia sprawa, tak wyszło, zdarza się. Na sugestię, że mogło to się skończyć zwolnieniem winowajcy, prezes Boniek odpisał drwiąc z dziennikarza, który ostatnio pożegnał się z pracą.

ZOBACZ WIDEO Fantastyczny strzał Pulisicia po asyście Piszczka. Borussia rozbiła VfB Stuttgart [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

- Czasami trzeba kogoś zwolnić, żeby było lepiej, coś wiesz o tym - skrobnął z gracją, dodał dwie piłeczki i kciuka. A później załączył zdjęcie nowej okładki pisma, którego dziennikarz przez kilkanaście lat był głównym autorem.

Niedawno piłkarze reprezentacji Polski prowadzonej przez Adama Nawałkę wrzucali do mediów społecznościowych zdjęcia sprzed samolotu, który zabierał ich z Wrocławia do Katowic. - To chyba mój najkrótszy lot w życiu - pisali pół literami, pół emotikonami ze łzami od śmiechu w oczach. Samolotem czarterowym leciała też męska młodzieżówka - z Poznania do Lublina. Na wszelki wypadek, żeby nie było opóźnień.

- Nie płaczemy, tylko walczymy - prezes znalazł szybko receptę na to, że reprezentacja kobiet spóźni się do Glasgow. Na szczęście nie siedział z nimi na lotnisku, bo musiałby długo z babami o piłce gadać, a jak wiadomo po jego wymianie zdań z Karoliną Hytrek-Prosiecką - nie lubi. Lubi za to pouczać w każdej kwestii: sprzedaży prasy, jakości opiniotwórczych portali internetowych czy doboru win na prezenty.

Najgorsze wcale nie jest to, że samolot się spóźnił. Czasami spóźnia się i ten najdroższych linii lotniczych, czasami jest zamieć i nie można wystartować, czasami strajkuje obsługa naziemna. Czasami wystarczy krótkie "przepraszam, to się nie powtórzy".

Najgorsza jest pycha, buta i arogancja ludzi, którzy rządzą związkiem i którzy rządzą strumieniem dyskusji w mediach społecznościowych. - W dodatku lecą na mecz bez VAR - skwitował oburzenie kibiców Janusz Basałaj, ten od komunikacji. Skwitował bez VAR i bez klasy.

Czy reprezentacja Polski kobiet powinna mieć takie same warunki jak mężczyźni?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (30):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • grolo 0
    Gdybym miał do wyboru jechać do Warszawy ponad 300 km autobusem (nawet wygodnym) i tam czekać jeszcze kilka godzin na lot to zdecydowanie wybrałbym to, co leci z Bydgoszczy. Taki był zresztą wybór samych zainteresowanych. To raz.
    Wybór Bydgoszczy na miejsce zgrupowania z czegoś wynikał, jeśli nie znamy przyczyn wyboru to nie mamy co krytykować. To dwa.
    A opóźnienia zdarzają się na każdych liniach, ja np utknąłem w Lufthansie. W chyba każdej linii lotniczej, także tym najbogatszym, zdarzają się strajki. W Ryanairze zdarzyły się jesienią a mamy wiosnę, więc to nie był argumeent
    Domaganie się zapewniania takich samych warunków jak dla kadry męskiej, to - przy mojej nieustającej sympatii dla pań - naprawdę przesada. Był zresztą plan B z wynajęciem czarteru. Poza tym Boniek zapowiedział, że wnioski będą wyciągnięte i to kończy temat.
    Dziennikarze oczywiście rzucili się na żer, ich zbójeckie prawo. Ale zrobili z tego personalny atak na Bońka i, jak się ich dokładnie przeczyta, zrobili to w sposób niesmaczny.
    Pottermaniack Liniami tradycyjnymi z racji cen nie latam, ale wątpię, że w klasie ekonomicznej taki LOT oferuje podobny standard, co Ryanair. Bilety promocyjne u Irlandczyków na Wyspy zaczynają się od 78 złotych, w tradycyjnych od czterystu i to na pewno przekłada się na jakość usługi, w tym tak ważną dla sportowców ilość miejsca na nogi. Co do opóźnień można podawać różne przykłady, choćby te dotyczące opóźnień Ryanaira na krajówkach. Poza tym linia tradycyjna nie jest obarczona tak dużym ryzykiem nieprzewidzianych wypadków, jak Ryanair, który jesienią zmagał się z falą strajków i masowo odwoływał kursy. Nie znam dokładnego planu zgrupowania, jednak Warszawa nie jest położona daleko od Bydgoszczy, można do niej dojechać wygodnym autobusem. Skoro bilety zostały zakupione późno, to decydującym kryterium były jak mniemam koszty. A można było zorganizować zgrupowanie z wyprzedzeniem, w mieście z dogodnym połączeniem do Glasgow czy nawet Edynburga.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Pottermaniack 0
    Liniami tradycyjnymi z racji cen nie latam, ale wątpię, że w klasie ekonomicznej taki LOT oferuje podobny standard, co Ryanair. Bilety promocyjne u Irlandczyków na Wyspy zaczynają się od 78 złotych, w tradycyjnych od czterystu i to na pewno przekłada się na jakość usługi, w tym tak ważną dla sportowców ilość miejsca na nogi. Co do opóźnień można podawać różne przykłady, choćby te dotyczące opóźnień Ryanaira na krajówkach. Poza tym linia tradycyjna nie jest obarczona tak dużym ryzykiem nieprzewidzianych wypadków, jak Ryanair, który jesienią zmagał się z falą strajków i masowo odwoływał kursy. Nie znam dokładnego planu zgrupowania, jednak Warszawa nie jest położona daleko od Bydgoszczy, można do niej dojechać wygodnym autobusem. Skoro bilety zostały zakupione późno, to decydującym kryterium były jak mniemam koszty. A można było zorganizować zgrupowanie z wyprzedzeniem, w mieście z dogodnym połączeniem do Glasgow czy nawet Edynburga.
    grolo 1. "polecam [redaktorowi] przelecieć się kiedyś samolotem tanich linii. Zobaczyłby wtedy, ze miejsca na nogi jest tyle samo, co w klasie ekonomicznej linii tradycyjnych (mam 185 cm wzrostu i ponad 100 kg wagi i na kilkugodzinnych lotach nie narzekam), a spóźniają się rzadziej niż samoloty linii tradycyjnych." - napisał @ Jorn 2. Domaganie się dla reprezentacji występującej w dziedzinie niszowej grającej tam na najniższym poziomie, takich samych luksusów jak dla reprezentacji będącej było-nie było w czołówce światowej, w dziedzinie nieporównywalnie ważniejszej pod każdym względem - to chyba jednak przesada, prawda?
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Ani Lot ani Lufthanza z Bydgoszczy do Glasgow nie lata.
    Boniek wyjaśnił:
    "- Byliśmy na zgrupowaniu w Bydgoszczy i pytaliśmy, jak kadra chce lecieć. Był bezpośredni samolot z tego miasta [tanich linii] do Glasgow, który leciał 2 godziny. Szukanie innych połączeń z przesiadkami było bez sensu. Samolot miał jednak spóźnienie, takie rzeczy się zdarzają. Przygotowaliśmy plan B, że dziewczyny wracają do hotelu, trenują w Polsce i następnego dnia rano czarterem lecą do Szkocji"..
    Boniek wyjaśnił. Kołodziejczyk z Kapustą zdążyli napisać kilka zjadliwych i wręcz obraźliwych tekstów, w których nic nie wyjaśnili. Bo nie zdążyli, tak byli zajęci dowalaniem Bońkowi.
    Claudia_ Wychodzi na to, że o PZPN można się wypowiadać tylko w superlatywach. Jak ktoś coś skrytykuje, to musi się przygotować na atak rodem z gimnazjalnego podwórka o_O Zawsze stawałam w obronie tego związku, ale dzisiaj trudno byłoby znaleźć argumenty za Bońkiem
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (27)
Pokaż więcej komentarzy (30)
Pokaż więcej komentarzy (30)
Pokaż więcej komentarzy (30)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×