WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wielki Robert Lewandowski! Hat-trick Polaka w Superpucharze Niemiec

Bayern Monachium z Superpucharem Niemiec, po wygranej 5:0 we Frankfurcie nad Eintrachtem. Trzy gole zdobył Robert Lewandowski, a po jednej dołożyli Kingsley Coman i Thiago Alcantara.
Michał Piegza
Michał Piegza
Getty Images / Christof Koepsel / Na zdjęciu: piłkarze Bayernu Monachium

To był wieczór Roberta Lewandowskiego. Polak z przytupem rozpoczął rozgrywki zdobywając trzy gole we Frankfurcie.

Już przed finałowym, majowym meczem o Puchar Niemiec wiadomo było, że ówczesny szkoleniowiec Eintrachtu Niko Kovac w nowym sezonie zasiądzie na ławce Bayernu. Wówczas doprowadził swoich podopiecznych do wygranej. W niedzielnej potyczce o Superpuchar Niemiec, przeciwko swojej byłej drużynie, sentymentów być nie mogło.

Wbrew wcześniejszym przewidywaniom, w wyjściowym składzie Bawarczyków pojawił się Robert Lewandowski. I to Polak był głównym aktorem meczu. Na większe emocje w 1. połowie czekaliśmy niewiele ponad dwadzieścia minut. Bayern długo nie potrafił stworzyć większego zagrożenia pod bramką rywala. To Eintracht strzelał na bramkę Manuela Neuera, ale reprezentant Niemiec nie musiał się zbytnio wysilać.

Goście spokojnie czekali na swój moment i doczekali się go w 21. minucie. Z prawej strony dośrodkował Joshua Kimmich, a Polak z kilku metrów uderzył nie obrony. Pięć minut później padł drugi gol. Rywale prowokowali Lewandowskiego. Nasz reprezentant został uderzony przez przeciwnika, co umknęło sędziemu. Polak zrewanżował się rywalom w najlepszy sposób. Po dograniu z rogu i złym wyjściu bramkarza, ponownie głową skierował piłkę do siatki.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 87. Andrzej i Bartek Bargielowie o historycznym zjeździe na nartach z K2 [cały odcinek]

Eintracht po drugim ciosie nie potrafił się podnieść. Bayern panował nad sytuacją na boisku i dążył do zdobycia kolejnych bramek. W 36. minucie technicznie sprzed pola karnego uderzał Thomas Mueller, pomylił się nieznacznie.

Chwilę przed przerwą błąd popełnił sędzia, który nie wyrzucił z boiska za faul taktyczny Matsa Hummelsa. W sytuacji sam na sam mógł się znaleźć Mijat Gacinović, Niemiec sfaulował go. Arbiter uznał, że obrońcy należy się tylko żółta kartka.

Po przerwie Bayern kontynuował demolowanie gospodarzy. W 54. minucie hat trick skompletował Lewandowski. Po podaniu Thomasa Muellera Polak ograł rywala i w sytuacji sam na sam pewnie trafił do siatki. Dziewięć minut później Kingsley Coman wykorzystał dogranie Davida Alaby i przewracając się wbił piłkę do siatki.

Lewandowski opuścił boisko w 72. minucie. Chwilę wcześniej został uderzony łokciem przez Davida Abrahama, za co rywal otrzymał tylko żółtą kartkę. Ostatni kwadrans Bawarczycy musieli grać w osłabieniu. Po ostrym wejściu poważnego urazu kolana doznał Alaba.

Bayern w końcówce nie dał sobie zrobić krzywdy. W 85. minucie wynik ustalił Thiago Alcantara, który mocnym strzałem z pola karnego wykończył indywidualną akcję Comana. Chwilę przed końcem do pustej bramki z metra nie trafił Sandro Wagner.

Eintracht Frankfurt - Bayern Monachium 0:5 (0:2)
0:1 - Lewandowski 21'
0:2 - Lewandowski 26'
0:3 - Lewandowski 54'
0:4 - Coman 63'
0:5 - Alcantara 85'

Składy:

Eintracht Frankfurt: Frederik Roennow - David Abraham, Makoto Hasebe, Carlos Salcedo - Danny da Costa, Lucas Torro, Jonathan de Guzman (64' Ante Rebić), Jetro Willems - Marco Fabian (64' Danny Blum), Mijat Gacinović  - Sebastien Haller (76' Luka Jović).

Bayern Monachium: Manuel Neuer - Joshua Kimmich, Niklas Suele, Mats Hummels, David Alaba - Javi Martinez - Arjen Robben (58' Kingsley Coman), Thomas Mueller (64' Leon Goretzka), Thiago Alcantara, Franck Ribery - Robert Lewandowski (72' Sandro Wagner).

Żółte kartki: Abraham (Eintracht) oraz Hummels (Bayern).

Sędzia: Marco Fritz.

Bayern Monachium obroni tytuł?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (70):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • DzieńDobry 0
    Nie przypominam sobie zblizen na Lewego na ktorych widac, zeby pokrzykiwal na innych i probowal poderwac ich do walki. Zgadzam sie Z Toba co do reszty Twojej wypowiedzi.
    A co do przyszlosci naszej pilki to zobaczymy jaki bedzie ten sezon klubowy. Mamy wielu ciekawych zawodnikow: Bereszynski, Linetty ktoremu Nawalka nie ufal, ciekawe jak Kownacki bedzie gral, ciekawe jak beda sobie radzic Reca, Piatek, jesli Krychowiak sie odbuduje to bedzie duze wzmocnienie dla kadry, zagadka sa Zielinski i Milik, ciekawe czy ten pierwszy w koncu zacznie grac na miare oczekiwan, Milik strzelal w ostatnich stapingach, ale w sezonie wiadomo ze jest trudniej, no i kwestia czy w koncu rozegra caly sezon bez kontuzji. W naszej lidze jest paru utalentowanych zawodnikow jak Zurkowski albo Szymanski, ale niestety nasza liga jest tak slaba, ze kazdy kto chce robic kariere musi wyjezdzac zangranice. Jest wiele niewiadonych co do naszych kadrowiczow i nawet jesli kazdy bedzie gral dobrze w klubie, duzo bedzie zalezalo czy Brzeczek zrobi z nich druzyne.
    lelum polelum A jakiś bliższy przykład? Skąd wiesz co Lewandowski krzyczał na boisku? Z tego co pamiętam to Milik co chwilę się darł i machał łapami, choć gubił wszystkie piłki jakie dostawał, Turbo Grosik miał turbo ale po regeneracji u Mirka w stodole, Błaszczykowski po dwóch meczach w klubie ledwo biegał, Zieliński też niczego nie pokazał i tak można wymieniać po kolei, linia po linii, do Szczęsnego włącznie. MŚ przegraliśmy w meczu z Senegalem, złym ustawieniem, złą jedenastką wyjściową, złym przygotowaniem fizycznym i głupimi, kuriozalnymi błędami, po których straciliśmy dwa gole, bo Senegal tych sytuacji sobie nie wypracował. Kolejny mecz, to była konsekwencja pierwszego. Błędem był też brak reakcji Nawałki na kontuzje, ławki i brak formy wielu podstawowych zawodników. Połowa z nich pojechała na MŚ za zasługi, ale też z powodu braku wartościowych zmienników. Popatrz na polska ligę, kluby, podobno mistrzowskie, w pucharach europejskich dostają baty od ogórków i to na pierwszych etapach eliminacji. Gdyby dziś mistrz Polski miał grać z Dortmundem, to nie skończyłoby się 8:4, tylko 16:0. Skąd brać zawodników, jeżeli polska piłka nie istnieje?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • lelum polelum 0
    A jakiś bliższy przykład?
    Skąd wiesz co Lewandowski krzyczał na boisku? Z tego co pamiętam to Milik co chwilę się darł i machał łapami, choć gubił wszystkie piłki jakie dostawał, Turbo Grosik miał turbo ale po regeneracji u Mirka w stodole, Błaszczykowski po dwóch meczach w klubie ledwo biegał, Zieliński też niczego nie pokazał i tak można wymieniać po kolei, linia po linii, do Szczęsnego włącznie.
    MŚ przegraliśmy w meczu z Senegalem, złym ustawieniem, złą jedenastką wyjściową, złym przygotowaniem fizycznym i głupimi, kuriozalnymi błędami, po których straciliśmy dwa gole, bo Senegal tych sytuacji sobie nie wypracował. Kolejny mecz, to była konsekwencja pierwszego.
    Błędem był też brak reakcji Nawałki na kontuzje, ławki i brak formy wielu podstawowych zawodników. Połowa z nich pojechała na MŚ za zasługi, ale też z powodu braku wartościowych zmienników. Popatrz na polska ligę, kluby, podobno mistrzowskie, w pucharach europejskich dostają baty od ogórków i to na pierwszych etapach eliminacji. Gdyby dziś mistrz Polski miał grać z Dortmundem, to nie skończyłoby się 8:4, tylko 16:0.
    Skąd brać zawodników, jeżeli polska piłka nie istnieje?
    DzieńDobry Masz racje, z tym że nie oceniam Lewego za mundial za to, że nie strzelil zadnego gola, za zmarnowana okazje z Japonia i ze nie mial tych okazji wielu. Mnie raziło najbardziej to, ze nie bylo widac walki, gryzienia gleby. Gwiazda tego formatu ma wpływ na cala druzyne i wystarczy, ze podniesie glos i pokaze charyzme poprzez walke, a reszta za nim pojdzie i własnie tego mi brakowalo. Nie szlo wiec sie poddal (jak i cala druzyna) zamiast probowac cos zmienic - przynajmniej ja tak to widze . Najlepszym przykladem tego o co mi chodzi jest (mowie to po raz N-ty) jest Gerrard w finale LM z Milanem, a konkretnie jego zachowanie po golu na 1:3, maly gest, a moze wszystko zmienic.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kibic84 0
    Mistrzostwa nie wyszły wszystkim naszym piłkarzom a nie tylko Lewemu. Dla mnie problemem jest co innego, nie umiemy jako drużyna odwracać wyników. Kiedy po raz ostatni nasza drużyna wygrała przegrywając w meczu? Ciekawe jakie będą komentarze jeśli np. wygramy z Włochami i RL9 strzeli w tym meczu 2 gole. Znowu będzie kochany tak? Sam Lewy meczu nie wygra, ale najgorsze jest to, że wszyscy wyglądali w Rosji beznadziejnie i jestem ciekawy czy Brzęczk ugasi ten pożar
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (67)
Pokaż więcej komentarzy (70)
Pokaż więcej komentarzy (70)
Pokaż więcej komentarzy (70)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×