KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Damian Zbozień specjalistą od autów. Wszyscy się z niego śmiali, a teraz go naśladują

Damian Zbozień jest doskonale znany z tego, że potrafi rzutem z autu w pole karne stworzyć olbrzymie zagrożenie dla rywala. Obrońca Arki teraz śmieje się z osób, które szydziły z jego popisowego zagrania, a teraz same szkolą się w tym punkcie.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Damian Zbozień WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Damian Zbozień

Od długiego czasu Damian Zbozień lubi wrzucać piłkę z autu w pole karne. - Już w Piaście zacząłem wrzucać auty i cała Polska się z tego śmiała, że jesteśmy topornym zespołem. Później zaczęło przynosić to efekty i teraz cała liga, w tym Legia Warszawa rzuca długie auty. Nigdy nie uważałem tego jako ujmy, bo jak daje to efekty, trzeba to wykorzystać. Teraz ja się śmieję z wielkich techników, którzy się ze mnie śmiali, a teraz tak robią sami - powiedział obrońca Arki Gdynia.

W tym sezonie każdy mecz ligowy Arki Gdynia zaczyna ta sama linia defensywy. To ewenement. - Chyba tak jeszcze nie miałem, bo zawsze zdarzały się zawodnikom kontuzje. Stabilizacja w obronie i automatyzmy są bardzo ważne. Cały czas trenujemy i gramy w tym samym składzie. Grając pierwszy raz z zawodnikiem, trzeba się więcej komunikować i rozmawiać ze sobą na boisku, co widzimy w grach treningowych. Ważne jest też zaufanie. Są chłopaki, którzy czekają na swoje szanse i na pewno je dostaną i muszą być gotowi. Nasza dobra dyspozycja, to też wypadkowa pracy rezerwowych. Ja też jak byłem kiedyś rezerwowym, pomagałem zawodnikom grającym - zauważył Damian Zbozień.

Teraz w takiej sytuacji jest zmiennik Zbozienia, Tadeusz Socha. - Każdy zawodnik chce grać, a jego praca wpływa na moją i dzięki temu chcę być lepszym. Były sytuacje, że trenerzy rotowali, jak u trenera Ojrzyńskiego, ale to nasza praca i musimy ją wykonywać na maksa. To zaangażowanie w końcu zaprocentuje. To dzięki temu, że gdy nie odpuściłem będąc rezerwowym w Zagłębiu, w Arce wyglądam dobrze. Trzeba robić swoje - podkreślił Zbozień.

Gdyńscy kibice z pewnością czekają na gola w wykonaniu Damiana Zbozienia. Ten nie przykłada do tego wielkiej wagi. - Fajnie jest strzelać bramki i po to się gra, by wygrywać. Ja jednak jestem obrońcą i dla mnie najważniejsze jest zwycięstwo i gra na zero z tyłu. To przekłada się na punkty i na pieniądze. Gole nie są dla mnie najważniejsze, bardziej cieszy mnie asysta - stwierdził defensor.

ZOBACZ WIDEO Show Krzysztofa Piątka! Polak z dubletem! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy długie wyrzuty z autu to dobry sposób na stworzenie zagrożenia pod bramką rywala?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×