WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dziewięciu piłkarzy Lecha Poznań musi walczyć o nowe umowy. Rewolucja wisi w powietrzu

Aż dziewięciu piłkarzom Lecha kończą się latem umowy, ale na razie atmosfera w klubie nie sprzyja negocjacjom w kwestii ich przedłużenia. Pewne jest jedno - kilku zawodników będzie musiało mocno powalczyć o swój dalszy byt w Poznaniu.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
Newspix / Damian Kosciesza / PressFocus / Na zdjęciu: Jasmin Burić

Jasmin Burić, Matus Putnocky, Dimitris Goutas, Rafał Janicki, Nikola Vujadinović, Vernon De Marco, Marcin Wasielewski, Łukasz Trałka, Maciej Gajos - to grupa, którą już latem Kolejorz będzie mógł pożegnać, jeśli nie zdecyduje się na kontynuację współpracy.

- Nie rozmawiałem jeszcze z klubem na temat mojego nowego kontraktu. Czas pokaże co będzie, podchodzę do tej sprawy spokojnie - deklaruje Burić, który wiosną jest podstawowym bramkarzem Lecha, lecz w dwóch spotkaniach - z KGHM Zagłębiem Lubin (1:2) i Piastem Gliwice (0:4) - wyjmował piłkę z siatki aż sześciokrotnie.

Władze Kolejorza w kwestii przyszłości wymienionych wyżej graczy wypowiadają się enigmatycznie. - Część z nich gra tu długo i sporo o nich wiemy, ale niektórzy są u nas krócej. Są w tej grupie piłkarze, co do których już teraz mamy jasność, jakie decyzje zapadną latem, ale nie dotyczy to wszystkich. Dla niektórych właśnie wiosna będzie weryfikacją. Dostaną szansę popracowania z trenerem Adamem Nawałką, a potem wspólnie ocenimy ich potencjał - mówił niedawno w rozmowie z WP SportoweFakty dyrektor sportowy Tomasz Rząsa.

ZOBACZ WIDEO: Lech zacznie wygrywać? "Nawałka pierwszy rok w kadrze też miał ciężki"

->Łukasz Trałka nie zagra w meczu z Legią Warszawa

Niepewna jest również przyszłość Christiana Gytkjaera, choć Duńczyka w stolicy Wielkopolski z pewnością będą chcieli zatrzymać. Jego umowa także wygasa w czerwcu, lecz zawiera opcję przedłużenia o kolejny rok, co gwarantuje klubowi, że nawet jeśli 28-latek zechce odejść, nie zrobi tego za darmo i do kasy wpłynie kwota odstępnego za transfer.

- Obecnie chcemy oczywiście jak najdłużej korzystać z usług Christiana, lecz zdajemy sobie sprawę, że są lepsze kluby niż Lech i on może chcieć spróbować sił gdzie indziej, zwłaszcza że ma status reprezentanta Danii - zaznaczył Rząsa.

Gytkjaer jest jednym z niewielu zawodników Kolejorza, którzy nie zawodzą. W obecnym sezonie Lotto Ekstraklasy zdobył dziesięć goli i dołożył do nich pięć asyst. Jego odejście wytworzyłoby więc ogromną lukę w ataku.

Na kluczowe decyzje kadrowe trzeba będzie zapewne poczekać nawet do końca sezonu. Poznaniacy muszą ratować miejsce w europejskich pucharach (obecnie w tabeli są dopiero na 7. pozycji). Jeśli ta misja się powiedzie, część piłkarzy może otrzymać propozycję nowych umów, jednak w przeciwnym wypadku rewolucja jest nieunikniona, a w szatni dojdzie do czystki, czyli tego, czego domaga się zdecydowana większość kibiców.

->Warta Poznań domyka kadrę. Pięć nowych twarzy i całkowicie przebudowana ofensywa
Oglądaj online mecz Polska  -Łotwa na żywo w WP Pilot!

Czy Lech powinien zakończyć współpracę z wszystkimi piłkarzami, którym kończą się umowy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • jotwu 1
    zatrudnili nieudacznego trenera.Na co liczyli ? Na cud ? Zapomnieli o "sukcesie" tego trenera podczas MŚ ? Widocznie klapki mieli na oczach i umyśle.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • rm 0
    Sezon i tak stracony, więc rozgonić towarzystwo wzajemnej adoracji, wziąć młodych i perspektywicznych z rezerw, dokupić kilku chcących grać, i zbudować zupełnie nową drużynę. Buric, Putnocky, Janicki, Vujadinovic, Trałka, Gajos, Jevtic, Kostevycz, wprowadzają taki marazm, że nawet Gumny czy Klupś zaczynają już "grać" na takim samym poziomie. De Marco, który nie łapał się do podstawowego składu, w kilku ostatnich meczach jesieni był jednym z lepszych zawodników ofensywnych, a teraz znowu go nie ma. Kupiony za grubą kasę Tomasik tylko siedzi na trybunach, chociaż Kostevycz jest cieniem samego siebie. Rogne po jednym błędzie w meczu z Zagłębiem wylatuje ze składu, a gra Janicki, który co interwencja, to trybuny bliskie zawału. O co tu chodzi?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • prorok 1 0
    Widać jak im zalezy na grze w Lechu , wszyscy powinni juz w okresie przerwy zimowej zostać wystawieni na listę transferową , moze by ktoś się skuśił na ten szrot , a tak po czerwcu odejdą za darmo .Brawo Lech widać ze wam nie zalezy na kaśie .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×