WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lotto Ekstraklasa. Legia - Pogoń: sensacyjny remis w Warszawie, Legia traci pozycję lidera!

Zimny prysznic dla kibiców Legii Warszawa! Aktualni mistrzowie Polski tylko zremisowali przed własną publicznością z Pogonią Szczecin 1:1 (0:1) i na dwie kolejki przed końcem ligowych zmagań stracili pozycję lidera na rzecz Piasta Gliwice!
Paweł Kapusta
Paweł Kapusta
PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: piłkarz Legii Warszawa Luis Rocha (z lewej) i Sebastian Kowalczyk (z prawej) z Pogoni Szczecin

Co dla kibiców stołecznej ekipy najboleśniejsze, Legia przez długą część meczu nie była w stanie zrobić nic, żeby pozycji lidera nie stracić. Choć do zakończenia ligowych zmagań zostały jeszcze dwie kolejki i wciąż wszystko jest możliwe, to aktualni wciąż mistrzowie stracili kontrolę nad wydarzeniami. Aleksandar Vuković po zeszłotygodniowej porażce z Piastem Gliwice mówił, że niekorzystny rezultat wprawdzie boli, jednak jego zespół wciąż ma sprawy mistrzostwa kraju tylko w swoich rękach i nogach. Ekipa z Łazienkowskiej wciąż miała przecież jeden punkcik przewagi nad wiceliderem. Ambitna Pogoń w niedzielne popołudnie mocno jednak uprzykrzyła legionistom życie. I mocno namieszała w walce o tytuł mistrza!

Ligue 1. Skandal po meczu AS Monaco. Ultrasi rzucili kubkiem w Kamila Glika
Trudniej o gorszą grę ekipy walczącej o tytuł mistrzowski, niż występ Legii w pierwszej połowie starcia z Pogonią. Legia spała. I był to sen bardzo głęboki. Poza prowadzeniem uzyskanym już w 4. minucie po znakomitym uderzeniu Zvonimira Kozulja z rzutu wolnego (i złym zachowaniu Radosława Cierzniaka), goście w pierwszych 30.minutach meczu oddali aż sześć strzałów, z czego cztery były strzałami w światło bramki. Legia w tym samym czasie nie miała na koncie choćby jednego oddanego uderzenia. Trener Aleksandar Vuković chciał zespołem wstrząsnąć i zrobił to w bardzo oryginalny sposób - ściągając w 33. minucie Iuriego Medeirosa. Odważny był to ruch zważywszy na fakt, że wszyscy piłkarze Legii byli w pierwszej połowie równie nieporadni.

Zresztą, Pogoń po pierwszej połowie powinna schodzić do szatni z dwoma strzelonymi golami. W 38. minucie kilkudziesięciometrowy rajd przeprowadził Michał Żyro, który znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Legii. Rajd zakończony strzałem byłego legionisty, tyle tylko, że piłka po tym uderzeniu została odbita przez Cierzniaka. Już w doliczonym czasie miejscowi odgryźli się niecelną przewrotką Remy'ego oraz łatwym do wyłapania strzałem Carlitosa.

ZOBACZ WIDEO Serie A: Milan wygrywa, ale Krzysztof Piątek nie strzela [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]


Druga połowa to już zdecydowanie lepsza gra Legii. Pogoń ustawiła się bardzo głęboko, gospodarze z kolei zawzięcie szukali swoich szans. Już w 55. minucie było 1:1. Okazało się, że ryzykowne posunięcie Vukovicia z pierwszej połowy przyniosło wymierny efekt. Znakomicie akcję wykończył bowiem Dominik Nagy. Sześć minut później piłka drugi raz wpadła do bramki Pogoni, tym jednak razem sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Legia kilka razy próbowała jeszcze pokonać Jakuba Bursztyna, jednak ani Szymański, ani Carlitos, ani Nagy nie byli w stanie skutecznie wykończyć akcji.

II liga: Widzew zaprzepaścił awans! GKS strącił Elanę z premiowanego miejsca!
Legia Warszawa kolejny mecz rozegra w najbliższą środę, 15 maja o godzinie 20:30 w Białymstoku z Jagiellonią. Pogoń Szczecin tego samego dnia, również o 20:30 zagra u siebie z Piastem Gliwice.

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 1:1 (0:1)
0:1 - Zvonimir Kozulj 4'
1:1 - Dominik Nagy 55'

Legia: Cierzniak - Vesović, Jędrzejczyk, Remy, Rocha (76' Wieteska) - Medeiros (33' Nagy), Antolić, Martins (46' Niezgoda), Cafu, Szymański - Carlitos.

Pogoń: Bursztyn - Matynia, Malec (60' Fojut), Walukiewicz, Stec - Hostikka, Drygas (71' Majewski), Podstawski, Kozulj, Kowalczyk - Żyro (65' Benyamina).

Żółte kartki: Kowalczyk, Podstawski, Walukiewicz.

Sędziował: Paweł Gil (Lublin).

Czy Legia Warszawa obroni w sezonie 2018-19 tytuł mistrza Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (46):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Gnom Kurzajka 0
    Tak jak pisałem ostatnio komentarz do "sensacyjnego" awansu Liverpoolu czy Totenchamu w meczach, które były już wygrane,....tu przemyślenia mam dosłownie identyczne.
    To nie jest sensacja...to nie jest przypadek, to po prostu kolejny śmierdzący szwindel w widowisku, które większość ludzi uważa za uczciwy sport. Jak można sądzić inaczej, gdy lider na finiszu rozgrywek, zwarty i skoncentrowany na mistrzostwie traci u siebie punkty z ostatnim zespołem w stawce? Polska piłka klubowa to szambo jakich mało. Gdy co roku zastanawiam się czy już sięgnęła dna, ona zaczyna kopać w mule i pogrążać się jeszcze mocniej (w tym roku szykuje się kolejny spadek w rankingu uefa). Dziwię się ludziom, że wydają swoje ciężko zarobione pieniądze na oglądanie tych marnych ligowych widowisk (czy to na żywo, czy poprzez stacje TV), przepełnionych korupcją i bylejakością.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • p_ 0
    stwierdzenie, że legła straci sensacyjne punkty jest ... sensacyjne :D
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Akairis 0
    Najlepszy news weekendu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (43)
Pokaż więcej komentarzy (46)
Pokaż więcej komentarzy (46)
Pokaż więcej komentarzy (46)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×