Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Eliminacje Euro 2020: Polska - Słowenia. Dobre wieści ws. Kamila Glika

Kamil Glik ma złamany nos, ale bez przemieszczenia - przekazał prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek. Obrońca kadry doznał urazu na samym początku meczu ze Słowenią (3:2) i musiał opuścić boisko.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Na zdjęciu opatrywany przez lekarzy reprezentacji Polski Kamil Glik w meczu ze Słowenią Newspix / PIOTR KUCZA/FOTOPYK / NEWSPIX.PL / Na zdjęciu opatrywany przez lekarzy reprezentacji Polski Kamil Glik w meczu ze Słowenią

Na pewno nie tak wyobrażał sobie Kamil Glik spotkanie ze Słowenią, w którym kadrowicze i kibice żegnali Łukasza Piszczka. Dla obrońcy Borussii Dortmund był to ostatni mecz w reprezentacji Polski, jednak zawodnik AS Monaco w tym nie uczestniczył.

Wszystko przez sytuację z trzeciej minuty meczu, gdy w polu karnym gości Glik zderzył się z bramkarzem Janem Oblakiem. Jak ujawnił niedługo później dziennikarz Polsatu Marcin Feddek, nasz piłkarz stracił na chwilę przytomność. Mimo chęci i ogromnej złości, nie wrócił już na murawę.

Skandaliczny stan murawy na PGE Narodowym. Piłkarze poskarżyli się premierowi. Czytaj więcej--->>>

31-latek powinien jednak szybko znów pojawić się na boisku. Jak ogłosił we wtorkowy wieczór prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek, Glik ma złamany nos, jednak bez przemieszczenia, co jest z pewnością dobrą wiadomością.

 

"Czyli jutro gotowy do gry" - dodał Boniek i łatwo sobie wyobrazić, że nasz obrońca zagra w najbliższym ligowym meczu AS Monaco w Ligue 1. A dojdzie do niego w niedzielę w Bordeaux.

Informacje o złamanym nosie Glika potwierdził podczas pomeczowej konferencji prasowej także selekcjoner naszej kadry Jerzy Brzęczek.

Spotkanie ze Słowenią zakończyło się triumfem Biało-Czerwonych 3:2 (więcej TUTAJ).

ZOBACZ WIDEO: Polska - Słowenia. Robert Lewandowski: To szczęście, że nikt nie złapał poważnej kontuzji

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • Jerzy Michalik Zgłoś komentarz
    Jak dobrze przejrzeć powtórkę, to słoweński bramkarz atakował celowo głowę Kamila Glika. Powinien dostać przynajmniej źółtą kartkę. Potem symulował kontuzję. Brzydkie to było.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×