Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PKO Ekstraklasa. Piłkarze Lecha Poznań odżyli. "Do Wrocławia pojedziemy jako faworyt"

Trzy zwycięstwa z rzędu i wreszcie powiew optymizmu. Piłkarze Lecha Poznań nie kryją, że czują się teraz mocni i do następnych meczów będą przystępować jako faworyci.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
zawodnik Lecha Poznań Jakub Kamiński (z lewej) i Michał Trąbka (z prawej) z ŁKS Łódź PAP / Jakub Kaczmarczyk / Na zdjęciu: zawodnik Lecha Poznań Jakub Kamiński (z lewej) i Michał Trąbka (z prawej) z ŁKS Łódź

W sobotę drużyna Dariusza Żurawia pokonała u siebie ŁKS Łódź (2:0) i ma najlepszą jak dotąd serię w PKO Ekstraklasie. Do liderującego Śląska Wrocław traci tylko cztery punkty, a już za tydzień zmierzy się właśnie z nim.

- Dobrze, że potrafiliśmy strzelić ŁKS pierwszego gola. Rywal musiał się otworzyć i zaatakować. W efekcie zdobyliśmy drugą bramkę, zamknęliśmy mecz i możemy się cieszyć. Znów mamy czyste konto w tyłach, wyciągamy więc same pozytywy i oby tak dalej - przyznał Jakub Kamiński.

Młody skrzydłowy asystował przy drugim trafieniu Kamila Jóźwiaka. Poprzedziła je przerwa w grze, spowodowana odpaleniem rac przez kibiców. - To nas trochę rozkojarzyło, byliśmy też zmęczeni. Tym bardziej dobrze, że potrafiliśmy ten kryzys opanować. Czekałem na asystę dość długo, więc jestem bardzo zadowolony. Trener daje mi szanse, a ja próbuję się odpłacać jak najlepiej. Wchodziłem przy prowadzeniu 1:0, więc musiałem też pomagać w obronie. Jestem jednak zawodnikiem ofensywnym i lubię mieć piłkę przy nodze, dlatego wszedłem w pole karne i fajnie, że Kamil wykorzystał moje podanie - zaznaczył.

ZOBACZ WIDEO: Losowanie Euro 2020. Trener Szwedów wspomina mecz z Polską: "Tomaszewski obronił karnego. Wygraliście 1:0. Nie lubię tego"

->PKO Ekstraklasa: Lech - ŁKS. Beniaminek bezradny w Poznaniu. "Mieliśmy zbyt mało jakości"

W następnej kolejce rywalem "Kolejorza" będzie Śląsk Wrocław i to ma być weryfikacja formy zespołu Dariusza Żurawia. - To przeciwnik, który w tym sezonie pokazuje dobrą piłkę i regularnie punktuje. My jednak mamy teraz dobrą serię i moim zdaniem jedziemy tam w roli faworyta. Jesteśmy na fali wznoszącej i chcemy to wykorzystać. Zwycięstwo bardzo by nas przybliżyło do czołówki - oznajmił Kamiński.

Jóźwiak, który wykorzystał dogranie młodszego kolegi, bardzo go chwalił. - Kuba mógł mieć nawet dwie asysty, ale po pierwszym jego podaniu świetnie bronił Arkadiusz Malarz. Cieszy nas jednak seria wygranych, bo to pierwsza w trwającym sezonie. Mamy trzy dobre mecze w lidze i jeden pucharowy. Poza tym nie tracimy bramek. Nie wpadamy jednak w euforię, bo do czołówki jeszcze nam sporo brakuje - powiedział skrzydłowy.

21-latek miał wejść na boisko wcześniej niż w 65. minucie i zastąpić Joao Amarala. Tylko zbieg okoliczności sprawił, że nie stało się to jeszcze zanim Portugalczyk otworzył wynik. - Super, że jeszcze chwilę Joao został i w tej akcji udało mu się zdobyć gola. Pani sędzia techniczna trochę się spóźniła, ale chyba tak miało być - zakończył.

->PKO Ekstraklasa. Robert Gumny już po zabiegu, rehabilitacja potrwa pół roku

Czy Lech wygra na wyjeździe ze Śląskiem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0):
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×