Po 23 kolejkach licznik trafień Roberta Lewandowskiego wskazuje już 25 - pięć więcej niż drugiego na liście Timo Werner z RB Lipsk. Skuteczność napastnika Bayernu jest niesamowita - już teraz ma dorobek, który gwarantowałby mu tytuł króla strzelców w aż 30 sezonach Bundesligi!
"Lewy" poluje nie tylko na piątą w karierze, a trzecią z rzędu armatkę dla najskuteczniejszego gracza niemieckiej ekstraklasy, ale też na rekord wszech czasów Gerda Muellera, który w sezonie 1971/72 zdobył w Bundeslidze aż 40 bramek.
Polak dosłownie podąża śladem "Der Bomber", bo legendarny Niemiec na tym samym etapie tamtych rozgrywek też miał na koncie 25 goli. Lewandowski będzie miał jeszcze 11 okazji, by dorównać legendarnemu snajperowi. Mueller w finiszu rekordowego sezonu zdobył aż 15 bramek, ale nie jest to wyczyn, którego Lewandowski nie może powtórzyć.
Warto zwrócić uwagę, że kapitan reprezentacji Polski niemal dubluje trzeciego na strzeleckiej liście Jadona Sancho (13) z Borussii Dortmund. To sytuacja bez precedensu w Europie, by zawodnik z najniższego stopnia podium miał aż taką stratę do lidera klasyfikacji strzelców.
Czołówka klasyfikacji strzelców Bundesligi:
M | Zawodnik | Bramki | Klub |
---|---|---|---|
1. | Robert Lewandowski | 25 (+2) | Bayern Monachium |
2. | Timo Werner | 20 | RB Lipsk |
3. | Jadon Sancho | 13 | Borussia Dortmund |
4. | Rouwen Hennings | 11 | Fortuna Duesseldorf |
- | Florian Niederlechner | 11 | FC Augsburg |
- | Marco Reus | 11 | Borussia Dortmund |
- | Robin Quaison | 11 | 1.FSV Mainz 05 |
ZOBACZ WIDEO: Odwiedziliśmy bazę reprezentacji Polski na Euro 2020! Zobacz, jak będą mieszkać kadrowicze