Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PKO Ekstraklasa. Lech - Lechia. Patryk Lipski wie, że dał ciała. "Nie mogę się niczym tłumaczyć"

Patryk Lipski mógł okazać się bohaterem Lechii Gdańsk w niedzielnym meczu z Lechem Poznań. Drużyna z Trójmiasta była tłem dla rywali, lecz 25-letni pomocnik miał na nodze piłkę na wagę remisu. Zawiódł i biało-zieloni wrócili do domu bez punktu (0:2).

Sebastian Zwiewka
Sebastian Zwiewka
Patryk Lipski WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Patryk Lipski
Piłkarze Lechii Gdańsk w stolicy Wielkopolski mieli niewiele do powiedzenia. Lech Poznań szybko przejął inicjatywę i co chwilę bombardował strzałami bramkę Dusana Kuciaka. Patryk Lipski pojawił się na murawie w 58. minucie. Pomocnik biało-zielonych - przy stanie 1:0 dla gospodarzy - powinien wyrównać stan meczu, jednak fatalnie przestrzelił. Więcej zimnej krwi zachował Filip Marchwiński, który ustalił końcowy rezultat na 2:0.

25-latek doskonale zdaje sobie sprawę, że w tej sytuacji dał ciała i bierze porażkę na klatę. - Miałem idealną sytuację do wyrównania i nie mogę się niczym tłumaczyć. W takim momencie muszę oddać strzał w światło bramki i to byłby zapewne gol - skomentował w rozmowie z oficjalną stroną gdańskiego klubu.

Dlaczego futbolówka nie wpadła do siatki? Kibice znad morza już powoli unosili ręce, a po chwili spotkało ich wielkie rozczarowanie. Lechiści nie stworzyli sobie więcej dogodnych szans. - Chciałem chyba umieścić piłkę zbyt blisko słupka i dlatego strzał poleciał obok bramki. Na pewno nie będę zganiał tego na złe boisko, bo podanie od Mladenovicia było idealne - dodał.

Na początku drugiej części gry czerwoną kartkę - za dwie żółte - obejrzał Karol Fila. Młody gdańszczanin osłabił drużynę w tak ciężkim spotkaniu. - Kiedy wszedłem to graliśmy już w dziesięciu. Miałem zdecydowanie więcej zadań defensywnych, a Lech oddal w przeciągu meczu mnóstwo strzałów. Wygrali zasłużenie, ale my przez długi czas bardzo dobrze się broniliśmy. Dusan obronił wiele trudnych uderzeń, ale niestety nie wystarczyło to do wywiezienia punktów - podsumował Lipski.

Zobacz takżePKO Ekstraklasa: Lech - Lechia. Obustronne prowokacje, kradzież flag i dotąd sześciu zatrzymanych po skandalu
Zobacz także
: PKO Ekstraklasa. Frekwencja na stadionach piłkarskich. Legia i Wisła daleko przed resztą stawki

ZOBACZ WIDEO: Odwiedziliśmy bazę reprezentacji Polski na Euro 2020! Zobacz, jak będą mieszkać kadrowicze
Czy Piotr Stokowiec powinien częściej stawiać na Patryka Lipskiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×