Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Trener z Małopolski poszedł na wojnę z PZPN. "Tak się nie postępuje z ludźmi. Wypchnięto nas na margines"

- Po ponad 20 latach pracy dostałem w twarz, zostałem zdegradowany i pozbawiony możliwości wykonywania zawodu - mówi nam Paweł Olszowski. Trener małopolskiego MZKS Alwernia złożył bezprecedensowy pozew przeciwko Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej.
Maciej Kmita
Maciej Kmita
Zbigniew Boniek Newspix / Michał Chwieduk / Zbigniew Boniek

Uprawnienia trenerskie zdobył w 1996 roku. Po studiach na krakowskiej AWF odbył dwuletnią specjalizację i uzyskał dyplom trenera drugiej klasy. Od blisko ćwierć wieku łączy pracę nauczyciela i wychowawcy w szkole średniej z prowadzeniem drużyn z podstaw piłkarskiej piramidy, jak ładnie nazywa najniższe ligi prezes Zbigniew Boniek. Najwyżej pracował w III lidze, do której awansował w 2014 roku z MKS Trzebinia. W tym samym roku wygrał z nim okręgowy Puchar Polski.

Przez 18 lat uzyskane na AWF uprawnienia pozwalały mu prowadzić drużyny na każdym szczeblu poza ekstraklasą. Sytuacja zmieniła się w 2014 roku, kiedy w odpowiedzi na tzw. ustawę Gowina, która uwolniła 50 zawodów, w tym trenera sportowego, PZPN wprowadził własny system weryfikacji szkoleniowców.

- Zgodnie z uchwałą PZPN, uprawnienia trenerskie nadane przez Ministerstwo Sportu, stopniowo tracą ważność, a respektowane są tylko kursy PZPN. PZPN uznał, że jeśli ktoś nie podda się kształceniu korporacyjnemu, nie zdobędzie nowych licencji, to jest pozbawiany możliwości prowadzenia drużyn na kolejnych szczeblach - mówi nam Paweł Olszowski.

ZOBACZ WIDEO Koronawirus. Ciężka sytuacja klubów sportowych. "Ratunkiem może być wprowadzenie odpowiednich przepisów"

- I tak rok po roku zamykano przede mną kolejne ligi: pierwszą, drugą, trzecią, czwartą, okręgową. Od 1 stycznia mogę pracować najwyżej w A klasie, czyli na najniższym szczeblu. Pozbawiono mnie prawa do trenowania grup juniorskich i trampkarskich. Mogę prowadzić jedynie dzieci do 13. roku życia i seniorów, którzy są totalnymi amatorami - od siódmej ligi w dół - wylicza.

- PZPN broni się w ten sposób, że wprowadził licencje, ponieważ zależy mu na tym, żeby nie obniżył się poziom szkolenia. A mi się wydaje, że z roku na rok jest coraz gorzej. I ja się zastanawiam, czy poziom obniża się przez takich trenerów jak ja, którzy zostali zmarginalizowani i zdegradowani, czy przez tych trenerów, którzy robią te kursy PZPN i wchodzą do zawodu? - pyta retorycznie.

Jak Dawid z Goliatem

48-latek postanowił więc pozwać PZPN. - Zostałem pozbawiony praw do wykonywania zawodu w pełnym zakresie - tak jest sformułowany zarzut - tłumaczy, dodając: - Nie neguję systemu kształcenia trenerów, tylko uważam moje wykształcenie za analogiczne. Kurs UEFA A, który musiałbym zrobić od nowa, by móc prowadzić drużyny do III ligi włącznie i juniorów, odpowiada w dużej części temu, co robiłem przez dwa lata na specjalizacji trenerskiej na AWF.

- Miałem zajęcia z takimi wykładowcami jak Jerzy Żołądź, wtedy doktorem, a dziś profesorem, z profesorem Janem Blecharzem, z doktorem Bogusławem Ciućmańskim. To nie było tak, że ktoś dał nam uprawnienia za nic. Niestety, okazało się, że dwuletnia specjalizacja na AWF to dla ludzi z PZPN za mało i nakazują nam się uczyć wszystkiego od początku. Głównie tego samego - podkreśla Olszowski.

- Trenerem według ustawy o sporcie może być osoba, która ma "wiedzę, umiejętności i doświadczenie". A PZPN, jako monopolista w kwestii prowadzenia rozgrywek piłkarskich w Polsce, stwierdził, że sam będzie decydował o dopuszczaniu trenerów do pracy w klubach. Powstał mały dysonans. Skoro mam nabyte uprawienia, to mam wiedzę i umiejętności, a doświadczenie zdobywałem stopniowo - jako trener pracuję 20 lat - argumentuje.

- Nie jestem wrogiem kursów - w tej chwili to jedyna forma kształcenia trenerów. Ale powinni je robić od zera ci, którzy wchodzą do zawodu i chcą się piąć w hierarchii. PZPN wspaniałomyślnie dał czas na zrobienie swojego kursu. Jakbym go zrobił, jakbym zdobył ten papier, to byłbym fajny facet i już mógłbym pracować - ironizuje trener Alwernii.

Kosztowna pasja

Ale zdobycie związkowej licencji nie jest łatwe. Koszt kursu UEFA A to prawie 5 tys. zł za samo przystąpienie. Do tego zajęcia organizowane są przez wojewódzkie związki, czyli w przypadku Małopolski - w Krakowie. Jako nauczyciel żyjący na co dzień w innym mieście Olszowski ma ograniczone możliwości uczestniczenia w zajęciach.

- Pracowałem kiedyś w czwartej i trzeciej lidze i chciałbym do tego wrócić, więc planowałem zrobić w Krakowie kurs UEFA A, który by mi to umożliwił. On kosztuje cztery tysiące osiemset złotych, a składa się na niego dziesięć sesji w ciągu roku, od niedzieli do środy - tłumaczy.

- Jako nauczyciel nie mam normalnego urlopu, tylko musiałbym wziąć co najmniej dwadzieścia dni bezpłatnego urlopu. Na to się musi zgodzić dyrektor szkoły. A jak się zgodzi, to jest tak, jakbym przez miesiąc w ogóle nie pracował - wylicza Olszowski.

- Do tego trzeba doliczyć koszty zakwaterowania w Krakowie. Odbycie takiego kursu UEFA A to koszt około dziesięciu tysięcy złotych. To są dość duże pieniądze, prawda? A program tego kursu w dużym stopniu pokrywa się z tym, co robiłem na specjalizacji na AWF - powtarza.

Dla trenerów pracujących w piłce amatorskiej 10 tys. zł to znaczący wydatek, a zrobienie kursu UEFA A nie otwiera perspektyw na wysokie zarobki. Trenerzy na poziomie IV czy III ligi czy drużyn juniorskich nie mogą utrzymać się jedynie z pracy w klubie. To wciąż jedynie dodatek, praca z pasji do futbolu.

Dwa lata w 82 godziny

Olszowski punktuje niedoskonałości systemu PZPN. - Z odsunięciem od trzeciej ligi jeszcze mogę się pogodzić. Ale jeśli od ćwierć wieku pracuję w szkole średniej jako nauczyciel i wychowawca, a ktoś mi mówi, że nie mogę prowadzić juniorów czy trampkarzy, bo się nie nadaję, to jest to trudne do zaakceptowania. Jakie przygotowanie do pracy z młodzieżą ma ktoś świeżo po takim kursie PZPN, a jakie ktoś po AWF i z dwudziestoletnim doświadczeniem w pracy z młodzieżą? - pyta trener Alwernii.

1 stycznia federacja zrównała wszystkich szkoleniowców, którzy nie poddali się weryfikacji: trenerów klasy mistrzowskiej, pierwszej i drugiej po studiach wyższych z instruktorami piłki nożnej, którzy skończyli 70-godzinny kurs instruktora. Wszyscy otrzymali licencję grassroots C. Mogą pracować w A klasie i niżej i prowadzić dzieci do 13. roku życia. By zdobyć drugą klasę trenerską, Olszowski musiał skończyć dwuletnią specjalizację w szkole wyższej. Do kursu na grassroots C można przystąpić zaraz po maturze, a jego program realizuje się w 82 godziny.

- Po 20 latach pracy jako trener dostałem w twarz, zostałem zdegradowany i pozbawiony możliwości wykonywania zawodu. Moje uprawnienia zostały zrównane z licencją grassroots C. Do jednego worka wrzucono wszystkich, którzy nie podporządkowali się systemu kształcenia PZPN. Zostaliśmy zrzuceni na poziom zero - mówi Olszowski.

- Po 1 stycznia grono trenerów grassroots C w Polsce powiększyło się o około tysiąc dwieście osób. Ten nagły wzrost oznacza, że tylu trenerów utraciło uprawnienia i zasiliło grupę grassroots C. To oznacza, że tylu trenerów nie dało zarobić korporacji, jaką jest PZPN i zostało pozbawionych prawa do wykonywania zawodu. Jestem sceptycznie nastawiony do PZPN i struktur w polskiej piłce, bo tak się nie postępuje z ludźmi, że wyrzuca się do kosza ich wykształcenie - ciągnie nasz rozmówca.

Kazus Kotwickiego

Trener z A klasy wypowiedział wojnę najpotężniejszemu i najlepiej postrzeganemu związkowi sportowemu w Polsce. Do działania zachęcił go przykład z piłki ręcznej. Krzysztof Kotwicki pozwał krajowy związek w identycznej sprawie i sąd przyznał mu rację. Więcej TUTAJ.

- Związek piłki ręcznej wprowadził podobny system licencyjny co PZPN, a trener Kotwicki, który pracował wtedy w klubie pierwszoligowym, uznał, że nie zrobi tej licencji, ponieważ ma już uprawnienia, których ZPRP chce go bezprawnie pozbawić. W pierwszej instancji przegrał, ale po apelacji sąd drugiej instancji przyznał mu rację - opowiada Olszowski.

- To otworzyło mu furtkę do ubiegania się o odszkodowanie za utracone korzyści, bo przez dwa czy trzy lata nie mógł pracować w pierwszej lidze. Nie sądzę, bym podążył jego śladem: dla mnie najważniejsza jest możliwość ponownego prowadzenia zespołów przynajmniej w trzeciej lidze. To oznaczałoby, że moje wykształcenie jest równe z licencją UEFA A - mówi.

Pozew Olszowskiego jest bezprecedensowy w polskiej piłce, ale trener z Małopolski nie jest jedynym, który chce się postawić PZPN: - Nie tylko mi się to nie podoba. Wiem, że jest spora grupa trenerów na Mazowszu, którzy chcą przygotować pozwy w tej samej sprawie. Wielu trenerów, którzy są między 50. a 60. rokiem życia, mówi wprost, że nie zainwestują w te kursy. To jest wypychanie na margines ludzi z doświadczeniem, którzy mogą jeszcze wiele dobrego dla piłki zrobić.

Pierwsza rozprawa w sprawie Olszowski vs PZPN miała się odbyć 27 marca, ale ze względu na ogłoszony w kraju stan epidemii została przełożona. Nowy termin nie został na razie wyznaczony.

Czy Paweł Olszowski ma szansę wygrać z PZPN?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (24):

  • anra Zgłoś komentarz
    Jestem w takiej samej sytuacji jak Pan Olszowski.Ukończyłem AWF Katowice kier.trenerski i po 4latach studiów w obecnosci szefa wyszkolenia PZPN otrzymałem tytuł trenera II klasy. Dzisiaj
    Czytaj całość
    się to nie liczy, liczy się tylko kurs i pieniądz. Czy to tak ma wyglądać uzdrowienie polskiej piłki? poprzez wysoko płatne kursy? Szanowny kolego trzymam za Pana kciuki aby się Panu powiodłowsądzie a na kurs to mozna zapisać się w zawodzie :malarz: ,kucharz kowal ,lub mechanik pojazdow samochodowych.
    • zbych22 Zgłoś komentarz
      Boniek realizuje swoją koncepcję,a że ona oględnie mówiąc jest średnia albo nawet marna to nie można się dziwić.Obiecywał,że będzie traktował piłkę nożną biznesowo i tak
      Czytaj całość
      czyni. Nie wiem w jaki sposób i jaką specjalizację Pan Prezes posiadł ale wiedzy to on nie ceni i nie szanuje. Dla niego jedynym wyróżnikiem jakości jest szmal. Wszyscy z certyfikatami UEFA A wykształceni przez PZPN to elita trenerska tego świata.Po tych ludzi przed gmachem PZPN ustawiają się kolejki z najzacniejszych klubów Europy i to jest niewątpliwym sukcesem Prezesa.
      • Mirosław Wyrwas Zgłoś komentarz
        Ta sama sytuacja.AWF Poznań-podyplomowe studia trenerskie na AWF Katowice prowadzone przez Trenera Antoniego Piechniczka-wieloletnia praca w klasach sportowych/mistrzostwa Polki gimnazjów w
        Czytaj całość
        turnieju COCA-COLA CUP/i wszystkiego zapomniałem?
        • dział analiz Zgłoś komentarz
          Odpowiedź dla wszystkich którzy nie umieją czytać ze zrozumieniem, nazywam się Krzysztof Kotwicki i wygrałem taką samą sprawę w sądzie ze ZPRP. ŻADEN DOSWIADCZONY TRENER NIE UCHYLA
          Czytaj całość
          SIĘ OD NAUKI I UNOWOCZEŚNIANIA SWOJEGO WARSZTATU. OD 1980 ROKU KIEDY SKOŃCZYŁEM STUDIA SPORTOWE, UCZESTNICZYŁEM W WIELU KURSOKONFERENCJACH KRAJOWYCH I ZAGRANICZNYCH POSZERZAJĄC I UNOWOCZEŚNIAJĄC SWÓJ WARSZTAT PRACY. Nie chodzi więc o brak chęci do ciągłego podnoszenia swoich umiejętności tylko o zwykły SZACUNEK DO ZAWODU TRENERA!!! Dodam jeszcze że EHF wprowadzając tzw. Rinck Convencion uwzględnił właśnie tzw. ŚCIESZKĘ AKADEMICKĄ w której to absolwenci wyższych uczelni sportowych po 2 latach pracy w zawodzie otrzymują licencję A. Polski Związek oszukał polskich trenerów nie wprowadzając tego do swoich regulaminów licencyjnych. TO JEST OSZUSTWO W ZWIĄZKOWYCH RĘKAWICZKACH I BEZPRAWIE!!! Pozdrawiam wszystkich którzy tak się martwią o dokształcanie trenerów i proponuję włączyć myślenie. Trzymam kciuki za wszystkich trenerów walczących o szacunek dla naszego zawodu. Krzysztof Kotwicki
          • Łukasz Guzowski Zgłoś komentarz
            Kilka rzeczy: po pierwsze to że ktoś jest nauczycielem wf nie znaczy że powinienem być trenerem, 2 to co było 5 lat temu z przygotowania fizycznego, taktycznego, metodyka techniki to kosmos
            Czytaj całość
            więc jeżeli ktoś mówi że miał prawie to samo to znaczy że nie wie o czym mówi no chyba że z anatomii bo już np. z fizjologi nie, pomijam metodykę treningu bo w ogóle dramat. 3. Myślę że PZPN mógł więcej dołożyć do kursów wyrównawczych ale to trzeba było zrobić nawet po to by nie robić krzywdy swoim zawodnikom.
            • Robert Pryka Zgłoś komentarz
              Z szacunku dla Trenerów , dzięki którym PZPN,dysponuje takim budżetem(lwią cześć budżetu stanowi opłata za transfery zawodników należna WZPN-om)powinno wydać się licencję według
              Czytaj całość
              takich zasad,zresztą tak uczyniono m.in w Niemczech,Szwajcarii i wielu innych europejskich krajach: -UEFA PRO-TRENER KL.MISTRZOWSKIEJ -UEFA A-TRENER KL.I -UEFA B-TRENER KL.II -GRASHCOPER C-INSTRUKTOR P.N NIE MA NAWET SENSU PORÓWNUJĄC STUDIA DO KURSÓW... WYSTARCZYŁO ZAPROSIĆ WYKSZTAŁCONYCH TRENERÓW PRZED 2013 ROKIEM I PO PROSTU WRĘCZYĆ TAKIE UPRAWNIENIA... ZWYCZAJNIE ZABRAKŁO KOMUŚ KLASY...
              • Jerzy Put Zgłoś komentarz
                Już kiedyś napisałem coś na ten temat do prezesa Bońka, ale odpowiedzi nie dostałem, bo i po co. Dla nich tak naprawdę liczy się kasa, kasa i jeszcze raz kasa, a nie dobro piłki.
                Czytaj całość
                Zrobiłem kiedyś nawet ten ich kurs upoważniający do prowadzenia drużyn B klasy, a na egzaminie kończącym ten kurs większość pytań dotyczyła zagadnień piłki dzieci i młodzieży, i to jest ten ich profesjonalizm. Z wykształcenia jestem nauczycielem wychowania fizycznego. Kiedyś trenowałem drużyny młodzieżowe, moimi wychowankami są dziś panowie, którzy grali w reprezentacji naszego kraju, ekstraklasie, I-wszej i II-giej lidze, a ja dziś mogę trenować tylko klasę B. Trzymam za pana kciuki i życzę powodzenia!!!
                • Zbyszek Mirek Zgłoś komentarz
                  Mam nadzieje,że Pan Olszowski wygra bo kursiki PZPN nijak się mają do studiów na AWF! Skąd wiem ? oprócz studiów skończyłem i taki kurs dla świętego spokoju .
                  • czarni slupsk Zgłoś komentarz
                    W Naszym klubie trener również stracił uprawnienia PZPN A a otrzymał w zamian Grassroots C. Człowiek który jest trenerem juz 32/33 lata, ukończył AWF i uczestniczy w kursokonferencjach a
                    Czytaj całość
                    mimo to został zdegradowany. W przyszłym sezonie nie może juz pracować z rocznikiem 2007. Pracował z tymi chłopcami 6 lat i teraz zabrano tą możliwość. Człowiek który żyje piłką, jest nauczycielem WFu i trenerem tyle lat, ma wiele sukcesów na koncie a pomimo tego zostają zabrane uprawnienia! Nie ma zasad! Liczy sie kasa!
                    • Ryszard Hendryk Zgłoś komentarz
                      Witam wszystkich. Sytuacja z pandemią Koronawirusa(bo to teraz najważniejsza sprawa, żeby ktoś zajmował się Hendrykiem czy Olszowskim) wstrzymała moją przykrość i żal na
                      Czytaj całość
                      postępowanie w sprawie licencji i ZDEGRADOWANIE MOICH UPRAWNIEŃ. Teraz jestem na etapie jak początkujący... . Dlatego podziwiam trenera Pawła Olszowskiego, który podał PZPN do sądu nie godząc się na takie TRAKTOWANIE, a przy okazji wyjaśnił o co chodzi. Ja nie mam pieniędzy narazie na sądzenie, bo na piłce się nie dorobiłem. Ja też nie mogę się pogodzić, a nawet już nie chodzi czy się pogodzę czy nie, jest mi zwyczajnie BARDZO PRZYKRO i jestem nawet gotów zrezygnować z Pasji, którą wykonuję w tym roku 2020 przez 33 lata. Jestem od 33 lat trenerem w Sycewicach woj. pomorskie. Szkle dzieci w UKS,, SPARTA "SYCEWICE. Skoro PZPN uważa, że już nie jestem wart to nie ma co im służyć. Wielokrotnie wypowiadałem się na temat i na spotkaniach organizowanych przez POMORSKI ZPN, czy w prasie i mediach np. artykuł Red. Bartosza Burzyńskiego WESZLO. COM/WESZLO EXTRA z dnia 21.04.2018, że nie będę płacił za uprawnienia, które już raz zdobyłem, płaciłem i poświęcałem czas na zdobywanie i uzyskanie wiedzy. Łącznie 8 semestrów, bo jeszcze zaliczyłem studia podyplomowe z WF, czyli 4 lata nauki, wyjazdów, wynajmowania noclegów !!! Nie godzę się na robienie czegoś co już zrobiłem i uzyskałem. Wydawałem środki finansowe i na szkolenie i na utrzymanie podczas wyjazdowych SESJI. Byłem ambitny i chciałem się rozwijać i szkolić, chociaż kiedyś była trudniejsza droga i nie było takich możliwości. Ale jestem za zdobywaniem wiedzy i jestem za tym, żeby każdy się ROZWIJAŁ dla dobra piłki nożnej, a zwłaszcza Szkolenia dzieci. Przeszedłem wszystkie etapy dokształcania się wyłącznie organizowane przez PZPN lub za zgodą PZPN. Najpierw zdobyłem uprawnienia sportu i piłki nożnej. W latach 1999/2000 zdobyłem uprawnienia TRENERA II klasy piłki nożnej. Przez rok jeździłem na zjazdy na AWF w Gdańsku. Potem w latach 2003/2004 również na AWFiS uzyskałem Uprawnienia TRENERA I klasy piłki nożnej. Przez 3 semestry finansowałem i szkolenie i utrzymanie. Wcześniej bo w latach 2001/02 ukończyłem Studia Podyplomowe z Wychowania Fizycznego. Wiadomo, że wszystko musiałem sfinansować. Była to normalna rzecz i to rozumiem. Zdobywanie wiedzy i szkolenia w celu poszerzania swojej wiedzy, umiejętności sportowych oraz Piłkarskich. Przez wiele lat w latach 2005 - 2014 byłem wyznaczony przez Pomorski ZPN do prowadzenia zajęć w ramach kursów na Instruktorów piłki nożnej, a później UEFA - B. Wiadomo, że do Zajęć należało się przygotować i teoretycznie i praktycznie. Przez to stałe odnawiałem a także poszerzałem swoją wiedzę piłkarską. Jeśli chodzi o zajęcia praktyczne to swoją pracę na bieżąco jeśli chodzi o udział w turniejach, Lidze można obserwować na moim profilu Fb Ryszard Hendryk. Jestem cały czas na bieżąco w pracy szkoleniowej z dziećmi, dawniej też prowadziłem seniorów w 4 Lidze, a także 3 Lidze. Cieszę się pracą z dziećmi, chociaż wiadomo, że teraz jest i przyjemnie, ale też i ciężko. Oprócz solidnego podejścia do treningów cieszę się z każdego udziału dzieci, młodych zawodników w lidze, w turniejach. A jak uda im się odnieść sukces to również się cieszę z realizacji ich pasji, Marzeń, a także swojej Pasji, za którą PZPN tak mi PODZIĘKOWAŁ za 33 lata SUMIENNEJ, RZETELNEJ pracy. DEGRADUJĄC mnie do NAJNIŻSZEGO Poziomu. Bo nie podjąłem kursu i Nie WYDAŁEM kasy. Już dość się nawydawałem. Dzieci studiują, też muszę ich utrzymać, a nie płacić na papierek, który dawno już uzyskałem i płaciłem. Niektóre Sukcesy, chociaż sukcesem jest Pasja i ODPOWIEDNIE SZKOLENIE : - 1991, I m Mistrzostwo Polski,, Piłkarska Kadra Czeka" finał w Margoninie, koordynator Rudolf Kapela, twórca turniej Red. Adam Gocel( potem jeszcze dwukrotnie finał) - 2010, I m FINAŁ Krajowy ,, Z Podwórka na Stadion " o Puchar Tymbarku, finał w Lubinie na stadionie Zagłębia - 2010, wyjazd do Mediolanu i na San Siro, mecz z AC Milan, Nagroda główna za wygranie turnieju.... Tymbarka - 2013, I m Mistrzostwo Polski ,,Piątek Pilkarskich" w Głuchołazach, finał z Lubinem - 2013, I m Mistrzostwo Polski woj. Pomorskiego ( trener Grzegorz Grzegorczyk) o Puchar K. Górskiego, finał w Dzierżoniowie ( 4 zawodników UKS,, SPARTA SYCEWICE " Karol Czubak, Aleks Hendryk, Piotr Janczukowicz, Patryk Szabat) - 2018, Finał krajowy,, Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarka" - 2019 I m FINAŁ KRAJOWY turnieju ,, Procam Cup " - nieoficjalne mistrzostwo Polski małych miejscowości i miast, w Kołobrzegu - II m Wicemistrzostwo województwa Pomorskiego,, LOTOS Gryfin" za Lechią Gd. W międzyczasie było wiele turniejów również z sukcesami w Dobiegniew Cup - 3x wygrana, w Gryfinie, w Gdyni wygrana w,, ARKA GDYNIA CUP", w Gdańsku,, Złote Lwy Gdańskie "wygrane w Szczecinie,, Don Bosco Cup". Świetne turnieje w Stuttgarcie i Berlinie. Wygraliśmy jako UKS,, Sparta"Sycewice Pomorką Ligę r. 2000 w 2013 r. Pozdrawiam i dziękuję dla trenera Pawła Olszewskiego.
                      • Jerzy Oleszczuk Zgłoś komentarz
                        A co z naćpaną Pogonią Siedlce?. Dlaczego nie jest w c klasie za doping?.
                        • Ona Polanka Zgłoś komentarz
                          Trener po studiach i trener z bonkowskim licencjatem to tak jak rakieta kosmiczna i dwuplatowiec ! Co sie dziwic skoro preziem jest boniek . Jaka jest liga polska kazdy widzi - dno den !
                          • Jarosław Boczkowski Zgłoś komentarz
                            Dziwne zachowanie pana Olszewskiego, niby chce piąć się do przodu, ale na kurs to nie pojedzie bo to czy tamto, zrozum człowieku że aby piąć się w górę trzeba zainwestować w siebie.
                            Czytaj całość
                            Operator wózka widłowego czy koparki też musi zrobić uprawnienia takie jakich wymaga przyszły pracodawca, kierowca zawodowy prócz prawa jazdy też musi przejść kursy na przewóz rzeczy czy przewóz osób, kierowca taxi egzamin z topografii miasta i to że ma prawo jazdy nie wystarcza by był uznany za fachowca. A rząd PIS-u wypuścił wiele bubli prawnych uwalniając niektóre zawody, ale nie znaczy to że podwyższyło to poziom usług. Wydaje mi się iż w ten sposób pan Olszewski chce zaistnieć, chce by o nim mówiono, tyle że wybrał złą drogę.
                            Zobacz więcej komentarzy (11)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×