KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Totolotek Puchar Polski. Cracovia - Lechia Gdańsk: historyczny triumf Pasów!

Po trwającym ponad dwie godziny finale Pucharu Polski Cracovia pokonała w Lublinie Lechię Gdańsk 3:2. O triumfie Pasów przesądził w 118. minucie wychowanek klubu Mateusz Wdowiak. Krakowianie zdobyli Puchar Polski po raz pierwszy w historii.
Maciej Kmita
Maciej Kmita
piłkarze Cracovii Newspix / Piotr Kucza / Na zdjęciu: piłkarze Cracovii

- Tylko Cracovii mogło się przytrafić, że ominie ją finał na Narodowym - mówił gorzko przed meczem Michał Probierz, ale Cracovia i Lechia stworzyły takie widowisko, że żałować mogli wszyscy - nie tylko najstarszy polski klub, który po raz pierwszy w historii zagrał o trofeum.

To było świetne zwieńczenie rekordowo długiego sezonu. Pięć bramek, zwroty akcji, dwa obite słupki, czerwona kartka, nieoczekiwani bohaterowie, iskry lecące z boiska i emocje sięgające zenitu do ostatniego gwizdka. To był mecz na miarę wypełnionego po brzegi Stadionu Narodowego, ale z uwagi na epidemię COVID-19 spotkanie przeniesiono do neutralnego Lublina i wpuszczono na trybuny tylko 3700 widzów, co stanowi 25 proc. pojemności stadionu.

- Finałów się nie gra - finały się wygrywa - odgrażał się przed meczem Probierz. Mógł czuć się pewnie, bo Pasy wygrały pięć ostatnich spotkań z Lechią. - Finalnie ligę skończyliśmy nad Cracovią, więc nie przywiązywałbym do tego szczególnej uwagi - odpowiadał Piotr Stokowiec, zaczepiany o to, że Pasy są zmorą jego zespołu.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: piłkarz Legii Warszawa zrezygnował z urlopu. Już trenuje do nowego sezonu

Reklamowaliśmy finał jako pojedynek przyszłych selekcjonerów i najzdolniejsi polscy trenerzy nie zawiedli. W pierwszej połowie Stokowiec przechytrzył Probierza. Lechia prowadziła grę i zupełnie zneutralizowała Cracovię - Pasy do przerwy nie oddały ani jednego celnego strzału, a sama bezlitośnie wykorzystała błąd rywali.

W 20. minucie Michał Helik stracił piłkę na rzecz Flavio Paixao, ten momentalnie przekazał ją Żarko Udoviciciowi, który dośrodkował do Omrana Haydary'ego i najniższy na boisku piłkarz pokonał Lukasa Hrossę strzałem głową. Probierz znów mógł tylko zaklnąć pod nosem: "futbol, krwawy Helik". Znów, bo przecież po podobnym błędzie Helika w meczu z DAC 1904 Dunajska Streda Cracovia odpadła z Ligi Europy.

W przerwie trener Cracovii zresetował swój zespół. Pasy wyszły na drugą połowę jak wystrzelone z procy. Zdominowały Lechię, a zmuszony do głębokiej, prowadzonej nie na swoich zasadach obrony rywal popełniał błędy. Pasy bombardowały pole karne przeciwnika dośrodkowaniami i choć nie było w tym wiele finezji, to krakowianie sukcesywnie kruszyli gdański mur. Już w 50. minucie David Jablonsky w wiadomy tylko sobie sposób spudłował z trzech metrów.

Po godzinie gdańszczanom udało się uwolnić z hokejowego zamka. Po oswabadzającym wybiciu Macieja Gajosa w sytuacji sam na sam z Lukasem Hrosso znalazł się Conrado, ale przegrał ten pojedynek. Słowak podał kolegom tlen, a ci wzięli głęboki oddech. Chwilę później Florian Loshaj strzałem głową ostemplował słupek, a w 65. minucie wyrównał Pelle van Amersfoort.

Pasy szły za ciosem. W 74. minucie, po kolejnym dośrodkowaniu ze skrzydła, Alomerovicia na raty pokonał Cornel Rapa. Ławka rezerwowych Cracovii i sektor jej kibiców eksplodowały z radości, ale Rumun się nie cieszył i po chwili okazało się dlaczego: sędzia Paweł Raczkowski nie uznał gola, odgwizdując rękę obrońcy Cracovii.

Lechia tonęła pod naporem Cracovii i "brzydko się chwytała". W 79. minucie Mario Maloca brutalnie sfaulował van Amersfoorta, za co sędzia bez namysłu wyrzucił go z boiska. Po ataku Chorwata piłkarze skoczyli sobie do gardeł i doszło do zbiorowej konfrontacji. Na boisko wbiegł nawet Probierz, by rozdzielać zawodników.

Przerwa trwała na tyle długo, że wybiła Cracovię z uderzenia, a Lechii pozwoliła złapać oddech.Tyle wystarczyło, by gdańszczanie odzyskali prowadzenie. Conrado wjechał w pole karne Pasów i dośrodkował do Patryka Lipskiego, który głową zaskoczył Hrossę. To był pierwszy kontakt pomocnika z piłką - 25-latek zameldował się na boisku kilkadziesiąt sekund wcześniej. 

Radość gdańszczan trwała krótko, bo już trzy minuty później Jablonsky pokonał Alomerovicia głową po centrze Ivana Fiolicia z rzutu rożnego. Cracovia nie miała zamiaru czekać na dogrywkę i szła po zwycięskiego gola. W 92. minucie bliski jego strzelenia był Tomas Vestenicky, po uderzeniu którego piłka odbiła się od słupka.

Sędzia doliczył do drugiej połowy aż siedem minut, ale i tak musiał zarządzić dogrywkę. Wycieńczeni i lechiści grali tak, by za wszelką dotrwać do rzutów karnych, ale minimalizm ich zgubił. Gra toczyła się pod dyktando Cracovii, ale przez pierwszy kwadrans refleks Alomerovicia sprawdził tylko z dystansu Loshaj, a w drugim głową Vestenicky, ale żadna z tych prób nie mogła i nie zaskoczyła bramkarza Lechii. Do trzech razy jednak sztuka.

W 118. minucie Pestka dośrodkował z lewej strony w pole karne do Mateusza Wdowiaka, a ten uderzył bez przyjęcia, prosto z powietrza i zapewnił Cracovii pierwszy w historii triumf w Pucharze Polski. To pierwsze trofeum Pasów od 1948 roku, kiedy zdobyły mistrzostwo Polski. Tamten sukces pamięta jedynie najstarsze pokolenie kibiców - o tym jak wiele czasu minęło, świadczy to, że dziś żyje tylko jeden piłkarz tamtej złotej drużyny Pasów - 97-letni dziś Mieczysław Kolasa. 24 lipca drużyna Michała Probierza napisała nowy rozdział w pięknej historii najstarszego polskiego klubu.

Za zdobycie Pucharu Polski Cracovia dostanie od PZPN i Ekstraklasy SA łącznie 6,15 mln zł. Lwia część tej kwoty, 4 mln zł z małym haczykiem, trafi do piłkarzy. Wysokość premii, którą Janusz Filipiak obiecał drużynie, pokazuje, jak właściciel Pasów był zdeterminowany, by po 18 latach rządów w końcu wstawić do gabloty jakieś trofeum. To najwyższa premia w historii Pucharu Polski.

Z Lublina Maciej Kmita

Cracovia - Lechia Gdańsk 3:2 (0:1)
0:1 - Haydary 20'
1:1 - Van Amersfoort 65'
1:2 - Lipski 85'
2:2 - Jablonsky 88'
3:2 - Wdowiak 118'

Składy:

Cracovia: Lukas Hrosso - Cornel Rapa, Michał Helik, David Jablonsky, Kamil Pestka - Florian Loshaj, Pelle van Amersfoort - Sergiu Hanca, Ivan Fiolić (113' Milan Dimun), Mateusz Wdowiak - Rafael Lopes (82' Tomas Vestenicky).

Lechia: Zlatan Alomerović - Karol Fila, Mario Maloca, Michał Nalepa, Rafał Pietrzak (53' Conrado) - Maciej Gajos (71' Łukasz Zwoliński), Tomasz Makowski, Jarosław Kubicki - Omran Haydary (83' Patryk Lipski), Flavio Paixao (107' Egzon Kryeziu), Żarko Udovicić.

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).

Żółte kartki: Wdowiak, Pestka (Cracovia) oraz Kubicki, Nalepa, Alomerović, Lipski, Conrado (Lechia).

Czerwona kartka: Maloca /79' za faul/ (Lechia).

Widzów: 3700.

Czy Cracovia awansuje do Ligi Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (18)
  • Ryszard Olbrot Zgłoś komentarz
    Gratulacje dla Cracovia jednak czy nie za mało w niej gra naszych tzn polskich zawodników.Byłoby to lepsze dla polskiej piłki i przede wszystkim reprezentacji
    • Slayu Zgłoś komentarz
      "Sergiu Hanca, Ivan Fiolić (113' Milan Dimun), Mateusz Wdowiak" w 119 za Sergiu wszedł Michal Siplak ;). Tylko PASY!
      • smeagol Zgłoś komentarz
        Gratulacje dla Pasów!!!
        • Gary Grygorewicz Zgłoś komentarz
          "Finałów się nie gra - finały się wygrywa - odgrażał się przed meczem Probierz. Mógł czuć się pewnie, bo Pasy wygrały pięć ostatnich spotkań z Lechią. - Finalnie ligę
          Czytaj całość
          skończyliśmy nad Cracovią, więc nie przywiązywałbym do tego szczególnej uwagi - odpowiadał Piotr Stokowiec, zaczepiany o to, że Pasy są zmorą jego zespołu."- PANIE STOKOWIEC JJEDNAK PAN PROBIERZ MIAŁ RACJĘ!! LECHIA za wszelką CENE CHCIAŁA dotrwać do rzutów karnych, ale minimalizm LECHIĘ zgubił!!! Gra toczyła się pod dyktando Cracovii!!! Piłkarze Lechnii podłozyli świnię STOKOWCOWI. LECHII PRZESZŁO KOŁO NOSA 6,15MLN ZŁ.!!! MIEĆ W PERSPEKTYWIE DO WYGRANIA AŻ TAK DUŻĄ KASĘ I ...NIECHCIAŁO IM SIE GRAĆ!! Za zdobycie Pucharu Polski Cracovia dostanie od PZPN i Ekstraklasy SA łącznie 6,15 mln zł.
          • Piotr Gielda Zgłoś komentarz
            Brawo Cracovia, fajny meczyk odstawiliście. Super sprawa. Fart betonów musiał się kiedyś skończyć. Pozdro z Poznania!!!
            • rzesb Zgłoś komentarz
              Irtysz Pawłodar czeka. Znowu trzeba będzie puścić zwieracze
              • zbych22 Zgłoś komentarz
                Boniek ma zamiłowanie do zmian kosmetycznych więc powinien zmienić nazwę PP na Międzynarodowy Puchar Polski. W wyjściowym składzie Pasów znalazło się aż trzech Polaków. Gratulacje,a
                Czytaj całość
                Probierz jeszcze raz udowodnił,że jest jednym z najlepszych polskich trenerów.
                • Jerzy Kosinski Zgłoś komentarz
                  no to znowu jak zwykle drużyny probierza w e-pucharach będzie blamaż ,z jagą ,teraz z cracovią wstyd zapewniony ,pierwsza runda drużyna z nieznanego kraju i pozamiatane
                  • soldat78 Zgłoś komentarz
                    Teraz trzeba tylko czekać na Azerów i Kazachów żeby im pokazali ich miejsce w eliminacjach do Lidze Europy.
                    • Panie Kmita!!! Najstarszym polskim klubem była Lechia Lwów a nie Cracovia!!! Notabene spadkobiercą Lechii Lwów jest Lechia Gdańsk:))
                      • rossoverdebianco Zgłoś komentarz
                        Brawo Pasy
                        • Pozdro ze Szczecina Zgłoś komentarz
                          I dobrze, że Cracovia wygrała, a nie Lechia drugi raz z rzędu. Ale nie cieszę się tylko dlatego, HEHE
                          • HARLEY Zgłoś komentarz
                            Cóż z tego jak przyjdą Europejskie Puchary i ekipy z Litwy ,Łotwy okażą się zbyt silne...
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×