Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Narodów. Szwecja - Portugalia. Wygrana mistrzów Europy. Cudowne gole Cristiano Ronaldo

W Lidze Narodów Portugalia w drugim meczu grupowym odniosła drugie zwycięstwo. Mistrzowie Europy w Sztokholmie 2:0 pokonali Szwedów po pięknych trafieniach Cristiano Ronaldo.
Michał Piegza
Michał Piegza
piłkarze reprezentacji Portugalii PAP/EPA / MARIO CRUZ / Na zdjęciu: piłkarze reprezentacji Portugalii

Mistrzowie Europy, reprezentacja Portugalii zrobiła drugi krok do wygrania swojej grupy w dywizji A Ligi Narodów. Po zwycięstwie w pierwszym meczu 4:1 nad Chorwacją, w drugim spotkaniu Cristiano Ronaldo i spółka 2:0 pokonali Szwedów na ich terenie.

Początek należał do gospodarzy. Już w 2. minucie po dalekim wyrzucie piłki z autu głową uderzał Marcus Berg. Napastnik do bramki miał już tylko siedem metrów, ale przymierzył niecelnie.

Goście po dość niemrawym początku po kwadransie zaczęli mieć coraz więcej do powiedzenia. Aktywny w ich szeregach był Ronaldo. Właśnie CR7 miał swoją okazję w 26. minucie. Po dograniu z rogu piłkarz Juventusu uderzył z ok. siedmiu metrów, ale Robin Olsen instynktownie nogą zdołał odbić piłkę.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tak bawią się hiszpańscy piłkarze

Im było bliżej przerwy, tym przewaga mistrzów Europy była większa. W 39. minucie ponownie musiał wykazać się bramkarz gospodarzy, który obronił uderzenie Ronaldo. Pięć minut później za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić Gustav Svensson. Po chwili padł gol. Z rzutu wolnego kapitalnie uderzył Ronaldo, Olsen był bez szans. Był to zarazem setny gol CR7 w barwach reprezentacji. Więcej TUTAJ.

Grając w przewadze w 2. połowie goście dyktowali warunki. Portugalczycy w pierwszym kwadransie po zmianie stron wykreowali sobie kilka kolejnych okazji do podwyższenia wyniku. Jednak strzały Bruno FernandesaJoao Moutinho czy Raphaela Guerreiro mijały bramkę, a kolejna próba Fernandesa zatrzymała się na poprzeczce. Szwedzi atakowali sporadycznie. W 63. minucie uderzał Alexander Isak, snajper został jednak zablokowany. 

Spokój w końcówce goście zapewnili sobie w 72. minucie. Po raz kolejny przepięknym uderzeniem popisał się Ronaldo. Portugalczyk otrzymał podanie od Joao Felixa i technicznym strzałem sprzed pola karnego trafił do siatki. Kilkadziesiąt sekund później okazję na trzecią bramkę zmarnował asystent przy drugi trafieniu, a w 76. minucie strzał Ronaldo obronił Olsen.

W końcówce Szwedzi nie wierzyli w możliwość odrobienia strat, a Portugalczycy nie forsowali tempa gry i bez problemów dowieźli zwycięstwo do końca. Goście mogli wygrać wyżej, ale m.in. w 87. minucie Olsen zdołał obronić groźny strzał Felixa.

Szwecja - Portugalia 0:2 (0:1)
0:1 - Cristiano Ronaldo 45'
0:2 - Cristiano Ronaldo 72'

Składy:

Szwecja: Robin Olsen - Emil Krafth Filip Helander, Pontus Jansson, Ludwig Augustinsson - Dejan Kulusevski (90' Albin Ekdal), Kristoffer Olsson, Gustav Svensson, Emil Forsberg (79' Mattias Svanberg) - Alexander Isak (71' Robin Quaison), Marcus Berg.

Portugalia: Anthony Lopes - Joao Cancelo, Ruben Dias, Pepe, Raphael Guerreiro - Danilo Pereira, Bruno Fernandes, Joao Moutinho (72' Ruben Neves) - Cristiano Ronaldo (81' Diogo Jota), Joao Felix, Bernardo Silva (22' Goncalo Guedes).

Żółte kartki: Svensson (Szwecja) oraz Guerreiro, Felix (Portugalia).

Czerwona kartka: Svensson (Szwecja) /za dwie żółte, 44'/.

Sędzia: Danny Makkelie (Holandia).

Czytaj także:
Liga Narodów. Bośnia i Hercegowina - Polska. Glik i Grosicki dali nam wygraną
Liga Narodów. Polska wstała z kolan. Pierwszy taki mecz Biało-Czerwonych od 4713 dni

Portugalia obroni mistrzostwo Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1):
  • kubarojo Zgłoś komentarz
    Po prostu mistrz nad mistrzami - Cristiano - i mówię to jako fan Barcelony. 36 letni facet, który wygrał wszystko indywidualnie i drużynowo w piłce klubowej w dwóch wielkich klubach i w
    Czytaj całość
    dwóch najlepszych ligach, który wygrał też prawie wszystko co się liczy w piłce reprezentacyjnej (tylko Mundialu brakuje, ale to jest bardzo trudny i specyficzny turniej), który gra niemal wszystko jak leci non-stop dla klubów i reprezentacji od ponad 17 lat, łamiąc wszelkie rekordy i ustanawiając nowe, który cierpi w dodatku od kilku lat na tendinopatię kolan - czyli tzw.''kolano skoczka'' (profesjonalni sportowcy wiedzą o czym mówię - paskudne, bolesne, chroniczne schorzenie, którego nie da się wyleczyć do końca nigdy; dlatego m.in musiał zejść ze skrzydła i stał się dziewiątką, właśnie z powodu chorych kolan). Facet, który miał ojca alkoholika - weterana wojennego, znęcającego się nad matką, a mały Ronaldo musiał to wytrzymywać w domu (dodam, że wg. ostatniej biografii Cristiano, jego ojciec oddał legendarną koszulkę United z debiutu Ronaldo za szklankę wódki - straszne). Facet, który jako kilkulatek miał chore serce i wszyscy mówili mu, że z jego kariery piłkarskiej nic nie będzie, a on już jako 18 latek czarował grą na skrzydle w United i potem kilka lat w Realu, by w końcu, ze względu na te kolana przeistoczyć się w genialnego, rasowego snajpera. Facet, który mądrze ewoluuje na boisku, właśnie wraz z wiekiem i zmianami w swoim ciele, które dla profesjonalnego sportowca są nieuniknione. Co więcej można powiedzieć? Wielki, wielki sportowiec i jeszcze długo, długo takiego nie zobaczymy, może nigdy. Jako fan Barcelony uwielbiam grę Messiego i wiem, że Messi jest lepszym kreatorem gry, ale Cristiano jest generalnie większym sportowcem. Przeszedł więcej zakrętów w życiu i się nie poddał, zupełnie jak najwięksi w historii, jak Ali, Jordan, Tyson. I udowodnił swoją jakość w różnych ligach, a to jest wyzwanie które podejmują najwięksi - wyjście ze swojej strefy komfortu. Kiedy grał przeciwko Barcelonie to go nienawidziłem, ale głęboko w środku zawsze podziwiałem jako wielkiego rywala Barcy. I nie boję się do tego publicznie przyznać. Ten człowiek ma mental nie do zdarcia i niekończącą się ambicję. A to wyróżnia największych. Cóż, gratulacje Cristiano !
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×