KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Młodzieżowy mistrz świata czeka na szansę w Lechii Gdańsk. Na razie zazdrości Karolowi Fili

Po wygraniu młodzieżowego mundialu Polska tak dobrze kojarzyła się Mykoli Musolitinowi, że postanowił w naszym kraju kontynuować karierę. 22-latek czeka na debiut w Lechii Gdańsk, ale na razie musi uzbroić się w cierpliwość.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Karol Fila WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Karol Fila
Wygranie mistrzostw świata U-20, które w 2019 roku odbyły się w Polsce, to dotychczas największy sukces Mykoli Musolitina. Udział w turnieju był dla Ukraińca dużym przeżyciem. - Pomijając same mecze z takimi drużynami jak Włochy, USA czy Korea Południowa, z tamtego turnieju zapamiętałem bardzo piękne miasta, w których mieszkaliśmy oraz nowoczesne stadiony i wysoką frekwencję podczas meczów - mówi WP SportoweFakty lechista.

Musolitin już jako 17-latek grał w pierwszej drużynie Czornomorca Odessa, regularnie występował w juniorskich kadrach Ukrainy. Choć ostatnie pół roku spędził w łotewskim Valmiera FC, jego transfer do Lechii był zaskoczeniem. Dlaczego wybrał gdański klub?

- To drużyna grała w Lidze Europy i to na pewno mnie przyciągnęło. Moja umowa zakładała, że przeniosę się dalej. Przeniosłem się do Lechii. Była możliwość pozostania na Ukrainie, ale chciałem sprawdzić się w rywalizacji europejskiej i kierownictwo Czornomorca nie miało nic przeciwko mojemu transferowi. Miałem kilka ofert z dużych klubów, ale sam nie rozważałem opcji gry w młodszych kategoriach - tłumaczy.

ZOBACZ WIDEO: Prezes Ekstraklasy S.A. szacuje straty klubów przez pandemię. Padła konkretna kwota

Ukrainiec przyszedł do Lechii w listopadzie, ale do stycznia nie mógł grać nawet w sparingach, bo te - ze względu na epidemię - były wykluczone. Było bardzo ciężko, nie ukrywam. Bardzo chciałem trenować z drużyną i grać, więc teraz jestem szczęśliwy, bo każdego dnia mogę robić to, co kocha - mówi.

- Od przyjazdu do Gdańska dużo pracowałem, więc teraz jestem w takiej samej formie jak wszyscy. W najbliższej przyszłości będę się uczyć języka polskiego, aby lepiej zrozumieć zespół i ogólnie lepiej sobie radzić życiowo w Polsce - obiecuje.

Musolitin na razie przegrywa rywalizację o miejsce w składzie z Karolem Filą. - Karol to bardzo dobry zawodnik, cieszę się, że jest taka konkurencja i jako gracze możemy sobie wzajemnie pomagać! Wcale nie jestem osobą zazdrosną, ale naprawdę chciałbym znać język polski na takim samym poziomie jak on - mówi Ukrainiec.

Choć wyjechał z kraju, momentami w Gdańsku może poczuć się jak w ojczyźnie. To efekt emigracji, na którą wielu jego rodaków zdecydowało się podczas wojny na Krymie: - Dzięki Bogu, w Odessie działania zbrojne nie wyglądały tak jak na wschodzie. Teraz wszyscy jesteśmy spokojniejsi. Bardzo często spotykam Ukraińców w Gdańsku. Jestem pewien, że kiedy tylko kibice będą mogli przyjść na mecze, pojawią się na stadionie i będą kibicować naszej drużynie.

Szansę na debiut w barwach Lechii Musolitin może otrzymać już w piątek. Na inaugurację 16. kolejki PKO Ekstraklasy Lechia zagra z Wartą Poznań.

Czytaj także:
Cibicki zawieszony przez Szwedów. Co to oznacza dla Pogoni?
Krystian Wachowiak w Wiśle Kraków

Czy Mykoła Musolitin przebije się do składu Lechii Gdańsk?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×