Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Show Lewandowskiego w hicie! Haaland rzucił mu wyzwanie, ale Polak jest większą bestią

Bayern przeżył prawdziwy wstrząs w pierwszych minutach, a potem dość wolno nabierał rozpędu. Gdyby nie Robert Lewandowski, Bawarczycy mogliby stracić fotel lidera. Polak znokautował Borussię Dortmund hat-trickiem.
Marcin Borciuch
Marcin Borciuch
Robert Lewandowski Getty Images / Na zdjęciu: Robert Lewandowski

Der Klassiker to takie starcie, którego scenariusza nie da się przewidzieć, nawet jeśli oba zespoły mają odmienne cele na dalszą część sezonu. W tej kampanii Borussia Dortmund nie jest najpoważniejszym rywalem Bayernu Monachium w walce o mistrzostwo Niemiec. BVB musi martwić się o awans do Ligi Mistrzów. Jednak starcie w stolicy Bawarii zaczęła wręcz śpiewająco, jakby sama była liderem rozgrywek.

Pierwsza bramka padła już w pierwszej akcji gości. Erling Haaland wygrał pojedynek o wysoką piłę przed polem karnym, potem zrobił sobie miejsce do strzału i uderzył mocno z około 20 metrów poza zasięgiem rąk Manuela Neuera. Próbę obrony utrudnił rykoszet od nóg Jerome'a Boatenga. Niemiec bardzo pasywnie zachował się przy akcji Norwega. Jakby nie wiedział, że ma do czynienia z bestią, którą musi zatrzymać.

Bayern nie zdołał odpowiedzieć jeszcze na pierwszą bramkę, a zdążył stracić drugą. Świetną, szybką akcję tercetu Nico Schulz - Mahmoud Dahoud - Thorgan Hazard zamknął z bliska Haaland. Znów obwiniać można Boatenga, który pozwolił uciec Norwegowi. Młody snajper BVB rzucił tym dubletem wyzwanie Robertowi Lewandowskiemu. Fani niemieckiej piłki czekali na ten pojedynek i zapewne mocno liczyli na stanowczą odpowiedź Polaka.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: strzał, rykoszet i... przepiękny gol. Ale miał farta!

Po zaskakująco szybko zdobytych dwóch bramkach Dortmund dał się zepchnąć do defensywy, Bayern powoli wrzucał coraz wyższy bieg. Akcje mistrza Niemiec jednak był do bólu przewidywalne. Praktycznie każde zagranie w pole karne wędrowało do pieczołowicie krytego Roberta Lewandowskiego. Polakowi udało się oddać kilka strzałów, choć nie miał łatwego zdania.

Gospodarze złapali kontakt w 26. minucie. "Lewy" zgarnął płaskie podanie od Leroya Sane i z kilku metrów pokonał Marwina Hitza. Sędzia potrzebował jednak wsparcia zespołu VAR, żeby zaliczyć bramkę. Na szczęście dla polskiego napastnika Dan-Axel Zagadou złamał minimalnie linię spalonego. Tym samym Polak pobił rekord. To był jego szósty Der Klassiker w Monachium z golem.

Bayern się nakręcał, wzrosło zaangażowanie w atak linii pomocy. Kingsley Coman polował nawet na bramkę. Tuż przed przerwą wywalczył rzut karny. Podciął go Dahoud, a wyrównanie z 11 metrów pewnym strzałem dał Lewandowski. To była jego 30. bramka w tym sezonie Bundesligi.

W drugiej połowie obie ekipy nieco zwolniło tempo gry, akcje były szarpane na skrzydłach. Imponowała za to po obu stronach organizacja pracy w środku pola. Trudno było się przedrzeć przez tę strefę. Dobrych sytuacji było jak na lekarstwo. Najlepsze szanse mieli Hazard w 47. minucie i kilkanaście minut później Lewandowski. Ich strzały nieznacznie mijały bramkę. Bayern i BVB straciły jednak ważnych graczy. Poważnie wyglądającej kontuzji kolana nabawił się Boateng, a Haaland miał dość duże problemy ze ścięgnem Achillesa po jednym ze starć.

W ostatnich minutach Dortmund nastawił się na obronę remisu. Potencjalnie groźne kontry kończyły się jeszcze przed linią środkową. Bayern został zmuszony do gry w ataku pozycyjnym, ale udało mu się wyjść na upragnione prowadzenie. Leon Goretzka zgarnął źle wybitą piłkę po jednym z dośrodkowań i uderzył z powietrza w polu karnym na 3:2.

Nakręcony Bayern od razu wykorzystał oszołomienie Borussii i ją znokautował. Szybką akcję wykończył dobrym strzałem zza pola karnego Lewandowski. Gol numer 31 w lidze stał się faktem. Można powiedzieć, że tego hat-tricka wykrakał Haaland.

- Kiedy zdobywam bramkę, myślę sobie: "Jeden gol mniej, by go dogonić". A wtedy on zdobywa hat-tricka, jakby to było coś zwyczajnego. To, co robi, jest szalone. Ten facet jest szalony. Po prostu szalony - mówił Norweg niedawno w jednym z wywiadów.

Bayern wygrał 4:2 i rzutem na taśmę obronił pozycję lidera. Wciąż ma dwa punkty przewagi nad RB Lipsk. Borussia zajmuje szóstą lokatę. Do końca rozgrywek dziesięć kolejek.

Bayern Monachium - Borussia Dortmund 4:2 (2:2)
0:1 - Erling Haaland 2'
0:2 - Erling Haaland 9'
1:2 - Robert Lewandowski 26'
2:2 - Robert Lewandowski (k.) 44'
3:2 - Leon Goretzka 88'
4:2 - Robert Lewandowski 90'

Bayern: Manuel Neuer - Niklas Suele, Jerome Boateng (70' Javi Martinez), David Alaba, Alphonso Davies - Joshua Kimmich, Leon Goretzka - Leroy Sane (90+1' Lucas Hernandez), Thomas Mueller (90+1' Eric Maxim Choupo-Moting), Kingsley Coman (66' Serge Gnabry) - Robert Lewandowski.

Borussia: Marwin Hitz - Thomas Meunier, Mats Hummels, Dan-Axel Zagadou (70' Mateu Morey), Nico Schulz - Emre Can, Thomas Delaney (70' Jude Bellingham) - Marco Reus (76' Reinier Jesus), Mahmoud Dahoud, Thorgan Hazard (60' Julian Brandt) - Erling Haaland (60' Steffen Tigges).

Żółte kartki: Lewandowski (Bayern), Meunier (Borussia).

Sędzia: Marco Fritz.

Czytaj też:
Piątek znów odpalił rewolwery!
Dyrektor Herthy skrytykował Piątka w przerwie

Oglądaj Bundesligę NA ŻYWO w WP Pilot!

Czy Bayern Monachium obroni mistrzostwo Niemiec?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (44)
  • Tadek1703 Zgłoś komentarz
    Wspanialy Robert, najlepszy pilkarz na swiecie i to z duzym odstepem. Wbil swoich krytykow gleboko w ziemie, juz sie nie odezwa. Wszelkie zarzuty na Lewandowskiego sa bezpodstawne. On jest
    Czytaj całość
    pilkarzem ktory wykancza akcje golem. Oczywiscie nie jest tak dobtym pilkarzem jak Messi czy ronaldo ale strzela wiecej bramek. Zycze mu 40 bramek w tym sezonie.
    • PanLenk Zgłoś komentarz
      Robert Brawo. Bałem się tego meczu ale i tak pokazałeś World class. Hejterow jeśli nie przeszkadza Ci takie stare Polskie powiedzenie to miej ich w D.... Życzę dalszych sukcesów i
      Czytaj całość
      wszystkiego najlepszego
      • Witalis Zgłoś komentarz
        @Adela Rozencwajgowa: Aż tak cię bolą sukcesy Polaka?? Ajwaj Adelcia :D
        • MKSKorona1973 Zgłoś komentarz
          Brawo Lewy wy sobie gagatki możecie płakać bo sami zero w życiu osiągnęliście a jak na Euro nas Lewy daleko zaprowadzi będziecie go na rękach nosić kibice sukcesu.
          • Stevie Wonder Zgłoś komentarz
            Drętwota Drewniaka w tym meczu wręcz porażała - tylko głupiec mógł tego nie zauważyć. Postawić Neuera na poz. "9" i będzie lepiej.
            • Adela Rozen Zgłoś komentarz
              To kibice co się tak zachwycają Bayernem i jego gastarbeiterem mogą teraz jechać do Niemiaszków na roboty bo niedługo szparagi...
              • dandak Zgłoś komentarz
                Mecz wygrał Boateng swoim faulem i sędzia, który czynnie wspierał wypociny bayernu
                • kaziu1950 Zgłoś komentarz
                  Ciekawe jak by się skończył ten mecz ,gdyby nie umyślny faul na Haalandzie . Obrońcy Bayernu od początku meczu chcieli wyeliminować go z gry i niestety to im się udało.
                  • oldie Zgłoś komentarz
                    zastanawiam sie co jest glupsze: paski na tvp-info czy tytuly na wp
                    • Dżorcz Klunej Zgłoś komentarz
                      A gdzie to się podziały nasze kochane JANUSZE? Nie będę wymieniał nazw, bo wiadomo o kogo chodzi i oni też wiedzą, że pisze właśnie o nich. Wyobraźcie sobie jacy musieli być
                      Czytaj całość
                      podekscytowani jak Bayern przegrywał 0:2, a później Lewy dokłada trzecią bramkę i nastrój Januszów można opisać w stylu Z NIEBA DO PIEKŁA :D
                      • zbanowany Zgłoś komentarz
                        Zaczęło się dość szokująco, a skończyło jak zawsze :) Lewy jak zwykle swoje zrobił i jak zwykle miał szanse na więcej. Wreszcie bardzo dobry mecz Sane, widać było grę zespołową z
                        Czytaj całość
                        jego strony. Szkoda tylko że zespół tego nie wykorzystywał i grał z uporem maniaka lewą stroną gdzie beznadziejnie wypadał Coman razem z Daviesem. Trochę się dziwiłem czemu Coman jest tyle czasu na boisku, ale po wpuszczeniu Gnabrego już wiem dlaczego Flick tyle zwlekał - ten drugi też jest daleki od formy. Borussia moim zdaniem mogła ten mecz wygrać gdyby grała swoje od początku, a oni po dwóch bramkach zaczęli obronę Częstochowy - wycofali się na swoją połowę boiska i zrezygnowali z pressingu.
                        • Montana Zgłoś komentarz
                          Nieźle Haaland wkurzył Roberta na początku meczu,że ten odpowiedział mu hat-trickem.Jednak trzeba przyznać że Norweg to też duża klasa.Świetny mecz.
                          • RUCH TO KIBICE Zgłoś komentarz
                            Lewandowski skompromitował i ośmieszył siebie i Polskę tym słabym występem. Niestety po tym meczu wstyd mi, że jestem Polakiem. Powinien zdobyć minimum 5 goli, a zdobywał tylko takie
                            Czytaj całość
                            przypadkowe, jak coś się od niego odbijało.
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×