Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PKO Ekstraklasa. Martin Sevela smutny po meczu z Legią. "Brakowało zaangażowania"

Legia Warszawa rozbiła Zagłębie Lubin i jest na prostej drodze do kolejnego mistrzostwa Polski. - Brakowało zaangażowania, walki z naszej strony aż do końca - wytykał błędy swoim podopiecznym trener gospodarzy Martin Sevela.
Michał Piegza
Michał Piegza
Martin Sevela PAP / Maciej Kulczyński / Na zdjęciu: Martin Sevela

Piłkarze Legii Warszawa w pełni wykorzystali fatalną dyspozycję KGHM Zagłębia Lubin i rozgromili Miedziowych na ich terenie 4:0.

Zirytowany postawią swoich podopiecznych był opiekun lubinian Martin Sevela. - Nastawienie, strategia, plan na mecz nie był taki jak to wyglądało na boisku. Od 19 minuty przegrywaliśmy 0:3. Na początku absolutnie nie robiliśmy tego, co chcieliśmy. Nasze decyzje w trakcie całego meczu nie były dobre. Nie było dobrej reakcji z naszej strony podczas obrony w polu karnym, dając czas przeciwnikowi na to, żeby strzelił bramkę. Błędy popełniali zawodnicy, od których tego najmniej oczekiwaliśmy - powiedział trener Miedziowych cytowany przez klubowy portal zaglebie.com.

- W zespole nie było nikogo, kto by wziął odpowiedzialność na siebie. Nie było agresji z naszej strony. Mam na myśli zdrową agresję. Nie możemy u siebie grać z Legią, nie dostając nawet żadnej żółtej kartki. Brakowało zaangażowania, walki z naszej strony aż do końca - dodał. - Jako trener jestem dziś smutny. Chcieliśmy coś zrobić z tym wynikiem w drugiej połowie i wchodziła na boisko młodzież. Dobrze zagrali w tej drugiej części spotkania. Teraz będę miał czas, dwa tygodnie, żeby pomyśleć nad możliwą rotacją w składzie. Dać szansę nowym zawodnikom. Ten wynik nie był naszą dobrą prezentacją, a z drugiej strony nasza gra nie była taka jakiej oczekiwałem. Możemy się cieszyć, że zwycięstwo przeciwnika było tylko czterema bramkami, bo mieli kolejne okazje. Jest ciężko - podsumował Martin Sevela.

W świetnym nastroju był za to trener Legii Czesław Michniewicz. - Bardzo dobrze rozpoczęliśmy spotkanie. Byliśmy dynamiczni, szybko stwarzaliśmy sobie sytuacje i już po 20 minutach prowadziliśmy 3:0. Boisko było bardzo dobre. Popadało trochę przed meczem i piłka szybko się toczyła. To są idealne warunki dla naszej drużyny, bo potrafimy i lubimy grać w takich warunkach. Piłka szybko krążyła, stwarzaliśmy ładne akcje. Cieszy mnie, że coraz lepiej to wygląda. Widzimy plusy naszej pracy, ale są też momenty, w których tracimy koncentrację i przeciwnik ma swoje momenty. W przerwie meczu powiedzieliśmy sobie, że pewne rzeczy musimy poprawić, musimy być dalej skoncentrowani i mieć konsekwencję budowania akcji. Wychodzimy po przerwie, dla nas jest 0:0 i chcemy wygrać drugą połowę. Cieszy mnie to, że wygraliśmy pierwszą połowę, wygraliśmy drugą połowę i w dobrych nastrojach wracamy do Warszawy - ocenił mecz szkoleniowiec lidera PKO Ekstraklasy, który pewnym krokiem zmierza do obrony tytułu.

Czytaj także:
Frustracja kibiców rośnie. Szykują się kolejne demonstracje
PKO Ekstraklasa. Tabela. Kolejny krok Legii Warszawa

ZOBACZ WIDEO: Wojciech Szczęsny podstawowym bramkarzem w kadrze. "O wyborze mógł zdecydować wiek"

Martin Sevela zakończy sezon ławce Zagłębia Lubin?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×