Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Roman Kosecki przerażony statystyką Wojciecha Szczęsnego. "Trochę brakuje mu do ojca"

Wojciech Szczęsny jest numerem jeden w bramce reprezentacji Polski. Golkiper Juventusu cieszy się zaufaniem selekcjonera, ale Roman Kosecki w programie "Stan Futbolu" emitowanym na antenie TVP Sport przyznał, że jest przerażony jego statystykami.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Wojciech Szczęsny Getty Images / Shaun Botterill / Na zdjęciu: Wojciech Szczęsny

Przed marcowymi meczami reprezentacji Polski selekcjoner Paulo Sousa jasno powiedział, że nie będzie stosował rotacji w bramce. Numerem jeden został Wojciech Szczęsny, który w meczach przeciwko Węgrom, Andorze i Anglii stracił łącznie pięć bramek. 

Wyborem selekcjonera zawiedziony jest Roman Kosecki. Były reprezentant Polski zwrócił uwagę na statystykę Szczęsnego w kadrze. Ten rozegrał w niej 52 mecze i stracił 45 bramek. Czyste konto zachował trzynastokrotnie. Porównał grę Wojciecha Szczęsnego do występów Macieja Szczęsnego.

- Jestem trochę przerażony tą statystyką. Teraz puszczonych pięć bramek w trzech meczach. Lubię jego ojca, ale mam wrażenie, że jeszcze odrobinę brakuje Wojtkowi do Maćka Szczęsnego. Za łatwo padają te bramki - powiedział Roman Kosecki podczas programu "Stan Futbolu".

Starszy ze Szczęsnych w reprezentacji Polski rozegrał siedem spotkań. W kadrze zadebiutował w 1991 roku za kadencji Andrzeja Strejlaua. W swojej karierze grał dla Legii Warszawa, Widzewa Łódź czy Wisły Kraków. W Ekstraklasie zaliczył 236 spotkań.

Z kolei Wojciech Szczęsny w pierwszej reprezentacji zadebiutował w 2009 roku, a selekcjonerem był wtedy Franciszek Smuda. Syn Macieja Szczęsnego ma za sobą grę w Arsenalu, AS Roma i Juventusie.

Czytaj także:
Desperacka próba ratowania sezonu Lecha Poznań. Dariusz Żuraw nie przebiera w słowach
Komentator Polsatu krytykuje decyzje Paulo Sousy. "Jego filozofia nie dociera do polskiego piłkarza"

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: dostał powołanie do kadry i... zwariował ze szczęścia! Wszystko nagrała kamera

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (13)
  • 528 Zgłoś komentarz
    A może pan Kosecki oceni grę synusia, który potyka się o własne nogi.
    • 528 Zgłoś komentarz
      Jak pamiętam , to Szczęsny bronił bardzo dobrze tylko w meczu z Niemcami, gdzie zachował czyste konto.
      • Healer Zgłoś komentarz
        Fabiański podpadł wszystkim puszczeniem wszystkich karnych na ME co mogło co najwyżej świadczyć o braku szczęścia w danym momencie i niczym więcej !! Ogólnie wydaje się solidniejszym
        Czytaj całość
        bramkarzem od WS...
        • zbych22 Zgłoś komentarz
          Zgodnie z filozofią Koseckiego Bayern natychmiast powinien zrezygnować z Neuera bo ten przepuścił w obecnym sezonie 35 bramek w 26 meczach. Kosecki jeszcze chyba myślami w ławach
          Czytaj całość
          sejmowych.
          • zbych22 Zgłoś komentarz
            Kosecki zapomina o jednej bardzo ważnej rzeczy, a mianowicie, że bramkarz jest ostatnią instancją, a w obronie powinna brać udział cała drużyna. Statystyki Szczęsnego mówią jedno -
            Czytaj całość
            obronę mamy do bani i stąd tyle puszczonych bramek. Najlepszy bramkarz świata z polską obroną będzie miał podobne wyniki.
            • Orzeł1992 Zgłoś komentarz
              Niech się spojrzy na statystyki synusia pierdołę....hehe wtedy może się wypowiedzieć o kimś innym..
              • peppep Zgłoś komentarz
                Hehe ekpert. Cenię Macieja Szczęsnego może jest w top 120 polskich pilkarzy w historii mimo skromnego dorobku reprezentacyjnego, ale to tak jak by zestawic Ferrari z maluchem Przykładowo
                Czytaj całość
                będąc w tym samym wieku w którym W. Szczęsny w wielkim klubie trzymał na ławce przez 2 lata calkiem dorosłego Alissona, to Maciej akurat przegrywał rywalizację o miejsce polskiego klubu ( wtedy ok 20 miejsca w rankingu lig UEFA) z niejakim Zbigniewem Robakiewiczem
                • Mercier Skuter Zgłoś komentarz
                  Jestem pewien, że Fabiański by takiej szmaty nie wpuścił jak Szczęsny z Węgrami
                  • steffen Zgłoś komentarz
                    "trochę brakuje mu do ojca" - serio? Do ojca który w kadrze zagrał ... 7 razy? Kolejny "ekspert" i jego "mądrości".
                    • Leeleszek Zgłoś komentarz
                      Tak szczerze to nie postawilbym na Szczęsnego ,zdarza mu się wpuszczać głupie bramki ,nie jest to pewny bramkarz i wydaje mi się że gwiazdorzy a to nie wychodzi mu na dobre
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×