KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Włosi ujawnili zaskakującą informację. Reprezentant Polski niedawno był bliski zmiany klubu

Oferta pojawiła się podczas zimowego okna transferowego, ale polski piłkarz nie był do niej przekonany. Dziś pewnie nie żałuje decyzji, bo w Sampdorii Genua jest coraz ważniejszym zawodnikiem.
Robert Czykiel
Robert Czykiel
Bartosz Bereszyński Getty Images / Mikolaj Barbanell/SOPA Images/LightRocket / Na zdjęciu: Bartosz Bereszyński

Bartosz Bereszyński we włoskiej Serie A gra już ponad cztery lata. Polski obrońca wyrobił sobie tam markę i jest ceniony także przez inne kluby. Dlatego już w styczniu tego roku mógł być bohaterem zaskakującego transferu.

Portal tuttomercatoweb.com zdradza, że zimą reprezentant Polski otrzymał ofertę z Cagliari Calcio. Bereszyński jednak postanowił ją odrzucić, bo dobrze czuje się w Sampdorii Genua.

Opłaciło się, bo trener Claudio Ranieri darzy go dużym zaufaniem. W efekcie "Bereś" niedawno dwa razy był kapitanem swojej drużyny. Nie oznacza to jednak, że w Sampdorii wypełni kontrakt, który obowiązuje do 2023 roku.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: piłka leciała, leciała i leciała. Gol z 90 metrów!

"To może być jego ostatnie lato w Genui. Mistrzostwa Europy nadchodzą wielkimi krokami i jeżeli będzie bohaterem swojej drużyny w wieku 28 lat, to może oznaczać gotowość do ostatniego wielkiego skoku w jego karierze" - pisze włoski portal.

Bereszyński z jeszcze jednego powodu dobrze zrobił, zostając w Sampdorii. Gdyby wybrał transfer do Cagliari, to czekałaby go walka o utrzymanie. Klub z Sardynii obecnie zajmuje 18. miejsce w Serie A, co na koniec sezonu będzie oznaczać spadek.

"Nie jestem zaskoczony". Dariusz Drągowski mówi o fenomenie swojego syna >>

Serie A: drużyna Kamila Glika zrobiła sobie krzywdę >>

Oglądaj Serie A NA ŻYWO w WP Pilot!

Czy Bereszyński powinien spróbować się w silniejszym klubie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×