KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ojciec rzucił wyzwanie śmierci. Dziś może z dumą patrzeć na syna

- Mój syn jest piłkarzem, możesz mu znaleźć klub? - zapytał albański imigrant włoskiego agenta, u którego akurat pracował na budowie. Ten kazał mu wrócić za jakiś czas. Po latach jednak Albańczyk dopiął swego. Jego syn - Elseid - gra w Serie A.

Bartłomiej Bukowski
Bartłomiej Bukowski
Elseid Hysaj Getty Images / Jonathan Moscrop / Na zdjęciu: Elseid Hysaj
Katastrofalna sytuacja polityczna, gospodarcza oraz społeczna, jaka panowała w Albanii na początku lat 90. sprawiła, że wielu tamtejszych obywateli zdecydowało się opuścić kraj w poszukiwaniu lepszego jutra. Głównym kierunkiem większości emigrantów były Włochy.

Wśród licznego grona Albańczyków, którzy udali się szukać szczęścia na Półwyspie Apenińskim był Gzim Hysaj. Mężczyzna, podróżując na gumowych pontonach i motorówkach kilkukrotnie przepływał Adriatyk, by przekazać rodzinie zarobione pieniądze. W kraju pozostawił żonę, trzy córki i dwuletniego synka - Elseida.

Marzeniem Gzima było zapewnienie rodzinie godnych warunków życia. Nie mógł on jednak nawet przypuszczać, że w przyszłości jego syn stanie się gwiazdą Serie A, a fachowy portal Transfermarkt w szczytowym momencie będzie go wyceniać na 25 mln euro.

Jeden na milion

Gzimowi nie można jednak odmówić braku wiary w syna. Gdy pewnego razu zatrudnił się do pomocy w pracach budowlanych u Marco Piccioliego - włoskiego agenta piłkarskiego - postanowił wykorzystać szansę.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co za gol w Polsce! Można oglądać godzinami

- Mój syn jest piłkarzem, mógłbyś znaleźć mu jakiś klub? - zapytał pewnego razu swojego pracodawcy. Rzecz w tym, że Elseid, o którym była mowa, miał wówczas zaledwie 10 lat.

- Jest jeszcze młody, przyprowadź go do mnie za 4-5 lat - odparł Piccioli.

Albańczyk wziął sobie te słowa do serca. Nawet gdy zakończył pracę u agenta, to utrzymał z nim kontakt. Gdy Elseid skończył 14 lat, jego ojciec zdecydował się przypomnieć Piccioliemu. Tym razem Włoch podszedł do tematu na poważnie.

Początkowo zorganizowano dla niego testy w Fiorentinie. Klub z Florencji był zadowolony z jego umiejętności, jednak nieco odstraszały go komplikacje związane z faktem, że Hysaj pochodził z państwa spoza Unii Europejskiej. Ten moment zawahania wykorzystało Empoli i to ostatecznie właśnie tam swoją włoską karierę rozpoczął Elseid.

- Moja historia jest naprawdę rzadka. Zdaję sobie sprawę, że to, co mi się przydarzyło, może przydarzyć się tylko jednemu na milion - mówił sam piłkarz w rozmowie z "Il Mattino"

- Stałem się silniejszy, gdy dostrzegłem poświęcenie swojego ojca, w czasie, gdy ludzie wokół mnie cierpieli. Rzucił wyzwanie śmierci udając się przez Adriatyk, gdzie Albańczycy płynęli 10-osobowym pontonem, ale w środku było 30 zdesperowanych ludzi, a obok fale wznoszące się na 6-7 metrów. Stajesz się silniejszy wiedząc, że wielu z nich się nie udało - wspominał Hysaj.

Piosenka podzieliła fanów

Dziś Hysaj to uznana marka w Serie A. Minionego lata zamienił Napoli na Lazio Rzym. W nowym klubie z miejsca stał się podstawowym zawodnikiem. Jak do tej pory rozegrał niemal komplet minut. Maurizio Sarri nie wyobraża sobie drużyny bez Albańczyka po lewej stronie swojej defensywy.

Początki Hysaja w Lazio nie były jednak najłatwiejsze. Już na starcie podpadł miejscowym kibicom, którzy zasypali go obelgami w mediach społecznościowych, a nawet wywiesili wielki transparent na jednym z rzymskich mostów, na którym nazwali piłkarza "robakiem".

Powód? Kiepski dobór repertuaru podczas ceremonii wejścia do zespołu. Hysaj zdecydował się zaśpiewać utwór "Bella Ciao", znany z serialu "Dom z papieru", który jednocześnie uznawany jest za hymn antyfaszystowski. Ultrasi Lazio natomiast od zawsze utożsamiają się z drugą stroną politycznej barykady. Na wspomnianym banerze, po słowach "Hysaj robak", widniał dopisek "Lazio jest faszystowskie".

Cała sytuacja wywołała szeroką dyskusję. Akcje ultrasów zdecydowanie potępił klub, a część kibiców, którzy chcieliby zmienić stereotyp postrzegania Lazio jako faszystów, zapoczątkowała hashtag #iostoconHysaj (jestem z Hysajem).

Dziś jednak Hysaj najlepszą odpowiedź daje na boisku. Zarówno w klubie, jak i w reprezentacji, w której ma już na koncie 61 spotkań. Szansa na 62 już we wtorek, 12 października, o 20:45. Wówczas jego Albania podejmie na stadionie w Tiranie Polskę.

Czytaj także:
Wielkie przejęcie stało się faktem! Tak bogatych właścicieli nie ma nikt
Kosmiczny wynik. Kamil Grosicki doczekał się goli

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×