KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Polak jak Maradona. Świetny wynik Piotra Zielińskiego

Kibice SSC Napoli czekają na mistrzostwo Włoch od czasów Diego Maradony. Ponad trzydzieści lat później mogą to osiągnąć z Piotrem Zielińskim, który już nawiązał do ery legendarnego Argentyńczyka.

Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
Piotr Zieliński WP SportoweFakty / Francesco Pecoraro / Na zdjęciu: Piotr Zieliński
Piotr Zieliński rozkręcał się w Napoli stopniowo, przez pierwszy okres był zawodnikiem z dalszego szeregu. Przyszedł za prawie 20 milionów euro z Udinese w 2016 r. ze statusem "perełki' włoskiej piłki, jednak na swoje pięć minut musiał zaczekać. Może nie robił szybkich postępów, ale z każdą rundą stawiał kolejny krok w przód. Przełom nastąpił po przyjściu Carlo Ancelottiego. Włoski trener po objęciu pracy w zespole od razu wykręcił numer do Polaka i powiedział mu: "Chcę oprzeć grę drużyny przede wszystkim na tobie". Ancelotti odbył z naszym graczem rozmowę jeszcze przed startem mistrzostw świata w Rosji (2018 r.). Później Zieliński przyznał, że Ancelotti uświadomił mu, co tak naprawdę umie.

- Kiedyś szukałem skomplikowanych rozwiązań, jakby te proste miały być gorsze. Byłem też krytyczny wobec siebie, dużo analizowałem, przez to trudno było się cieszyć z tych dobrych rzeczy - opowiadał nam Zieliński.

Metamorfoza

Dzięki wsparciu trenera, ale też pracy z psychologiem, Zieliński zrzucił z siebie ciężar ogromnych oczekiwań. Kiedyś mówił: "Nie ma dychy, nie ma gry". Później numer 10 na koszulce stał się dla niego tylko liczbą, przestał być talizmanem i gwarantem lepszego występu.

ZOBACZ WIDEO: Tego gola można oglądać w nieskończoność. Jak on to zrobił?!

Zmiany pozwoliły zawodnikowi stać się jednym z liderów zespołu. Tej roli uczył się, może nawet podświadomie, od samego początku - od Marka Hamsika. Słowak wziął "Ziela" pod swoje skrzydła zaraz po transferze Polaka, obaj mieszkali razem w pokoju na zgrupowaniach, a Zieliński nieraz przypominał, jak wiele uczy się od starszego kolegi - na boisku i poza nim.

Dziś nazwisko "Zieliński" rozbudza we Włoszech wyobraźnię kibiców. Nie jest to piłkarz jednowymiarowy. Nie odpowiada tylko za gole czy bronienie własnej bramki. Ma to coś, "błysk", magiczny dotyk. Potrafi z niezwykłą łatwością założyć rywalowi "siatkę", ograć go balansem ciała niemal w miejscu. Zagrać piłkę na kilkadziesiąt metrów co do centymetra, podać prostopadle lub uderzyć prawą czy lewą nogą. To dlatego piłkarz z Ząbkowic Śląskich często nazywany jest "magiem", choć w przypadku gorszego występu drużyny też najmocniej dostaje mu się po głowie.

W ostatniej kolejce Serie A, z Sassuolo (2:2), Zieliński rozegrał swój 257. mecz dla Napoli. Przez ten czas wykręcił całkiem solidne liczby: strzelił 37 goli i 32 razy asystował. Zgromadził dokładnie tyle spotkań w barwach Napoli, co Diego Maradona - legendarna postać światowej piłki i napastnik ubóstwiany przez fanów w Neapolu.

Boskość Diego

A to między innymi dlatego, że w okresie gry Argentyńczyka, Napoli zdobyło jedyne dwa mistrzostwa Włoch w swojej historii. Podczas siedmioletniej gry (1984-91) w zespole, Maradona zmienił oblicze klubu, a z miasta wyszydzanego w Italii z różnych powodów, np. za dużą przestępczość i brud, uczynił piłkarską potęgę. Wygrał z Napoli pięć trofeów, w tym raz triumfował na arenie międzynarodowej, sięgając po Puchar UEFA. W 257 meczach strzelił 115 goli. Po śmierci Argentyńczyka w ubiegłym roku (listopad 2020 r.), jego imieniem nazwano stadion klubu.

Maradona to w Neapolu postać pomnikowa. Nie można powiedzieć o nim złego słowa. Jest ubóstwiany do tego stopnia, że kosmyk włosów byłego piłkarza znajduje się w specjalnie przygotowanej kapliczce z różańcem i różnymi świętymi obrazkami - w jednej z kawiarni w Neapolu. W dzielnicy San Giovanni a Teduccio znajdziemy ogromny mural Argentyńczyka rozchodzący się po całym bloku. Dokładnie w tym miejscu, w dniu śmierci Maradony, zebrali się kibice oddając mu hołd. Maradona przeniknął w każdy zakamarek Neapolu i jego nazwisko jest nierozerwalną częścią tego miasta.

Maradona chwalił

Skala popularności Zielińskiego nie jest nawet zbliżona, ale obecnie Polak zaliczany jest do absolutnych liderów SSC Napoli. Poprzedni sezon był jego najlepszym w karierze - w 47 meczach miał 10 goli i 13 asyst. W obecnym właśnie się rozkręca - już ma cztery gole i cztery asysty. A Napoli po 15 meczach jest liderem rozgrywek. Kibice zespołu dawno nie czuli, by mistrzostwo było tak blisko. Na Scudetto czekają już 31 lat.

- Nie mam wątpliwości, że któregoś dnia będę mógł już bez wątpliwości powiedzieć: tak, Piotr Zieliński na swojej pozycji jest najlepszy w Europie - opowiadał nam Diego Maradona junior, syn legendarnego piłkarza i były gracz drużyn młodzieżowych Napoli. - Dla mnie, jako kibica Napoli i fana jego talentu, absolutnym priorytetem było podpisanie przez niego nowego kontraktu. Wtedy kamień spadł mi z serca. Wcześniej bałem się, że ktoś może nam go "podkraść" - mówił Maradona junior.

Pod względem charakteru, Zieliński to zupełnie inny piłkarz niż "boski Diego". Nielubiący rozgłosu, nierobiący wokół siebie szumu, raczej skromny, dyskretny, ale też magiczny z piłką przy nodze.

Oczekiwania w kadrze

Jak mało który zawodnik, Zieliński dzieli polskich kibiców i ekspertów. Wymaga się od niego wiele, bo na nasze warunki jest kimś, kto przerasta resztę graczy o kilka poziomów. Od lat nie było w kraju tak znakomicie wyszkolonego piłkarza z ciągle wielkim potencjałem. Odkąd "Zielu" zaczął występować w kadrze, nie ustaje dyskusja, ile powinien dawać reprezentacji. W kadrze Zieliński miewa raczej przebłyski geniuszu. Bez niego w składzie ginie jednak jakość w środku boiska, choć z nim na boisku ciągle jej nam za mało. Chyba tylko sam piłkarz potrafi odpowiedzieć na pytanie, jak dobrym może być jeszcze zawodnikiem, mimo że już zalicza się do europejskiej czołówki.

Maciej Rybus po losowaniu. "Mówili, że będziemy się bić"
Adam Nawałka opowiada o Robercie Lewandowskim. "Miałem plan"

Oglądaj Serie A NA ŻYWO w WP Pilot!

Czy Piotr Zieliński to największy talent ostatnich lat w polskiej piłce?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (8)
  • zbych22 Zgłoś komentarz
    Porównywanie Zielińskiego do Maradony to wielkie nadużycie Skwierawskiego. Czas zmienić prochy i lekarza. Zieliński przerasta Maradonę w każdym calu.
    • Cheers Zgłoś komentarz
      Powiem tak: był Diego Maradona, potem przepaść, a potem była i jest reszta piłkarzy. Hierarchia wśród tej reszty to już całkiem inna historia. Zieliński to fajny piłkarz ale w kadrze
      Czytaj całość
      to ciągle młody, obiecujący i potrzebuje jeszcze trochę czasu. Ma przecież dopiero 27 lat.
      • Legionowiak 3.0 Zgłoś komentarz
        Diego na zawsze legenda futbolu!
        • Jerzy Budrys Zgłoś komentarz
          panie pseudoredaktorze --- czas odstawić leki lub inne używki !!!! nie wiem czy pan wie ale nie tylko pan ew oglada mecze Napoli ---dużo normalnych kibiców także . Wostatnim eczu Napoli
          Czytaj całość
          Zielu miał 3 dobre zagrania -2 asysty bramkowe i roznicie b grożnego kontrataku wślizgiem --ponadto błakał sie jak niewidomy we mgle po boisku-i tylko zwg na tok zmian w zespole dotrwał do końca meczu !! b często jest zmieniany ok 65 minuty !! pytam dlaczego -skoro jest liderem ??? trzeba zachować umiar panie redaktorku by porównywać go do monumentów !!!!Poza Insignie większość Ziela nie widzi /bo niechce -graja na swój rachunek/ lub tylko graja na tzw ściane .Ja go bardzo lubie i dlatego ogladam jego mecze -i czekam na czas jak sie przebudzi i bedzie bardziej przebojowy ,agresywny i pazerny na bramki i grę !!!!!! ale nigdy go nie bedę porównywal do monumentów piłki TERAZ możliwe to za pare lat ,lub nie se la vie !!!
          • siber Zgłoś komentarz
            ''Polak jak Maradona.' Pismaku przestań bredzić i pier..lić farmazony.
            • Tomasz Sobczak Zgłoś komentarz
              Od lat go UWIELBIAM i kiedy ktoś mówi o kadrze przychodzi mi tylko jedna mysl- niech kadrowicze zastanowią się co oni mogą zrobić dla ZIELA a nie odwrotnie...muszą być tam gdzie powinni
              Czytaj całość
              i powinni zagrać tam gdzie ZIELIŃSKI TEGO CHCĘ a bedzie dobrze.
              • Legionowiak 3.0 Zgłoś komentarz
                Ludzie, nigdy Zielu nie będzie jak Diego, tak jak Lewy nie będzie jak Pele!
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×