Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Sevilla FC wróciła do Ligi Europy. Pierwszy krok do finału

Wielokrotny triumfator Ligi Europy wygrał w swoim pierwszym meczu trwającej edycji 3:1 z Dinamem Zagrzeb. Do zwrotów akcji doszło w pojedynkach w Porto i w Bergamo.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Lucas Ocampos PAP/EPA / Julio Munoz / Na zdjęciu: Lucas Ocampos
W wieczornych meczach zagrały dwie drużyny z La Ligi. Sevilla FC przystąpiła do lubianych przez siebie rozgrywek po pożegnaniu z Ligą Mistrzów i zamierza wystąpić w finale na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan. W czwartek zwyciężyła 3:1 z Dinamem Zagrzeb. Teoretycznie trudniejsze zadanie czekało Real Sociedad i zespół z Kraju Basków zremisował 2:2 z RB Lipsk.

Lazio próbowało poradzić sobie w Porto bez lidera Ciro Immobile. Absencja najskuteczniejszego piłkarza nie wróżyła niczego dobrego podopiecznym Maurizio Sarriego. Włoch wybrał awaryjnie na napastnika Felipe Andersona. Pomagali mu w przodzie Pedro Rodriguez i Mattia Zaccagni.

Trener gospodarzy Sergio Conceicao był w przeszłości pomocnikiem Lazio. Przed starciem z Biancocelestimi komplementował ich sposób grania i zapewniał, że przeanalizował aż 10 występów podopiecznych Sarriego.

ZOBACZ WIDEO: Miliony obejrzały filmik "Ibry". Nic dziwnego!

Rzymianie objęli prowadzenie 1:0 w 23. minucie. Krótkie rozegranie rzutu rożnego wprowadziło w popłoch obronę z Portugalii, a płaskie dośrodkowanie Luisa Alberto zostało podsumowane sprytnym strzałem przez Mattię Zaccagniego. Niewiele później była nawet szansa na drugiego gola Lazio, a nie wykorzystał jej Sergej Milinković-Savić. Miało to swoje konsekwencje.

FC Porto odpowiedziało już w pierwszej połowie golem na 1:1. Toni Martinez wbiegł bezkarnie między czterech obrońców Lazio i główkował w narożnik bramki Thomasa Strkoshy. Rzymianie przypomnieli swoim kibicom o popełnianych od początku sezonu absurdalnych błędach w obronie.

Trener Smoków przeprowadził ofensywne zmiany w przerwie, a na ich efekt nie trzeba było długo czekać. Gol na 2:1 w 49. minucie był podobny do poprzedniego, ponieważ Toni Martinez jeszcze raz wykorzystał wrzutkę Joao Mario przy biernej postawie rywali.

Tiquinho Soares był autorem eleganckiego gola dla Olympiakosu Pireus w meczu z Atalantą. Oddał on techniczne uderzenie zza pola karnego w narożnik bramki. W greckim zespole brakowało Michała Karbownika, który nie jest zgłoszony do rozgrywek. Atalanta odwróciła wynik na 2:1 w drugiej połowie, a jej najważniejszym piłkarzem był Berat Djimsiti. Obrońca popisał się dubletem.

Play-off Ligi Europy:

Sevilla FC - Dinamo Zagrzeb 3:1 (3:1)
1:0 - Ivan Rakitić (k.) 14'
1:1 - Mislav Orsić 42'
2:1 - Lucas Ocampos 44'
3:1 - Anthony Martial 45'

RB Lipsk - Real Sociedad 2:2 (1:1)
0:1 - Robin Le Normand 8'
1:1 - Christopher Nkunku 30'
1:2 - Mikel Oyarzabal (k.) 64'
2:2 - Emil Forsberg (k.) 82'

FC Porto - Lazio 2:1 (1:1)
0:1 - Mattia Zaccagni 23'
1:1 - Toni Martinez 37'
2:1 - Toni Martinez 49'

Atalanta BC - Olympiakos Pireus 2:1 (0:1)
0:1 - Tiquinho Soares 16'
1:1 - Berat Djimsiti 61'
2:1 - Berat Djimsiti 63'

Czytaj także: Mbappe cudotwórcą PSG. Wymęczona wygrana w hicie Ligi Mistrzów
Czytaj także: Demolka w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Faworyt pokazał siłę!

Czy Lazio awansuje do najlepszej "16" Ligi Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×