KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe
Pogoń Szczecin
70' Adam Frączczak
Raków Częstochowa
4' Jarosław Jach 23' Daniel Szelągowski 31' Zoran Arsenić 67' Ivi Lopez 77' Jakub Arak
1:3

Ostatni gwizdek w meczu i w sezonie. Raków Częstochowa potwierdził swoją wyzszość nad Pogonią Szczecin rezultatem 3:1. Drużyna prowadzona przez Marka Papszuna była bardzo skuteczna i z zimną krwią wykorzystała swoje szanse na odniesienie zwycięstwa. Portowcy byli mniej efektywni w ofensywie i nie pożegnali się przyjemnie ze swoimi kibicami.

Dobra próba, ale została zablokowana przez ciasno ustawionych na linii pola karnego obrońców. Gospodarze muszą budować atak od początku. Piłka wróciła bliżej środka boiska. Czekamy na kolejne sytuacje podbramkowe w tym spotkaniu.

Doliczone pięć minut do podstawowego czasu.

Częstochowianie mieli wolną przestrzeń na przeprowadzenie szybkiego ataku. Nie wszystko wyszło tak, jak mogli sobie zaplanować lub zamarzyć. Drużyna prowadzona przez Marka Papszuna zgubiła tempo i pozwoliła Pogoni Szczecin ustawić się w defensywie.

Musieli sposobić się szczecinianie do dynamicznego powrotu, ponieważ rozpędzeni w swoim kontrataku byli rywale. Ostatecznie podanie, które w założeniu miało być ostatnim, zostało zatrzymane przez zawodnika broniącego. Tylko rzut rożny.

Jakub Arak na 3:1 dla Rakowa Częstochowa.

 

   

Wyglądało to interesująco, ponieważ piłka toczyła się po boisku między zawodnikami w szybkim tempie. Znalazło się miejsce do oddania strzału, ale jak spod ziemi wyrósł defensor i popisał się blokiem. Wyłącznie korner, a to rozczarowanie dla zespołu atakującego.

Gol! Strzelił Jakub Arak. 

Ponownie dwubramkowe prowadzenie Rakowa Częstochowa. Sprawnie przeprowadzona przez przyjezdnych akcja z wykorzystaniem prawego skrzydła została podsumowana uderzeniem z bliska do odsłoniętej bramki przez Jakuba Araka.

Dobrze zapowiadała się ta akcja. Szybkie przetransportowanie piłki w pobliże pola karnego przeciwnika dzięki prostopadłemu podaniu. Ominęło ono całą drugą linię Pogoni Szczecin. Na szczęście dla gospodarzy zareagowała obrona i nie dopuściła do zatrudnienia bramkarza.

 

Pożegnalne trafienie Adama Frączczaka.

 

   

Gol! Strzelił Adam Frączczak. 

Pogoń Szczecin odpowiedziała i jeszcze będzie pasjonująco w ostatniej fazie spotkania. Gospodarze strzelili gola kontaktowego. Adam Frączczak oddał uderzenie do siatki głową po dośrodkowaniu z lewego skrzydła.

Ivi Lopez na 2:0!

 

   

Gol! Strzelił Ivi Lopez. 

Beznadziejne wyprowadzenie piłki od bramki przez Pogoń Szczecin. Ta przechwycona przez Raków Częstochowa trafiła w środek pola karnego do Iviego Lopeza, a ten nie miał problemu z pokonaniem uderzeniem Dantego Stipicy.

 

Zapachniało wyrównaniem. Trzy uderzenia Pogoni Szczecin w krótkim okresie. Pierwsze z nich niecelne, a następnie na wysokości zadania stanął nareszcie rozgrzany Dominik Holec.

Rozsądnie w obronie Raków Częstochowa i nie pozwala na zagrażanie bramce Dominika Holca. Zdyscyplinowani są podopieczni Marka Papszuna w działaniach obronnych.

Najlepszymi strzelcami obu klubów w tym sezonie są Michał Kucharczyk, który oddał sześć uderzeń do bramek przeciwników Pogoni, a także Ivi Lopez z ośmioma trafieniami na koncie. Na boisku jest aktualnie tylko ten pierwszy.

 

   

Futbolówka przeleciała daleko od bramki Rakowa Częstochowa, a zanosiło się na lepsze uderzenie. Przelała się ona po stopie strzelcowi, dlatego rezultat pozostaje bez zmian. Bramkarz nie musiał interweniować, a wyłącznie odprowadził piłkę wzrokiem poza boisko.

Po przerwie pierwszą możliwość poprawienia rezultatu miał Raków Częstochowa. W gąszczu zawodników po dośrodkowaniu uderzenie zostało zablokowane i przyjezdni musieli zadowolić się wyłącznie pozostaniem na połowie przeciwnika.

Rozpoczęła się druga połowa spotkania na stadionie przy Twardowskiego. Ostatnie 45 minut w niełatwym, ale satysfakcjonującym dla obu klubów sezonie PKO Ekstraklasy. Piłkarze mieli możliwość przygotowania planu ze swoimi szkoleniowcami w przerwie.

Pogoń Szczecin musi gonić przeciwnika.

 

Raków Częstochowa na prowadzeniu w Szczecinie.

 

Czy Pogoń Szczecin wyrówna po przerwie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Pierwsza połowa spotkania przebiegała ze wskazaniem na Pogoń Szczecin. Gospodarze mieli wyraźną przewagę pod względem posiadania piłki i jednocześnie problem z jej potwierdzeniem strzałem do bramki. Raków był o niebo skuteczniejszy i wyszedł na prowadzenie w 31. minucie.

Doliczona minuta.

Po krótkiej przerwie w grze spowodowanej urazem Pogoń Szczecin ma jeszcze chwilę na poprawienie rezultatu w pierwszej połowie. Raków Częstochowa poradził sobie z kolejnym atakiem oskrzydlającym. Jakby wytracili początkowy impet podopieczni Kosty Runjaicia.

Raków Częstochowa czujnie w obronie i nie pozwolił przeciwnikom przedostać się w jego pole karne żadnym sposobem. Skoncentrowani na swoich pozycjach w defensywie byli podopieczni Marka Papszuna. Pogoń Szczecin musi kombinować od początku.

Pogoń Szczecin w posiadaniu piłki. Trochę zbyt mozolna wymiana podań w wykonaniu gospodarzy, przez co przeciwnicy mieli czas nie tylko na staranne rozstawienie się w defensywie, ale jeszcze poprawienie tego ustawienia.

Zoran Arsenić na 1:0!

 

   

Gol! Strzelił Zoran Arsenić. 

Piłka w bramce Pogoni Szczecin. Wróciła ona w pole karne po niefortunnym piąstkowaniu Dantego Stipicy, a z bliska do siatki wpakował ją Zoran Arsenić. Raków Częstochowa na prowadzeniu przy Twardowskiego.

Na trybunach w Szczecinie pojawiło się około 2500 kibiców. Bilety rozeszły się ekspresowo. Publiczność po raz pierwszy wspiera Pogoń z wybudowanych trybun.

Bardzo dobra szansa na strzał do bramki otworzyła się przez Michałem Kucharczykiem. Piłka kozłowała przed byłym zawodnikiem Legii Warszawa, a ten huknął obok słupka. Dominik Holec spoglądał na sytuację z pewnym przerażeniem w oczach.

Po rozegraniu wrzutu z autu i dośrodkowaniu z prawego skrzydła strącenie Adriana Benedyczaka obok bramki. Pogoń Szczecin domagała się przyznania jej rzutu rożnego, ale nie było do tego jakichkolwiek podstaw.

Daniel Szelągowski napomniany żółtą kartką za ostre przewinienie na skrzydle.

Raków Częstochowa ma od początku meczu problem ze stworzeniem niebezpieczeństwa dla bramki Pogoni Szczecin. Kolejna akcja przeprowadzona przez podopiecznych Marka Papszuna zakończyła się przewinieniem zawodnika atakującego na wysokości pola karnego.

Zanosiło się na uderzenie z dystansu na bramkę podopiecznych Marka Papszuna. Zabrakło zdecydowania zawodnikom Pogoni Szczecin, przez co w pewnym momencie zabrakło już również miejsca do zatrudnienia bramkarza. Przekombinowali gospodarze.

Pogoń Szczecin rozpędziła się na skrzydle. Dobra wymiana podań podopiecznych Kosty Runjaicia. Starali się oni podsumować atak celnym strzałem, jednak ciasno ustawieni w obronie przyjezdni nie pozwolili żadnemu przeciwnikowi na swobodne przymierzenie do bramki.

Pogoń Szczecin z inicjatywą w początkowych minutach spotkania. To drużyna prowadzona przez trenera Kostę Runjaicia spędza więcej czasu na połowie swojego przeciwnika. Z kolei nie było jeszcze realnego zagrożenia dla bramki strzeżonej przez Dantego Stipicę.

Niebezpiecznie zaatakowali podopieczni Marka Papszuna. Piłka krążyła między nimi szybko i stworzyli oni przewagę liczebną na skrzydle. Po dośrodkowaniu w ostatnim momencie uratowali się piłkarze ze Szczecina. Pachniało groźnym strzałem.

Tomas Podstawski oddał mocne uderzenie zza pola karnego. Piłka przeturlała się nieznacznie obok słupka w bramce Dominika Holca.

Żółtą kartkę otrzymał Jarosław Jach za przewinienie na Adrianie Benedyczaku.

Pogoń Szczecin musi w tym meczu radzić sobie bez Benedikta Zecha. Austriak spodziewa się narodzin dziecka i dostał wolne od sztabu szkoleniowego.

 

   

Rozpoczęła się konfrontacja na stadionie Pogoni Szczecin. Gospodarze są brązowymi medalistami mistrzostw Polski, a ich przeciwnicy srebrnymi. Oby widowisko stworzone przez nich na zakończenie sezonu było adekwatne do wysokich miejsc zajmowanych na finiszu PKO Ekstraklasy.

Przygotowania Pogoni Szczecin dobiegły końca.

 

Rozgrzewka zespołu Marka Papszuna.

 

Ostatnie przygotowania do meczu.

 

Pierwsza w sezonie konfrontacja Pogoni Szczecin z Rakowem Częstochowa zakończyła się rezultatem 1:0 dla podopiecznych Kosty Runjaicia. Decydująca bramka była konsekwencją uderzenia Adriana Benedyczaka po dośrodkowaniu z prawego skrzydła Jakuba Bartkowskiego.

Poznaj najlepszych piłkarzy poprzedniej kolejki w PKO Ekstraklasie.

 

Sebastian Krasny poprowadzi nadchodzące spotkanie.

 

Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków)

Raków Częstochowa ostatnim zwycięstwem 1:0 z Piastem Gliwice zagwarantował sobie srebrne medale mistrzostw Polski. Drużyna prowadzona przez Marka Papszuna miała los w swoich rękach i nie pozwoliła na zapunktowanie podopiecznym Waldemara Fornalika.

Trzej piłkarze Pogoni Szczecin mogą zagrać w jej barwach po raz ostatni.

 

Kosta Runjaić miał jeden poważny zarzut do swoich podopiecznych po występie w Lubinie.

 

Tak wyglądało poprzednie spotkanie Pogoni Szczecin.

 

Pogoń Szczecin rywalizowała w poprzednim meczu z KGHM Zagłębiem Lubin. Spotkanie rozegrane w województwie dolnośląskim zakończyło się remisem 1:1. Prowadzenie wywalczone strzałem Michała Kucharczyka nie wystarczyło Portowcom do odniesienia zwycięstwa. Odpowiedział im golem Karol Podliński.

Portowcy przygotowywali się do meczu między innymi na rowerach.

 

To ostatnia niedziela w PKO Ekstraklasie. W jednym z ośmiu równolegle rozgrywanych spotkań Pogoń Szczecin zmierzy się na własnym stadionie z Rakowem Częstochowa. Będzie to konfrontacja brązowego ze srebrnym medalistą mistrzostw Polski.

>
Zobacz również
    Dyscyplina Piłka nożna
    Rozgrywki PKO Ekstraklasa
    Lokalizacja Szczecin
    Grupa 30. kolejka
    Stadion Stadion Miejski im. Floriana Krygiera w Szczecinie
    Gospodarz Pogoń Szczecin
    Gość Raków Częstochowa
    Data i godzina 16 Maja 2021, 17:30
    Zobacz również