Momenty były. Wynik Wisły gorszy niż gra

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / Biuro Prasowe Orlen Superligi / Dawid Dawydzik
Materiały prasowe / Biuro Prasowe Orlen Superligi / Dawid Dawydzik
zdjęcie autora artykułu

Wprawdzie Orlen Wisła Płock wyraźnie przegrała w Barcelonie 25:32, ale przez większość spotkania nie odstawała od kandydatów do zwycięstwa w Lidze Mistrzów.

Dla śledzących europejską piłkę ręczną powoli robi się to nudne. Nafciarze w tym sezonie praktycznie nie punktują w Lidze Mistrzów, ale najczęściej ich spotkania przebiegały podobnie i zostawiały spory niedosyt. Rywalizacje były wyrównane, niestety jedynie do pewnego momentu. Byłoby sporą przesadą, gdyby zrzucać porażkę na karb przestoju w ostatnich minutach, ale wynik stał się wtedy gorszy niż gra wicemistrzów Polski.

Oczywiście Barcelona była zdecydowanym faworytem i udowodniła swoją wyższość w każdym elemencie, jednak Orlen Wisła Płock miała kilka niezłych fragmentów i mogła nawet postraszyć Dumę Katalonii. Problem w tym, że interwencji Jastrzębskiego czy dobrej postawy w obronie nie udawało się przekuć w dorobek bramkowy. Zamiast zmniejszyć stratę po przerwie do jednego gola, Barcelona odskakiwała. W ostatnich minutach już na dobre, kiedy Dika Mem i Melvyn Richardson bezkarnie przedzierali się przez obronę. Wcześniej płocczan rozstawiał po kątach portugalski obrotowy Luis Frade, wybornym egzekutorem karnych był Aleix Gomez i pojedyncze przebłyski nic nie dały.

Po płockiej stronie znowu mógł podobać się Gergo Fazekas. Młody Węgier właściwie za każdym razem gdy pojawi się na boisku, daje Wiśle oczekiwaną jakość, większą niż np. Miha Zarabec, czyli środkowy z dużo większym obyciem w Europie. Przyzwoite zawody zagrali skrzydłowi i Dawid Dawydzik, który wyrósł na największego wygranego kiepskiej rundy jesiennej w Europie.

Już po półmetku rywalizacji sytuacja Nafciarzy jest nieciekawa. Na koncie zaledwie dwa punkty, do miejsca premiowanego wyjściem z grupy brakuje czterech oczek i tylko niesamowity zryw w ostatnich sześciu kolejkach uratuje ten sezon w Europie.

FC Barcelona - Orlen Wisła Płock 32:25 (16:13)

ZOBACZ WIDEO: Jędrzejczyk rusza z projektem w telewizji. "Nie mogę się już doczekać"

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Czy uważasz, że Wisła nie wykorzystuje swojego potencjału?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (11)
avatar
endriu1223
27.11.2023
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
Słabo , bez polotu , z dziurawą obroną , forma mocno wakacyjna . Tak Barcelona wygrała kolejny mecz , wystarczyło że wyszła na parkiet .  
avatar
Kaczmar-cki
27.11.2023
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Chłopy 7 meczów w łeb, a ten o liczbach z wyjazdu sam pewnie w domu siedział... chłopie klub ci zwijają obudź sie  
avatar
WISŁA-1947
26.11.2023
Zgłoś do moderacji
0
2
Odpowiedz
Na trybunach Palau Blaugrana. ... 130 Nafciarzy. Napisać że poziom kibicowski Wisły jest z innej planety jeśli chodzi o polską piłkę ręczną to nic nie napisać :)  
avatar
Kaczmar-cki
24.11.2023
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Bilans nie pozostawia złudzeń... 1-0-7 to jest dramat kurde. Ale chyba lepiej położyć sezon i zrobić zmiany w klubie niż trwać w tym letargu. Tylko czy w klubie mają jaja wywalić jakby nie patr Czytaj całość
avatar
Milo13
24.11.2023
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Brakuję w Płocku klasowych rozgrywających z mocnym rzutem z drugiej linii i to mocno ogranicza atak. Prawe rozegranie od kilku lat wiadomo jakie jest a z lewym też coraz gorzej. Odejście Kosoro Czytaj całość