Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jest przecudownie - wypowiedzi po meczu Azoty Puławy - Wisła Płock

Nie lada sensację sprawili zawodnicy Azotów Puławy. W ostatniej kolejce ekstraklasy piłkarzy ręcznych podopieczni Marka Motyczyńskiego pokonali wicemistrzów Polski z Płocka. Tym samym udowodnili, że nie taki diabeł straszny.
Adrian Małysza
Adrian Małysza

Jerzy Witaszek (prezes Azotów Puławy): Trzy godziny przed meczem miałem telefon od swojego brata, który zapowiedział, że ten mecz wygramy. Przyznam się, że przed tym spotkaniem byłem bardzo spokojny. Widziałem postęp drużyny na treningach. Zaczęli grać szybszą piłkę. Dzisiaj przecierałem oczy ze zdumienia, że nasza drużyna potrafi grac tak pięknie w obronie i skutecznie. Chciałbym, żeby postęp cały czas był. Jednak trzeba zdawać sobie sprawę, że po bardzo dobrych meczach przychodzą gorsze.

Marek Motyczyński (trener Azotów Puławy): Na początku ligi graliśmy tymi zawodnikami, którzy trenowali z nami przez jakieś dwa miesiące. Teraz to taki mocny trening, który doprowadza do tego, że wiem na kogo można liczyć, a na kogo mniej. Dzisiaj wszyscy grali bardzo dobrze. W obronie każdy się starał, grali agresywnie. Trzeba pochwalić kibiców. Ich doping niósł naszych zawodników jak na skrzydłach. Widzę, że chłopaki coraz bardziej się rozumieją, są bardziej zorganizowani. Jeżeli nie będzie żadnych kontuzji to myślę, że zespół będzie się coraz bardziej rozwijał.

Wojciech Zydroń (Azoty Puławy): Cieszymy się bardzo, że udało nam się z takim przeciwnikiem wywalczyć komplet punktów. Cała drużyna rozegrała kapitalne zawody, począwszy od bramki, a skończywszy na kole. Budując ten zespół należało dać nam czas. Będziemy grali coraz lepiej konsekwentnie dążąc do celu. Jeżeli będziemy grać tak jak dzisiaj, z takim zaangażowaniem i realizacją planów wydaje mi się, że możemy zajść dość wysoko.

Grzegorz Gowin (Azoty Puławy): To bardzo duży sukces. Mieliśmy kryzys. Jak przyszedłem nie szło nam zbyt dobrze. Powolutku robimy postępy i dzisiaj cały zespół zagrał naprawdę super. Walczyliśmy od pierwszej do ostatniej minuty i wykorzystaliśmy szansę. Cieszę się, że wróciłem i mogę pomóc drużynie. Po latach gry za granicą wracam do Puław - mojego miasta. Nie mogłem sobie wymarzyć inaczej, jest przecudownie. W następnym meczu z Nielbą musimy być skoncentrowani, grać tak jak dzisiaj. Po wygranej z Płockiem trzeba będzie się zmobilizować i przyłożyć bo to będzie jeszcze trudniejszy mecz.

Remigiusz Lasoń (Azoty Puławy): Przed sezonem mówiło się, że ten zespół będzie poza zasięgiem. Jak widać można wygrać z każdym tylko trzeba troszkę więcej zaangażowania, troszeczkę więcej zdrowia i można wygrać nawet z wicemistrzem Polski. To zwycięstwo cieszy podwójnie. Tym bardziej, że mieliśmy ultimatum- zrobić w dwóch ostatnich meczach dwa punkty, a zrobiliśmy trzy. Nie możemy spocząć na laurach, bo za tydzień mecz z bardzo silną Nielbą, a to będzie dla nas spotkanie o cztery punkty.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (6)
  • siwy Zgłoś komentarz
    dawno już nie byłem na meczu wisełki i zawsze opuszczam najważniejsze i najlepsze mecze :/ na następny koniecznie się wybiorę bo trzeba docenic wysiłek Wiślaków :) jeszcze Puławy
    Czytaj całość
    namieszają w tabeli :D
    • znawca Zgłoś komentarz
      tak to ten na dodatek jest leworeczny! podobno z zagranicy sie kluby pytaja o niego!
      • Gynsior Zgłoś komentarz
        Kurowski to jest ten facet który ma prawie 3 metry wzrostu?
        • Rico Zgłoś komentarz
          Fundamenty są faktycznie. Ale... Jest mocna bramka czyli doświadczenie (Stęczniewski, Paczkowski) połączone z młodością i przebojowością (Wyszomirski). Brakuje według mnie bramkarza
          Czytaj całość
          doświadczonego, ale jeszcze młodego. Kosovy taki był, a taka bramka to już byłoby marzenie. Pierwszy skład wygląda imponująco. Zydroń, Lasoń czy Zinchuk to zawodnicy, którzy w pojedynkę potrafią wygrać mecz. To solidny fundament, ale który trzeba wzmocnić. Szczególnie widać brak zmiennika dla Zydronia. Bo Lasonia czy Zinchuka mogą zmienić Gowin i Szyba, choć Gowin już raczej koniec kariery. Pozycja obrotowego jest solidna, ale bez fajerwerków, brakuje zawodnika, który łączy solidną obronę i dobry atak. Kus młody, perspektywiczny, ale atak u niego słaby, Sieczka odwrotnie - atak lepiej ale obrona kuleje. Na prawym skrzydle Płaczkowski dobrze się uzupełniają z Afanasjevem, ale brakuje zawodnika pokroju Balickiego niegdyś, który potrafił sam wygrać mecz (ponoć Piętak chciał grać w Puławach, teraz prowadzi Wrocław od zwycięstwa do zwycięstwa - szkoda). Środek rozegrania to najważniejsza pozycja w zespole, w Puławach doświadczeni Kurowski i Witkowski oraz Semenov. Wydaje mi się, że właśnie na tej pozycji brakuje mocnego zawodnika, takiego który potrafi wziąść ciężar gry na siebie i samemu rozstrzygnąć mecz - ale to chyba bolączka każdego zespołu oprócz Kielc (Rosiński, Knudsen). No i na koniec brakuje mi w Puławach takiego typowego zabijaki tylko do obrony jakim był Grzesiek Mazur. Kielce mają Grabarczyka, Płock ma Kwiatkowskiego, Lubin ma Orzłowskiego, Olsztyn ma Szymkowiaka. W Puławach może nim być Grzesiek Gowin - zobaczymy. Pozdrawiam
          • Puławy:) Zgłoś komentarz
            Nie przesadzajmy z tą przecudownością. Nastroje się poprawiły ale nie można popełnić błędu lubina. Wygrali w płocku a później 'zonk' u siebie z bieniaminkiem. Trzeba potwierdzić
            Czytaj całość
            teraz że wygrana z płockiem to nie przypadek
            • Zyga Zgłoś komentarz
              Z tego klubu może być solidna marka, ale systematycznie musi się rozwijać. Za rok jak się wzmocnicie może być jeszcze lepiej. Macie solidne fundamenty.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×