Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jak się nie ma głowy, to trzeba mieć wielki bagażnik - wypowiedzi po meczu Vive Targi Kielce - GSPR Gorzów Wlkp.

W spotkaniu 20. kolejki PGNiG Superligi mężczyzn Vive Targi Kielce rekordowo wysoko pokonało beniaminka z Gorzowa Wlkp. 51:29. Trener gości, Henryk Rozmiarek nie krył po meczu, że jego zespół w porównaniu do Vive to drużyna amatorska.
Łukasz Wojtczak
Łukasz Wojtczak

Trener zespołu z Gorzowa Wlkp. na pomeczowej konferencji prasowej nie miał wątpliwości, że drużynę Vive dzieli od beniaminka prawdziwa przepaść. - Gratulacje dla zespołu Vive. Różnicę pomiędzy zespołem zawodowym a amatorskim było dzisiaj doskonale widać. To były dwa światy. Cieszę się tylko z tego, że zdobyliśmy aż tak dużą liczbę bramek. Vive na każdej pozycji ma lepszych zawodników, z czego doskonale zdawaliśmy sobie sprawę. Wynik jest bardzo wysoki, ale na tyle sobie zasłużyliśmy. Jak się nie ma głowy, to trzeba mieć wielki bagażnik - mówi szkoleniowiec gorzowian.

Tematem numer jeden dla Henryka Rozmiarka było jednak zdrowie najlepszego zawodnika GSPR-u, Filipa Kliszczyka, który po kilku minutach czwartkowego spotkania musiał opuścić plac gry. - Niestety w 10. minucie kontuzji nabawił się nasz najlepszy zawodnik Filip Kliszczyk. Są podejrzenia o uszkodzeniu wiązadeł krzyżowych, co byłoby dla nas wielkim nieszczęściem - mówi Rozmiarek. Kontuzją byłego zawodnika Vive przejęty był również szkoleniowiec kielczan, Bogdan Wenta. - Przykro mi z powodu Filipa. Widać było, że na rozgrzewce mocno przygotowywał się do tego spotkania. Osobiście bardzo go cenię i mam nadzieję, ze ta wstępna diagnoza okaże się nieprawdziwa, i że nie będzie aż tak źle - mówi Wenta.

Trener GSPR-u pochwalił po meczu jednego z najskuteczniejszych zawodników swojego zespołu, Mateusza Przybylskiego, wychowanka Vive. - Jednym z dwóch najlepszych graczy był dzisiaj zawodnik z Kielc, Mateusz Przybylski, dlatego dziękuję Vive za współpracę i za zgodę trenera Wenty na wypożyczenie - powiedział Rozmarek.

Henryk Rozmiarek chwalił również kielecki klub za ostatnie osiągnięcia zarówno na krajowych parkietach, jak i na arenie międzynarodowej. - Życzę dalszych sukcesów, szczególnie w Pucharze Polski i w meczu z THW Kiel. Wielkie dzięki za to co Kielce zrobiły w Lidze Mistrzów dla polskiej klubowej piłki ręcznej - zakończył szkoleniowiec gorzowian.

Bogdan Wenta przyznał z kolei, że największym atutem Vive w pojedynku z beniaminkiem była szeroka ławka rezerwowych i duże możliwości rotacji w składzie. - To były praktycznie dwie różne połowy. Każdy dostał szansę pokazania się w tym meczu - podsumował trener gospodarzy.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

  • redo Zgłoś komentarz
    Ten mecz to kolejny argument za ligą regionalną! Po co rozgrywać takie mecze. Wynik od początku przesądzony, Vive niepotrzebnie traci czas...mocniej popracowaliby na treningu. Liga jest za
    Czytaj całość
    słaba. Liga regionalna będzie z pożytkiem dla polskiej piłki ręcznej.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×