Kokpit Kibice

Piotr Masłowski: Taka porażka może załamać

- W kluczowym momencie dostaliśmy dwa niepotrzebne wykluczenia i myślę, że to mogło zaważyć na końcowym wyniku - mówi rozgrywający Azotów Puławy, Piotr Masłowski.
Kamil Kołsut
Kamil Kołsut

Podopieczni Marcina Kurowskiego przegrali na własnym parkiecie z MMTS-em Kwidzyn mecz o brązowy medal mistrzostw Polski, kończąc ostatecznie ligowy sezon na czwartej pozycji. Miejsce tuż za podium było w tym sezonie dla puławian celem minimum. - Co z tego, skoro byliśmy tak naprawdę o krok od historycznego medalu - przyznaje jednak rozczarowany Masłowski.

Puławianie w środowym meczu wdali się z kwidzynianami w wymianę ciosów, nie odstępując rywala nawet na krok. Przez niemal całe spotkanie żadna z drużyn nie była sobie w stanie wypracować większej przewagi, a w samej końcówce szalę zwycięstwa na swoją korzyść zdołali przechylić goście. - Czy zabrakło nam zimnej głowy? Być może. W kluczowym momencie dostaliśmy dwa niepotrzebne wykluczenia i myślę, że to mogło zaważyć na końcowym wyniku - nie kryje gracz puławskiej siódemki.

- Zagraliśmy dobry mecz, ale co z tego, skoro nam się nie udało. Sam rzuciłem dziewięć bramek, ale chętnie zamieniłbym je wszystkie na brąz. Taka porażka może podłamać. Byliśmy naprawdę blisko sukcesu. Naszym rywalom należą się jednak gratulacje, że wytrzymali tą walkę - dodaje zawodnik Azotów.

Na rewanż puławianie będą musieli poczekać do przyszłego sezonu. - Na pewno nie zabraknie wówczas sportowej walki - kończy Masłowski. - Będziemy chcieli odgryźć się kwidzynianom za to, co zrobili nam na naszym własnym parkiecie.

Michał Adamuszek: Szczęście było po naszej stronie

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (6):

  • Marek Kawka Zgłoś komentarz
    Piotrek nic się nie stało na tym świat się nie kończy !!! Po przerwie jest kolejny sezon wrócicie wzmocnieni o Łyżwę i Skrabnię i powalczycie dalej. Nie ma co się łamać tym bardziej
    Czytaj całość
    że graliście dobry mecz a to co czasami Ty wyczyniałeś na parkiecie to godne podziwu jest !! Mam nadzieję że będziesz grał w tych Puławach jeszcze wiele sezonów. Tak jak napisałeś szkoda kilku niepotrzebnych wykluczeń w naszej drużynie bo to w dużej mierze one zaważyły na naszym osłabieniu i wygranej Kwidzyna. W każdym meczu gdzieś musi być wygrany gdzieś przegrany i jak pisałem wcześniej przegrana 1 punktem to praktycznie żadna przegrana - to przegrana o której zdecydował: fart, nerwy, koniec czasu a nie lepszość przeciwnika gdyż oceniając jedną i drugą drużynę na chwilę obecną są to te same poziomy gry, a szala zwyćiestw raz na stronę Kwidzyna się chyli raz na Puław a że teraz wypadło na Kwidzyn no to wypadło... . Po przerwie będziecie mieli już jakieś doświadczenie jeśli chodzi o grę o medale i następnym razem podejdziecie może bardziej opanowani i mniej zestresowani tak jak chłopaki z Pomorza którzy grali już bodajże 4-5 raz w fazie medalowej. A póki co Zdrówka dla całej ekipy i udanego odpoczynku !! I brawa za dobre widowisko dla Ciebie, Sobola, Krajewskiego, Kusa, Szyby i reszty !!
    • ZYGAFAN Zgłoś komentarz
      duetowi trenerów też już dziękujemy zamiast rzucać na 15 sek. do końca to oni grają krzyżówki
      • ZYGAFAN Zgłoś komentarz
        teraz widzicie różnicę między Krajewskim a Zydroniem?
        • Fan Piotra Tomka Zgłoś komentarz
          Załamać to mogła gra Krajewskiego
          • groh eater Zgłoś komentarz
            Bardziej doświadczeni w niezdobywaniu medali, he he he :D.
            • AlexLFC Zgłoś komentarz
              Wrocicie silniejsi i bardziej doswiadczeni w przyszlym sezonie :)
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×