Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PP: Energa - Pogoń: Akademiczki znów poza Final Four! Horror dla Pogoni Baltica

Takiego horroru, jaki miał miejsce w Koszalinie przewidzieć nie mógł nikt. Energa prowadziła z Pogonią różnicą kilku bramek i wydawało się, że awans do Final Four Pucharu Polski ma w kieszeni. Stało się jednak inaczej.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski

Pogoń Baltica Szczecin do Koszalina na spotkanie rewanżowe w ćwierćfinale rozgrywek Pucharu Polski z Energą AZS pojechała właściwie w najmocniejszym zestawieniu. Stawką był awans do Final Four. Bliżej tego zaszczytu były Akademiczki, które na ten dzień czekają już 4 lata. 1 kwietnia 2012 roku ograły Piotrcovię Piotrków Trybunalski, sięgając po brązowe medale. Wcześniej wyeliminowały sensacyjnie ówczesne mistrzynie Polski, Metraco Zagłębie Lubin.

Szczecinianki nie rozpoczęły rewanżowego spotkania zbyt dobrze. Choć i gospodyniom można było co nieco zarzucić, to one były jednak bardziej skuteczne pod bramką Adrianny Płaczek. Nieudany fragment nie wpłynął wówczas znacząco na widowisko, a co więcej, na wynik derbowej rywalizacji. Owszem, miejscowe prowadziły, ale była to zaliczka rzędu jednego-dwóch goli. Niemniej wyraźna zmiana nastąpiła jeszcze przed upływem kwadransa.

Sygnał dała Walentyna Niesciaruk, a pociągnęła Romana Roszak. Wówczas wynik brzmiał już 9:5. Ostatnia z wymienionych chwilę później opuściła parkiet, a wraz z nią Małgorzata Stasiak. Sytuacja w obozie gospodyń wydawała się być jednak opanowana. Po 18. minutach gry o czas na żądanie poprosił Adrian Struzik. Energa jednak często egzekwowała rzuty karne, które zamieniane były na bramki. W dodatku dobrą zmianę w bramce dała Marta Wiercioch.

Emocje powróciły na nowo po zmianie stron. Liderki PGNiG Superligi rzuciły się do odrabiania strat i stosunkowo szybko zniwelowały dystans do koszalinianek. W 34. minucie było już tylko 15:14. Od tej pory oba zespoły trafiały na przemian. Kwestią czasu było jednak to, kiedy tablica świetlna wskaże rezultat remisowy. Tak też się stało w 43. minucie zawodów. Dobrą partię rozgrywała Małgorzata Stasiak, która raz po raz znajdowała drogę do bramki rywalek.

Ostatnie piętnaście minut było już niezwykle nerwowe. Więcej złych emocji towarzyszyło koszaliniankom. Niemniej, obie drużyny nie unikały prostych błędów, zwłaszcza w przedniej formacji. W 48. minucie Pogoń Baltica wyszła na pierwsze prowadzenie 19:18. Autorką trafienia była Monika Koprowska. Za chwilę szczecinianki cieszyły się już z trzybramkowej przewagi (21:18). Taki wynik dawał awans właśnie ekipie z Grodu Gryfa. Koszalinianki nie zamierzały się poddawać i ruszyły do boju. Odrobiły nawet część strat (20:21). W tym momencie liczył się każdy rzut.

W 59. minucie było 23:25, a taki rezultat oznaczał dogrywkę! O awansie zdecydował rzut karny w ostatnich sekundach. Skutecznie wykonała go Stasiak pieczętując trzeci z rzędu Final Four w Pucharze Polski Pogoni.

Energa AZS Koszalin - Pogoń Baltica Szczecin 24:26 (15:11)

Energa AZS: Kowalczyk, Wiercioch - Michałów 3, Roszak 4, Stasiak, Trawczyńska 2/2, Chmiel, Kaczanowska, Niesciaruk 8, Sądej 2, Kołodziejska 4/3, Nowicka 1.
Karne: 5/6
Kary: 1o min.

Pogoń Baltica: Płaczek, Kozłowska - Bancilon, Sabała, Noga 1, Szczecina, Głowińska 1/1, Królikowska 1, Stasiak 8/1, Zimny, Koprowska 4/2, Zawistowska 3, Kochaniak, Jaszczuk 4, Gadzina 4.
Karne: 4/7
Kary: 8 min.

Kary: Energa AZS - 10 min. (Roszak - 2 min., Michałów, Sądej - 4 min.); Pogoń Baltica - 8 min. (Zawistowska, Jaszczuk - 2 min., Stasiak - 4 min.).

Sędziowie: Bąk, Ciesielski (obaj z Zielonej Góry).
Widzów: 950.

Pierwszy mecz: 25:23 dla Energi AZS.
W dwumeczu: 49:49.
Awans: Pogoń Baltica.

Pogoń Baltica w Final Four Pucharu Polski sięgnie po medal?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (26)
  • Kuba Andruk Zgłoś komentarz
    W ostatnich sezonach 4 mecze które decydowały o awansie wzbudziły ogromne kontrowersje (pomijam mecze sezonu zasadniczego i takie które o niczym jeszcze nie przesądzały). playoff 2014, 3
    Czytaj całość
    decydujący mecz ćwierćfinału POGOŃ-Start Elbląg ćwierćfinały PP: 2014 Montex-POGOŃ 2015 Politechnika-ZAGŁĘBIE 2016 Politechnika-POGOŃ Dużymi literami zespoły które awansowały. / POGOŃ 3 awanse ZAGŁĘBIE 1 awans Montex, Start Elbląg 1 przegrana Politechnika 2 przegrane / Przypadek????? Ciekawe dlaczego niektórzy używają nazwy DRUKARNIA SZCZECIN????? ps Kibice ze Szczecina w swoim mniemaniu to pełna kultura po prostu elita społeczeństwa, nie przeklinają, nie piją alkoholu, nie palą, wszyscy mają doktoraty, na codzień chodzą w smokingach.
    • kibic kobiecej recznej Zgłoś komentarz
      Czepianie się kibiców z Koszalina trochę slabe. Ok jestem z Koszalina i staram się być na meczach , ale jako kibic na hali jestem typowym Januszem, który przyszedl na piknik. Nie zmienia
      Czytaj całość
      to faktu , ze kibice potrafią przywitać byłe zawodniczki brawami, a te po meczu potrafią przebiec cala hale żeby przybić im piątki jest fajne. Takie zachowanie nie jest raczej spotykane na innych halach. Normalni ludzie nie będą się śmiać z takich sytuacji a i zawodniczki pewnie milo wspominają takich kibiców mimo, ze klub się ich pozbyl z różnych przyczyn i w różnych okolicznościach. Wiec jeżeli chodzi o kibiców to reczej sa z tej górnej półki. To samo tyczy się różnych przyśpiewek nie sa obraźliwe dla kibiców i zawodniczek przyjezdnych, czego nie można powiedzieć o niektórych kibicach gosci.
      • Jerzy Jerzy Zgłoś komentarz
        Boss03 prawie precyzyjnie podał przyczyny przegranej. Zwrócić chciałbym jeszcze uwagę na jeden, ale decydujący o wyniku fakt. Ostatnie 30 sekund, rozgrywa Pogoń i gra ostatnią piłkę do
        Czytaj całość
        Gadziny, która zwodem mija Trawczyńską i wychodzi do rzutu. Trawczyńska nieładnie fauluje i to uchodzi jej na sucho!!! Piłkę 20 sekund przed końcem ma Energa. Z dziwnym i zupełnie zbędnym pośpiechem (wynik awansował Energę) wyprowadza atak i ...rozgrywająca popełnia dziecięcy błąd podwójnego chwytu. Zwrot akcji i Pogoń ponownie na 15 sekund przed końcem meczu gra piłkę do Gadziny, a ta powtarza to co zrobiła kilkanaście sekund wcześniej. Trawczyńska bezradnie znowu fauluje rzucającą, ale tym razem sędziowie wskazują siódmy metr. To, że na tę młodziutką zawodniczkę Pogoń dwa razy zagrała nie było przypadkiem, bo to był najsłabszy punkt w obronie. Trenerka, mając na ławce rutynowane zawodniczki postawiła na juniorkę. Gratuluję Pogoni mądrości.
        • Kuba Andruk Zgłoś komentarz
          Klasyka drukarni, żeby w statystykach karnych i kar nie było widać: Szczecin rozgrywał akcje tyle ile chciał bez sygnalizacji pasywnej, u nas szybko pasywna przez co rzucała nie ta co
          Czytaj całość
          powinna i nie z tego miejsca co należy, stąd błędy. Jak tylko pajac Struzik podnosił rękę że gra pasywna to sędziowie jak papugi też podnosili łapy. 2-3 bramki to nas kosztowało... ps Paprykarzu ArekAZS (PanPatrol/Przemysław M. ?) takie numery że jesteś z Koszalina to nie tutaj.
          • Cola Zgłoś komentarz
            do Pepe12.... patrz pkt 3 1) Bramkarz jako zawodnik: jeśli zespół zastępuje bramkarza siódmym zawodnikiem z pola, żaden obecny na parkiecie gracz nie może pełnić roli golkipera i
            Czytaj całość
            wejść w pole sześciu metrów. Jeśli drużyna przeszkodzi w ten sposób rywalowi w zdobyciu bramki z dogodnej pozycji, sędziowie będą przyznawać rzut karny. Zawodnik zastępujący bramkarza nie musi ubierać znacznika. 2) Kontuzjowany zawodnik: zawodnik, któremu udzielona została pomoc medyczna musi opuścić parkiet i może na niego powrócić dopiero po trzecim ataku swojego zespołu (nadzorem zajmą się delegaci techniczni). Wcześniejsze wejście na parkiet zakończy się dwuminutową karą. Jeśli sędziowie wskażą, że zawodnikowi ma być udzielona pomoc, sztab medyczny nie może odmówić wejścia na parkiet. Przepis ten nie dotyczy bramkarzy, którzy zostali trafieni piłką w głowę. 3) Gra pasywna: po otrzymaniu sygnału o grze pasywnej, zespół może wykonać maksymalnie sześć podań przed oddaniem rzutu. Przerwanie ataku czy zablokowanie rzutu nie sprawi, że liczba podań będzie liczona od nowa. Sędziowie mogą odgwizdać grę pasywną wcześniej, jeśli uznają, że zespół nie dąży do zdobycia bramki. 4) Ostatnia minuta: faul taktyczny popełniony nie w ciągu ostatnich 60 sekund, a 30 będzie karany czerwoną kartką oraz rzutem karnym (również w sytuacji, gdy po podaniu zawodnik nie zdobędzie bramki). 5) Niebieska kartka: sędziowie oprócz żółtej i czerwonej kartki będą mieli do dyspozycji również niebieską. Jej użycie sprawi, że zawodnik zostanie opisany w protokole i czekać go będzie dodatkowa dyskwalifikacja. Przepis ma na celu zapewnienie przejrzystości przy karaniu zawodników. W ocenie Międzynarodowej Federacji Piłki Ręcznej zmiany te dodadzą dodatkowej atrakcyjności dyscyplinie. Co ciekawe, IHF początkowo zapowiadał ich wprowadzenie dopiero po igrzyskach w Rio, ale nie po raz pierwszy przekonaliśmy się, że włodarze federacji potrafią w krótkim czasie zmienić zdanie.
            • Pepe12 Zgłoś komentarz
              Szczerze się przyznam, że do dnia dzisiejszego sądziłem, że ta debilna (osobiście przeze mnie znienawidzona) zasada gola na wyjeździe ma miejsce tylko i wyłącznie w przypadku piłki
              Czytaj całość
              nożnej (mam nadzieję, że smażysz się lub będziesz się smażył w piekle Ty, który ją wymyśliłeś) a tu szok i zaskoczenie, że w ręcznej też się coś takiego stosuje (Liczyłem na karne nie powiem, że nie). Koszalinianki w drugiej połowie za dużo popełniały strat, podania w nogi czy czytelne, które były szybko zamieniane na kontry (których swoją drogą Akademiczki nie wyprowadzały prawie wcale) to się zemściło na nich. Do tego oddawania rzutów wprost w bramkarkę, druga połowa była jakby to powiedział M.Hicks z Polpharmy "niedobrze". Pochwały dla Wiercioch, co wybroniła to jej i nie ulega wątpliwości, że gdyby AZS przeszedł dalej to ona zostałaby bohaterem tego meczu. Tak jeszcze jedna uwaga to może nie do tego meczu ale ogólnie, niech ktoś wprowadzi w ręcznej zegar rozgrywania akcji tak jak jest w koszu albo określi w przepisach konkretnie po ilu sekundach sędziowie mogą pokazać grę pasywną a po ilu ją zagwizdać a nie, że w tej chwili to jest tylko i wyłącznie widzimisię sędziów. Jeszcze wracając do meczu to trener Szczecinianek zawsze jest taki ekspresyjny? Kiedy poprzednio Pogoń zawitała w Koszalinie to nie przypominam sobie aby tak skakał i gestykulował.
              • boos03 Zgłoś komentarz
                Ludzie... To co "moi bracia" - kibice z Koszalina piszą tym razem nie jest do zdzierżenia.... Jakie obwinianie sędziów o porażkę dzisiaj? Prawda jest taka, że dzisiaj ani sędziowie nie
                Czytaj całość
                wygrali meczu, ani tak na prawdę Szczecin, a przegraliśmy my i to na własne życzenie. Sedziowie gwiazdali dziwacznie ale w obie strony i na pewno nie wypaczyli wyniku. Tak tragicznej drugiej połowy nie widziałem nigdy w swoim życiu. Michałów -> Milion pięćset strat. Co drugie jej podanie było albo w nogi (i błąd od razu odgwizdywany był, lecz zasłużenie), albo kompletnie idiotyczne faule za które latała na ławkę.... To aż oczy bolą, że tak doświadczona zawodniczka robi takie przewinienia. W drugiej połowie praktycznie zero rzutów oddanych, a jest naszą postacią jednak 1szego składu. Hania Sądej -> Z całym szacunkiem do Pani Sądej, ale jej występu dzisiaj lepiej nie komentować... Woła po prostu o pomstę do nieba, jak kołowa przymierzana do kadry nie potrafi rzucić inaczej, niż prosto w bramkarkę akcja za akcją.... Nasza Stasiak -> 3 błędy w pierwszej połowie prawie pod rząd i 3 bramki Szczecina z automatu poszły. Głupi faul w końcówce na karnego.... Roszak -> Występ super, lecz po zejściu jej zespół po prostu umarł. Niestety sama Nestsiaruk nie pociągnie drużyny, bo nie możliwym jest żeby co akcje rzucała sama. Szkoda, że Romka musiała zejść bo może byłoby inaczej. Kołodziejska -> Skrzydłowa kadry polskiej otrzymała od koleżanek dzisiaj w meczu (nie licząc karnych) piłkę cały 1 raz, którą od razu zamieniła na bramkę:-) To chyba trochę śmieszne jest.... Ostatnia akcja, przegrywamy 2 bramkami, mamy 17 sekund i co robimy? Ewidentny błąd kroków.... Tutaj to nawet słów zabrakłoby, żeby opisać to jak można tak bezmózgowo oddać piłkę mając tyle czasu jeszcze na spokojną akcję np pod Nowicką lub Nestsiaruk, albo Kaśkę. Dzisiaj nawet do pani Trener ciężko mieć pretensje bo nie miała co zrobić. Nasze piłkarki zawaliły same po prostu w drugiej połowie robiąc tyle strat. Cieszyć możemy się, że Wiercioch dzisiaj robiła po prostu niesamowite rzeczy trojąc się i dwojąc w bramce dokonywała rzeczy niemożliwych. Żeby nie Wiercioch to byśmy mieli po meczu i walce już na początku 2 połowy. Co jak co, dzisiaj nie ma co winić żadnych sędziów, bo zawodniczki dokonały niemożliwego -> Przegrały 100% wygrany mecz. A co do Szczecina -> z taką grą to chyba macie świadomość, że mistrza nie ma szans osiągnąć? Struzik musi dużo myśleć, bo jest na prawdę źle, jeżeli zespół na 6 miejscu jest w stanie pokonać Was bez najmniejszych problemów praktycznie 2-krotnie w ciągu tygodnia (a PlayOff bliziutko). A nam zostaje przygotowanie na PlayOff i zobaczymy co będzie :-)
                • PanPatrol Zgłoś komentarz
                  Nie plakac dziewczynki
                  • Kuba Andruk Zgłoś komentarz
                    Brawo dla Zielonej Góry za awans... Tylko co to ma wspólnego ze sportem... Mam tylko nadzieję że "pomeczowe pożegnanie" zapamiętają na długo zawodniczki ze Szczecina i ich dobroczyńcy z
                    Czytaj całość
                    ZG.
                    • alonso Zgłoś komentarz
                      Ja tez kibicuje Gdyni. Chociaż fajnie byłoby gdyby znowu był w Lubinie :))) Takie marzenia.
                      • Costaa23 Zgłoś komentarz
                        Sprawiedliwie by było gdyby to była Gdynia a Szczecin hmm może tak być tylko ciekawie jak będzie u nich z halą w tym terminie.
                        • jestescienajlepsze Zgłoś komentarz
                          Ciekawy byłem bardzo tego meczu. Jak wyglądał on z perspektywy trybun ? Jak sędziowie ?
                          • Elopp Zgłoś komentarz
                            Wiercioch genialna ale musi grać zespół a w drugiej połowie czegoś zabrakło. Czyżby sił podstawowemu składowi ...
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×