WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Michał Lemaniak: Mieliśmy nie koncentrować się ani na sędziach, ani na zachowaniach ławki Pogoni

KPR Gwardia Opole odniosła piętnaste zwycięstwo w sezonie 2016/2017 PGNiG Superligi, pokonując w 29. kolejce Sandrę Spa Pogoń Szczecin 30:29. Losy wyniku były otwarte do ostatnich sekund, a boiskowa atmosfera była bardzo gorąca.
Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Materiały prasowe / SPR STAL MIELEC

Kiedy szczypiorniści ze Szczecina wywalczyli piłkę w obronie na 13 sekund przed ostatnim gwizdkiem, wiele wskazywało na to, że w Opolu dojdzie do dogrywki. Trener gości Rafał Biały poprosił o przerwę na żądanie, by przygotować najważniejszą akcję w regulaminowym czasie gry.

Jej realizacja zupełnie się jego podopiecznym nie powiodła. Zawodnicy Gwardii świetnie zachowali się w obronie, pozbawiając rywali możliwości oddania rzutu z gry. Ich ostatnią deską ratunku był wolny bezpośredni, wykonywany przez Bartosza Konitza. Posłana przez niego piłka poszybowała jednak nad poprzeczką i komplet dwóch punktów powędrował na konto opolan.

- Wygraliśmy bardzo ważny mecz. Tak naprawdę prowadziliśmy praktycznie od początku do końca. Jedynie na początku drugiej połowy przegrywaliśmy jedną bramką, ale generalnie myślę, że byliśmy lepszą drużyną niż Sandra Spa Pogoń - powiedział Michał Lemaniak, prawoskrzydłowy gwardzistów, autor 7 goli. 

W konfrontacji opolskiego zespołu z Sandrą Spa Pogoń roiło się od niezdrowych emocji. Zawodnicy obu ekip spędzili na ławce kar aż 26 minut (Gwardia 10, Pogoń 16 - przyp. red.). Kolejne decyzje sędziów w drugiej połowie co rusz wywoływały niezadowolenie na ławce klubu ze Szczecina. Opolanie nie dali się natomiast wciągnąć w niepotrzebne protesty.

ZOBACZ WIDEO Barca wygrała bez Messiego. Suarez zbliżył się do Argentyńczyka [ZDJĘCIA ELEVEN]

- Dostaliśmy polecenie, by w ogóle nie koncentrować się ani na pracy sędziów, ani na zachowaniach ławki Pogoni. Mieliśmy po prostu grać swoje i udało się zrealizować zamierzony cel - dodał 20-letni zawodnik Gwardii.

Tym samym gracze z Opola po raz drugi okazali się w obecnym sezonie lepsi od szczecinian. W przełożonym z pierwszej rundy meczu, rozegranym 1 lutego, zwyciężyli na wyjeździe 30:25. Dokonali jednak tego w nieco innych okolicznościach.

- W Szczecinie zagraliśmy słabą pierwszą połowę. W drugiej zaprezentowaliśmy się świetnie w obronie, co pozwoliło nam dość łatwo wygrać spotkanie. Przed własną publicznością do przerwy wygrywaliśmy natomiast zazwyczaj trzema lub czterema bramkami. Później spadła nam koncentracja i lekko się zacięliśmy, ale potrafiliśmy się obudzić i zwyciężyć - podsumował Lemaniak.

Na kolejkę przed końcem fazy zasadniczej, Gwardia zajmuje 3. miejsce w tabeli Grupy Pomarańczowej. Jeśli w niedzielę (9 kwietnia) pokona u siebie Zagłębie Lubin, zapewni sobie bezpośredni awans do ćwierćfinału, niezależnie od wyniku meczu Sandry Spa Pogoń z Górnikiem Zabrze.

Czy Gwardia Opole ukończy fazę zasadniczą na 3. miejscu w Grupie Pomarańczowej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Cbc 0
    Szczecińska ławka miała gorące głowy od początku spotkania. Sugerowanie, że arbitrzy zaczęli się mylić odkąd zaczęła prowadzić Gwardia jest zwykłą manipulacją i oszustwem. Para Bąk - Ciesielski, od początku spotkania nie pokazała wyraźnie granicy zachowań dopuszczalnych dla zawodników, popełniła parę błędów w obie strony i potem już poszło z górki.W opisywanej przez Ciebie sytuacji, albo celowo pomijasz fakty, albo wiesz o niej ze słyszenia. W sytuacji kiedy kara dla Pogoni nie pojawiła się na tablicy wyników, obserwator poinformował trenerów ze Szczecina, że czas zakończenia kary jest wpisany na specjalnej karcie, która stała na stoliku sędziowskim. Trener Biały doskonale o tym wiedział i może nie dopuściłby do zbyt szybkiego wejścia zawodnika, jeżeli skupiłby się na swojej ławce a nie na kontestowaniu decyzji sędziowskich. Z resztą już w pierwszej połowie zawodnicy Pogoni dokonali pierwszej złej zmiany, za co zostali ukaraniu. Może po prostu trzeba ten element przetrenować? Jakoś inne drużyny bez problemu zmieniają, to nie jest takie trudne.
    Poza tym, złe emocje determinowały całą drużynę przyjezdnych przez cały mecz. Prowokujące gesty Kniazieua i Bosego do publiczności, ciągła presja słowna Zydronia na sędziów, który również z ławki nie przestawał sugerować im decyzji, czy w końcu pretensje i prowokacje Bosego i trenera Białego do Kamila Mokrzkiego przez całe spotkanie. Może przydałby się w Szczecinie trening mentalny, skoro zawodnicy i ławka nie potrafią wytrzymać emocji meczowych?
    gregoff Roiło się od niezdrowych emocji na ławce szczecińskich szczypiornistów dzięki postawie panów w czarnych mundurkach. Dopóki prowadziła Gwardia było poprawnie, ale gdy w drugiej połowie spotkania Pogoń objęła prowadzenie, panowie z Zielonej Góry nie potrafili stanąć na wysokości zadania, np. inaczej interpretując takie same faule, czy też pozwalać gospodarzom dłużej rozgrywać piłkę w ataku. Gdzie był Obserwator, gdy na tablicy wyników nie pojawiła się dwuminutowa kara dla zawodnika Pogoni i nie wiadomo było kiedy zawodnik może wrócić na boisko? Skutek - podwójne osłabienie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • gregoff 1
    Roiło się od niezdrowych emocji na ławce szczecińskich szczypiornistów dzięki postawie panów w czarnych mundurkach. Dopóki prowadziła Gwardia było poprawnie, ale gdy w drugiej połowie spotkania Pogoń objęła prowadzenie, panowie z Zielonej Góry nie potrafili stanąć na wysokości zadania, np. inaczej interpretując takie same faule, czy też pozwalać gospodarzom dłużej rozgrywać piłkę w ataku.
    Gdzie był Obserwator, gdy na tablicy wyników nie pojawiła się dwuminutowa kara dla zawodnika Pogoni i nie wiadomo było kiedy zawodnik może wrócić na boisko? Skutek - podwójne osłabienie.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×