WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polska - Rosja. Cud się nie zdarzył. Mistrzostwa świata nie dla Polek

Biało-Czerwone nie zagrają w finałach mistrzostw świata. Polki przegrały z reprezentantkami Rosji 28:32 (14:15) w rewanżowym meczu eliminacyjnym. Pokazały jednak naprawdę dobrą grę i swojego występu nie muszą się wstydzić.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Materiały prasowe / ZWIĄZEK PIŁKI RĘCZNEJ W POLSCE / PAWEŁ ANDRACHIEWICZ / PRESS FOCUS

Od pierwszego gwizdka minimalnie lepiej grały Polki, wsparte dopingiem koszalińskiej publiczności. W 9 min. podopieczne Leszka Krowickiego po raz pierwszy wyszły na dwubramkowe prowadzenie (6:4). Kinga Achruk w ofensywie grała niczym za czasów występów w Zagłębiu Lubin. Dobra postawa Biało-Czerwonych w obronie, wsparta przez kilka interwencji Weronika Gawlik po kwadransie dała w końcu 3 bramki przewagi. O awansie nie mogło być mowy, ale gra Polek była całkiem dobra.

Niestety wystarczyło 180 sekund słabszej postawy i Sborna wyrównała. Na domiar złego kontuzji doznała leworęczna rozgrywająca reprezentacji Polski Monika Kobylińska. Chwilę później Ksenia Makiejewa wyprowadziła Rosjanki na pierwsze prowadzenie. Te za łatwo dochodziły do czystych pozycji rzutowych. Pięć bramek przy jednym trafieniu Polek uspokoiło sytuację, choć trener mistrzyń olimpijskich z Rio Jewgienij Trefiłow szalał jak zwykle. 

Po tym pięciobramkowym ciosie Biało-Czerwone wstały i wciąż trzymały niewielki dystans. W ataku oprócz Achruk bardzo dobrze spisywała się Marta Gęga. Rozgrywająca MKS-u Selgros Lublin mogła wyrównać z karnego po końcowej syrenie, ale spudłowała. Do przerwy wynik brzmiał więc identycznie jak po pierwszej połowie meczu w Astrachaniu (14:15).

Drugie trzydzieści minut zaczęło się nie najlepiej. Co prawda z karnego wyrównała Achruk, ale w 36 min. Rosjanki prowadziły już 19:16. W ofensywie mnóstwo świeżej krwi wniosła Antonina Skorobogaczenko. 17-letnia rozgrywająca bez kompleksów grała przeciwko bardziej doświadczonym rywalkom. W rzutach z szóstego metra była bezbłędna.

ZOBACZ WIDEO Patryk Rombel trenerem sezonu. "Ta nagroda to kompletne zaskoczenie

Reprezentantki Rosji kontrolowały mecz. Nasze choć nie pozwoliły im powiększyć przewagi, a nawet nieco ją zniwelowały, to choćby do remisu doprowadzić nie mogły. Atak Biało-Czerwonych wciąż nie budził większych zastrzeżeń, ale zbyt dziurawa obrona pozwalała Sbornej na zbyt dużo.

Co się jednak odwlecze to nie uciecze, bo w 46 min. po indywidualnej akcji "na przebój" Romany Roszak Polki w końcu wyrównały (23:23). Rozgrywająca miejscowej Energi AZS Koszalin w ogóle grała szalenie ambitnie. Z kolei Weronika Kordowiecka odbiła w tym czasie kilka rzutów rywalek. Na chwilę podopiecznym Krowickiego udało się nawet wyjść na jednobramkowe prowadzenie. Ostatnie minuty pozbawiły jednak wszystkich złudzeń kto zasługuje na awans.

Polkom pozostaje więc tylko liczyć na wspaniałomyślność włodarzy światowego szczypiorniaka. Ci bowiem mogą przyznać naszej reprezentacji "dziką kartę", uprawniającą do gry w grudniowym mundialu w Niemczech. 

Polska - Rosja 28:32 (14:15)

Polska: Gawlik, Kordowiecka - Achruk 7, Gęga 5, Kobylińska 4, Lisewska 4, Michałów, Nosek 1, Roszak 2, Balsam, Grzyb 1, Janiszewska 1, Nocuń 1, Drabik 2, Szarawaga
Karne: 3/4
Kary: 4 min. (Roszak i Gęga - po 2 min.)

Rosja: Kalinina, Sedojkina - Dmitriewa 4, Kożohar, Lewsza, Makiejewa 1, Malaszenko 3, Petrowa1, Postnowa 2, Samochina 5, Sen 5, Skorobogaczenko 3, Sudakowa 4, Wedechina 4, Żiliniskayte 1, Matłaszowa
Karne: 2/5
Kary: 10 min. (Sen, Sudakowa, Samochina, Wedechina i Skorobogaczenko – po 2 min.)

Sędziowały: Branka Marić oraz Zorica Masić (Serbia)
Widzów: 2900

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>



Oglądaj mecze polskich piłkarek podczas MŚ w WP Pilot --->>>

Najlepszą zawodnikiczką meczu była ...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (19):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Grieg 0
    To samo można wróżyć Adzie Górnej (nieco wszechstronniejszej, bo może też grać na prawej połówce), więc miejmy nadzieję, że i na tej - nieobfitującej u nas w nadmiar talentów - pozycji będziemy wkrótce mogli wystawić kilka zawodniczek, przed którymi zagraniczne rywalki będą czuły prawdziwy respekt.
    Wielbuond Mamy dwie młode świetne lewe ręki czyli Kasię i Anetę. Może mi się wydaje, ale serio uważam, że stać je na światowy level w kadrze. :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wielbuond 0
    Mamy dwie młode świetne lewe ręki czyli Kasię i Anetę. Może mi się wydaje, ale serio uważam, że stać je na światowy level w kadrze. :)
    Grieg Kasia w przeciwieństwie do choćby Wiachiriewej na pewno nie jest jeszcze skrzydłową światowej klasy i ma spore rezerwy, o czym przekonaliśmy się wczoraj czy na ME 2016 w meczu z Niemkami (gdyby wtedy w końcówce wykorzystała ze dwie dobre okazje, być może dziś świętowalibyśmy awans do MŚ na sportowym gruncie), ale w porównaniu z pierwszymi meczami u Kima sprzed 3 lat widać jednak u niej progres. Jeśli przyjrzeć się jej statystykom w ataku, w wielu meczach oprócz wymienionych wyżej są one przyzwoite i średnio 3 na 4 rzuty kończą się bramkami, za to więcej do życzenia pozostawia gra w obronie. Na pewno przydałaby się jej większa konkurencja, bo gdy Krowicki zrezygnował z powoływania Zalewskiej i Kołodziejskiej, a Łabudę zaczęły trapić kontuzje, to Kasia trochę z konieczności została pierwszym wyborem na prawym skrzydle.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grieg 0
    Kasia w przeciwieństwie do choćby Wiachiriewej na pewno nie jest jeszcze skrzydłową światowej klasy i ma spore rezerwy, o czym przekonaliśmy się wczoraj czy na ME 2016 w meczu z Niemkami (gdyby wtedy w końcówce wykorzystała ze dwie dobre okazje, być może dziś świętowalibyśmy awans do MŚ na sportowym gruncie), ale w porównaniu z pierwszymi meczami u Kima sprzed 3 lat widać jednak u niej progres. Jeśli przyjrzeć się jej statystykom w ataku, w wielu meczach oprócz wymienionych wyżej są one przyzwoite i średnio 3 na 4 rzuty kończą się bramkami, za to więcej do życzenia pozostawia gra w obronie. Na pewno przydałaby się jej większa konkurencja, bo gdy Krowicki zrezygnował z powoływania Zalewskiej i Kołodziejskiej, a Łabudę zaczęły trapić kontuzje, to Kasia trochę z konieczności została pierwszym wyborem na prawym skrzydle.
    Wielbuond Niestety będę tym złym. W kadrze Kasi nie idzie. Nie wiem czym to jest spowodowane. W klubie kozak i zabójca, a w kadrze CLJ, przepraszam za terminologię skopaną. Możemy Jej dać taryfę ulgową, gdyby była debiutantką. Ale Kasia nam w kadrze pojawia się od ładnych paru lat. Kiedy zacząć wymagać? Popatrz na rosjanki w tym samym wieku. A piszę te słowa tylko dlatego, bo wiem, że Kaśkę stać na bycie głównym wyborem selekcjonerów na lata. Tylko chcę takiej Janiszewskiej jak w Vistalu. Co do Alicji. Ciekawy pomysł. Ale czy ktoś od nas bada rynek skandynawski? Poza scoutami czy pasjonatami - kibicami.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (16)
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (19)