WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

El. ME 2018. Czarnogóra - Polska: (czarno)górski problem Biało-Czerwonych

W czwartym meczu eliminacji mistrzostw Europy Polki przegrały z Czarnogórą 24:33. Do przerwy Biało-Czerwone pozostawały w grze o komplet punktów. Utrzymały drugą pozycję w grupie, choć nie mają już marginesu błędu.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
Newspix / Mateusz Słodkowski / Na zdjęciu: Kinga Achruk (reprezentacja Polski kobiet) przy piłce

Podopieczne Leszka Krowickiego do Czarnogóry udały się bez swojego kapitana, Karoliny Kudłacz-Gloc. Nasza środkowa rozgrywająca nabawiła się urazu na jednym z treningów w Gdyni i nie można było ryzykować pogłębienia kontuzji. Polki mimo tego zapowiadały żądzę rewanżu. Aż dwóch ważnych postaci brakowało także u gospodyń. Wystąpić nie mogły bramkarka: Marina Rajcić oraz skrzydłowa Majda Mehmedović. Obie dały się zapamiętać w pierwszym starciu.

Wynik lepszy niż gra. Tak można ocenić poczynania Biało-Czerwonych w pierwszej połowie. Szwankowała skuteczność, czego nie można było powiedzieć o przeciwniczkach. Po 12. minutach rywalizacji było już 8:3. Świetnie dysponowana była w tamtym czasie głównie Jovanka Radicević. Kontry, karne, wypracowane akcje przez koleżanki. Każdy jej rzut lądował w siatce Adrianny Płaczek. Po upływie kwadransa miała na swoim koncie już 6 trafień (a po 30. minutach aż 9). Cóż chcieć więcej.

Od tamtego jednak czasu gra Czarnogórek wyraźnie się załamała. Same podały Polkom pomocną dłoń. Bezmyślny faul popełniła Katarina Bulatović, która próbowała zatrzymać biegnącą do kontry Romanę Roszak. Poświęcenia koleżanki nie wykorzystała Sylwia Lisewska, ale co się odwlecze, to nie uciecze. Za chwilę "wyleciała" także Jelena Despotović. W 24. minucie o czas poprosił Per Johansson. Zupełnie jakby przeczuwał nadciągające problemy. Na minutę przed końcem do remisu po 13 doprowadziła Kinga Grzyb. Można było odetchnąć z ulgą. Wróciliśmy do gry o komplet punktów.

Dobry rezultat sprzed przerwy jakby przyblokował Biało-Czerwone. Odpowiedziały dopiero rzutem z koła w wykonaniu Joanny Drabik. Tym razem bardzo szybko zareagował trener Krowicki, który zaprosił zawodniczki do siebie. O ile wcześniej jedna więcej na parkiecie była naszym atutem, tak potem mieliśmy z tym kłopot. Sposobem Czarnogórek było narzucanie szybkiego tempa. Co więcej, błyskawicznie dochodziły do pozycji rzutowych rozrzucając naszą obronę. W efekcie w 45. minucie zrobiło się już 23:19.

Słupek to było chyba najczęściej wymieniane słowo w tym meczu. Piłka po rzutach Polek jakby zaczarowana zmierzała w tamtym właśnie kierunku. Swoje dokładała także bramkarka Ljubica Nemezić, zwłaszcza w końcówce zawodów. Na 8 minut przed końcem mieliśmy już spory problem. Wynik brzmiał bowiem 28:22. Aby odwrócić niekorzystny stan spotkania, potrzebny był cud. Taki jednak nie nastąpił. Jest czego żałować, bo ten zespół zdecydowanie był do ogrania.

Utrzymaliśmy drugą pozycję w swojej grupie, ale zwycięstwo odniosły także Słowaczki, co oznacza, że i one zapisały na koncie kolejne 2 punkty. Nie mamy zatem marginesu błędu.

Czarnogóra - Polska 33:24 (14:13)

Czarnogóra: Babović, Nenezić - Radicević 11 (4/4), Jauković 3, Brnović 1, A. Klikovać 2, Ujkić, Premović, A. Bulatović, Pavicević 1, B. Klikovać 1, Despotović 2, K. Bulatović 3, Raicević 6, Grbić 3.
Karne: 4/4
Kary: 10 min. (K. Bulatović, A. Bulatović, Despotović, A. Klikovac, Pavicević - 2 min.)

Polska: Kordowiecka, Płaczek - Górna 1, Michałów, Roszak 2, Grzyb 6, Janiszewska 1, Zych 1, Drabik 3, Kozłowska, Lisewska 6 (1/3), Szarawaga, Achruk 4, Urtnowska.
Karne: 1/3
Kary: 6 min. (Roszak, Szarawaga, Zych - 2 min.)

Sędziowie: Peter Horvath, Balazs Marton (obaj z Węgier).

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: nie poznałbyś tego grubasa. Był znanym napastnikiem

Czy Polki utrzymają drugą pozycję w swojej grupie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Sarnaka 0
    Widzę w tym jakieś drugie dno..... No ale oby dała więcej temu klubowi niż to zrobiła w Lublinie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grieg 0
    Po przejęciu pałeczki od Kima Krowicki zrezygnował z kilku najbardziej zaawansowanych wiekowo reprezentantek (Niedźwiedź, Stachowska, Siódmiak, Zalewska), które zresztą niedługo potem zakończyły karierę. Sama koncepcja odmłodzenia składu była słuszna, problem tylko w tym, że dziewczyny wprowadzane od tamtego czasu do kadry (nie nazywajmy ich młodzieżą, średnia wieku wśród nich to nie mniej niż 23-24 lata) nie zrobiły przez niemal półtora roku na tyle znaczących postępów, żebyśmy mogli z pełnym optymizmem patrzeć w przyszłość.
    Już ostatnie imprezy mistrzowskie pokazały nam, że z 5-6 zawodniczkami na reprezentacyjnym poziomie daleko nie zajedziemy, a dwumecz z Czarnogórą tylko to potwierdził. Dodatkowo chyba też coś szwankuje w kwestii motywacji i koncentracji, bo co z tego, że nasze potrafią zagrać dłuższy fragment meczu jak równy z równym, skoro potem kilkuminutowy przestój niweczy cały wysiłek i sprawia, że końcowy rezultat wygląda znacznie gorzej niż gra.
    Czasu na przygotowania było mało, ale tak samo mieli inni, a Niemki po jeszcze krótszym zgrupowaniu mimo przemeblowanego składu wysoko rozprawiły się z Hiszpankami u siebie. Kontuzje? Węgierki skutecznie zrewanżowały się Holenderkom na ich terenie, chociaż musiały radzić sobie bez Tomori, która nie dokończyła pierwszego meczu i najprawdopodobniej znowu czeka ją dłuższy rozbrat z parkietem.
    Sarnaka Przez ostanie lata opowiadano jakim to wspaniałym trenerem Krowicki jest! Jak postawiono na Kima to wszystkowiedzący pochlebcy Krowy mało sieęnie pozapluwali ze złosci. On sam nigdy trenerem reprezantacji nie chciał być, zawsze cos mu stało na przeszkodzie. Zgodził sie łaskawie jak ta reprezentacja wyszła z doła i pokazała charakter. ......I dzis widać, że wielka szkoda, że się zgodził, bo nic tym dziewczynom nie dał..
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Grieg 0
    Kadra rocznika 1998/99 przez cały okres istnienia właściwie nic nie osiągnęła, pomimo licznych zmian w sztabie trenerskim (za jednego z poprzedników zdarzały się porażki nawet z Włoszkami i Portugalkami) i przebłysków w rodzaju towarzyskiej wygranej z Holandią pod koniec ubiegłego roku. Kilka dziewczyn indywidualnie rokuje nadzieje, ale gdy za jakiś czas będą musiały wejść w buty Kudi i innych filarów reprezentacji, to już na starcie, nie przebrnąwszy ani razu eliminacji do młodzieżowych ME i MŚ, będą daleko z tyłu za ogranymi na takich imprezach rówieśniczkami z innych krajów.
    A-JERZY W Szwecji trwają eliminacje Młodzieżowych Mistrzostw Świata.Wczoraj Polki przegrały z Holandią 35-20,dzisiaj przegrały ze Szwecją.Przy wynikach pierwszej reprezentacji to przyszłość żeńskiej piłki ręcznej rysuje się w czarnych kolorach i to na długie lata.A pion wyszkolenia ZPRP ma się dobrze.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×