Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ME 2018: Biało-Czerwone poza turniejem. Mimo ambitnej pogoni Szwedki były lepsze

Reprezentacja polskich szczypiornistek przegrała ze Szwedkami 22:23 w swoim ostatnim meczu grupy A mistrzostw Europy. Biało-Czerwone bez punktu zakończyły udział w turnieju.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Kinga Grzyb Newspix / Rafal Rusek / PressFocus / Na zdjęciu: Kinga Grzyb

W 5. minucie Adrianna Płaczek miała na koncie już trzy udane obrony. Niestety jej koleżanki po raz kolejny nie wykorzystywały swoich szans rzutowych. Stara zmora złych podań też szybko je dopadła. Gra Szwedek też daleka była od ideału, więc tylko nieznacznie prowadziły. Z każdą akcją rozkręcała się jednak ich bramkarka Filippa Idehn. W 15. minucie po długim przestoju z obu stron było 5:3 dla Skandynawek. Wysoka stawka źle działała na oba zespoły.

Nadludzkie wysiłki Płaczek między słupkami były znowu marnowane. Biało-Czerwone przez prawie kwadrans nie rzuciły celnie! Przełamanie w końcu przyszło, ale atutów w ofensywie na dogonienie rywalek nadal było za mało. Karolina Kudłacz-Gloc i Kinga Achruk zawodziły. Zmiany na rozegraniu nie przynosiły spodziewanego efektu. Chlubnym wyjątkiem wejście Aleksandry Zych, które na moment odblokowało zespół.

Fatalne ostatnie 1,5 minuty podopiecznych Leszka Krowickiego sprawiło, że do przerwy przegrywały 5:10. Skuteczność ataku reprezentacji Polski wynosiła 25 procent, co oznacza, że piętnaście z dwudziestu rzutów nie znalazło drogi do bramki. Zawodniczki trenera Henrika Signella też nie błyszczały, ale to na Polki wystarczało. 

Pierwsze minuty po przerwie wyglądały w końcu jak na turniej mistrzowski przystało. Biało-Czerwone w ponad pięć minut rzuciły tyle bramek co w pierwszych trzydziestu. Niestety Skandynawki też częściej trafiały. Ich przewaga tylko nieznacznie malała. Potrzebne było mocniejsze uderzenie naszych szczypiornistek. Może nie było aż tak spektakularne, ale w końcu nastąpiło. Orlice złapały wiatr w skrzydła i w 49. minucie po kontrze Grzyb był już remis (17:17).

ZOBACZ WIDEO Serie A: Błysk Milika na wagę trzech punktów. Piękny gol Polaka [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Widać było, że w Polki wstąpiła niesamowita determinacja. Ponowne trafienie Grzyb wyprowadziło nas na prowadzenie, dodatkowo z jedną zawodniczką na parkiecie mniej. Przez kolejne minuty trwała walka na styku. Kudłacz-Gloc w końcu się przełamała, rzucając dwie kolejne bramki. W krytycznym momencie zastopowała ją niestety golkiperka Trzech Koron, Johanna Bundsen. Kolejny błąd kosztował Biało-Czerwone szansę na wygraną. By zremisować zabrakło za to czasu.

ME 2018, 3. kolejka, gr. A:

Szwecja - Polska 23:22 (10:5)

Szwecja: Bundsen (1/5 - 20 proc.), Idehn (8/26 - 31 proc.) - Blohm 2, Mellegard 1, Alm 3, Stroemberg 1, Roberts 1, Sand 2, Gustin 2, Lagerquist 1, Lundstroem, Massing 1, Gullden 1, Blomstrand 4, Hagman 4, Jacobsen
Karne: brak
Kary: 4 min. (Stroemberg i Lagerquist - po 2 min.)

Polska: Płaczek (17/35 - 49 proc.) - Achruk 2, Drabik 2, Grzyb 9, Kobylińska 3, Kudłacz-Gloc 2, Matuszczyk 1, Rosiak, Urtnowska, Wołoszyk, Zych 1, Łabuda 2
Karne: 2/3
Kary: 10 min. (Wołoszyk - 4 min., Kudłacz-Gloc, Zych i Urtnowska - po 2 min.)

Sędziowie: Andreu Marin oraz Ignacio Garcia Serradilla (Hiszpania)
Widzów: 3000

Czy porażka Polek ze Szwedkami jest niespodzianką?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (28):

  • petertk Zgłoś komentarz
    Kinia Achruk,Kudłacz-Gloc,Kobylińska-z całym szacunkiem ale chyba czas powiedzieć dość...
    • Grzymisław Zgłoś komentarz
      Tak polec to jeszcze rozumiem. Tragicznie zacząć, ale odrobić straty i walczyć do samego końca. Wspaniały mecz bramkarki Adrianny Płaczek i skuteczność Kingi Grzyb jednak nie
      Czytaj całość
      przeważyły. Nie da się jednak wygrać rzucając 5 bramek. W porównaniu do poprzednich spotkań więcej było prób z dystansu. Skuteczność? Katastrofalna. Ale jednak różnorodność ofensywy wpływała nieźle. Reprezentantki Szwecji były też w końcówce bardzo nerwowe. Mogło się skończyć w jedną i drugą stronę. Potem okazało się, że zwycięstwo dałoby awans do II fazy grupowej. A tak zanosi się na powrót do grupy drużyn oczekujących na swoją szansę udziału w turnieju mistrzowskim. I o tym właśnie przesądził ten mecz. Przegrany w przeciwieństwie do wcześniejszych po walce do końca. Jak ktoś nie oglądał meczów, to i tak dowie się z list statystyk, dlaczego Polki nie wygrały tego meczu i poprzednich. Za każdym razem ogromna przewaga II linii rywalek. W każdym spotkaniu(czy to pierwszy taki turniej? oczywiście nie) na dużym minusie, nie tylko w ataku, Kinga Achruk. I selekcjoner nie widzi alternatywy dla dawnej liderki, tylko ciągle uparcie liczy na jej przebudzenie. Łysy II musi nareszcie przestać być selekcjonerem. Wiele osób z nie do końca wyjaśnionych przyczyn myśli, że trzeba go zostawić, bo i tak nie ma z kogo wybierać itd. Skoro jednak jest coraz gorzej, to warto spróbować. On na pewno zdolny do wygrywania meczów z reprezentacją nie jest. I nie ma powodów do optymizmu. Może gdyby nie porzucił swego czasu pracy w Oldenburgu i sprowadził tam kilka młodych, obiecujących piłkarek, jak jego faworytki A.Rosiak, N.Nosek, J.Wołoszyk(d.Kozłowska) i pracował z nimi regularnie, to ich rozwój byłby o wiele płynniejszy. A tak nie jest cenny w żaden sposób. No ale po co mu rezerwowe, jak gra i tak tylko pierwszy skład?
      • Andrzej Pawelec Zgłoś komentarz
        Niestety bardzo słaby turniej Kudłacz potwierdzony kolejnym słabym meczem. Proszę mnie nie zrozumieć, że uważam, że była najsłabsza u nas. Bardziej mi chodzi, że jej gra była
        Czytaj całość
        największym zawodem w stosunku do możliwości i oczekiwań. Dziwne też było jak bodajże z Danią trener mówi o zagrywce na czasie, a któraś mówi, że nie wie co to jest. Gra w przewadze wyglądały fatalnie czyli standard w ostatnim czasie. Źle to wyglądało, a z drugiej strony jak odejdą te najbardziej doświadczone to się może okazać, że następczyń nie ma.
        • Wielbuond Zgłoś komentarz
          Jeśli mogę parę słów. Mnie zabrakło cywilnej odwagi. Widać było gołym okiem, że Kudłacz i Kinia A były zmęczone i nie mogły wejść w mecz. Dlaczego Ola Rosiak pojechała na
          Czytaj całość
          wycieczkę? Zabranie Kochaniak też za mocno nie rozumiem. Raczej postawiłbym na kogoś wyróżniającego się z Koszalina, poza Romaną. Zabranie Sobiech, gdy cały czas w kadrze grywały Zawistowska czy Nocuń. Możemy tak bez liku. Kolejna sprawa, to zatrważa fakt, jak wolno nasz g(ł)ównodowodzący wyciąga jakiekolwiek wnioski. Gdy Europa i świat w towarzyskich meczach czy turniejach testuje inne ustawienia czy nowe zawodniczki, nasz szef do cna wykorzystywał zmęczone przez kluby etatowe kadrowiczki. Z całym szacunkiem dla sztabu trenerskiego ale takie nazwiska jak Grzyb, Kudłacz, Kobylińska Achruk czy reszta podstawowej siódemki nie musiała udowadniać przydatności do kadry w turniejach na poziomie Superpucharu Czeladzi. Właśnie wtedy powinny być testowane zmienniczki. Pod kątem przydatności do kadry, przyswajania schematów kadrowych etc. Ostatni kamyczek, względnie kamień. Szkoda, że wciąż nie porusza się własności do praw telewizyjnych przez , że tak zażartuję, publiczną telewizję. Nie ma transmisji to nie ma reklamodawców. Nie ma transmisji to nie ma popularyzacji dyscypliny. Możemy tak wyliczać. Dobrze, że chociaż na trybunie zostało paru zapaleńców, dla których wyjazdy na mecze to całe życie. Co do naszego składu czy występu to do dziewczyn nie mam żadnych pretensji. Nie one się wyselekcjonowały, nie one się wstawiały do składu. Zrobiły, co im kazano, czyli wyszły i zapie*****ły. Osobne ukłony dla Chłopaków, którzy pojechali do Francji i wspierali nasze Dziewczyny z trybuny.
          • jtd Zgłoś komentarz
            Przed mistrzostwami słyszę: mamy potencjał, teraz też słychać: nie wykorzystaliśmy potencjału albo - trener nie wykorzystał potencjału kadry. I szukam tego potencjału: najpierw u
            Czytaj całość
            ekspertów czyli buków - ci widzieli nas przed ME na 13-14 miejscu ( i takie też zajmiemy); to może mamy mocne drużyny klubowe - w rankingu EHF z lipca znalazłem nas na 12 miejscu, na jesieni mistrz kraju (w 18-osobowej kadrze ma 7 zawodniczek) przegrywa u siebie w kwalifikacjach do LM 15-oma z mistrzem Niemiec a później odpada z pucharu EHF z czwartą drużyną ligi francuskiej, to może vice- i lider tabeli - niestety on przegrywa z 5 drużyną ligi duńskiej 12-oma. To może nasze reprezentantki stanowią o sile mocnych klubów: wśród około 400 zawodniczek, które zagrają na wiosnę w LM i pucharze EHF znalazłem 4 kadrowiczki przy czym 2 to zmienniczki. To może mamy silne reprezentacje młodzieżowe i juniorskie, sprawdzam - prawie wszystko przegrywają.... Do kroćset... to gdzie ten potencjał?
            • Grieg Zgłoś komentarz
              Serbki ograły Dunki, a więc znów możemy pluć sobie w brodę, że zabrakło nam 2 bramek, aby dziś być w diametralnie innym nastroju.
              • kijany-pl Zgłoś komentarz
                Tyle gadania o mistycznym przygotowaniu fizycznym i kondycji, to nie o to chodzi że nasze nie mają zdrowia do gry, ale że w nieodpowiedni sposób dysponujemy tymi siłami. W 12 minucie trener
                Czytaj całość
                Szwedek wymienił już wszystkie rozgrywające. A u nas? Wynik dogoniliśmy w momencie gry zmienniczkami i jaką za to nagrodę otrzymały? Matuszczyk bramka - ława, Rosiak po dobrym występie z Danią zagrała może ze 3 minuty bo akurat Karolina doznała urazu. W ataku nie mieliśmy żadnej wypracowanej akcji, dziewczyny brały piłkę i starały się indywidualnymi akcjami zaskakiwać i to przez chwilę działało. Tak po ludzku współczuję tym dziewczynom, które mimo braku sił i braku wsparcia ze sztabu starały się robić co tylko w ich mocy jak i tym które nie dostały szansy by najzwyczajniej koleżankom pomóc. Nie chce już więcej oglądać płaczącej Karoliny Kudłacz i patrzeć jak ciężka praca wielu z tych zawodniczek idzie na marne, bo „przecież nie jesteśmy faworytem”. Mentalność naszego trenera pokazuje jego wypowiedź co do możliwości wzięcia 3 czasu. Jak on się nie upomni o swoje prawa u delegata to kto ma to za niego zrobić? Dalej się patrzmy jak nas leja „silniejsi” i wszyscy rozstawiają po kątach.
                • c_amat Zgłoś komentarz
                  Smutne jest to, że los żeńskiej ręcznej mało kogo w ogole interesuje. W mediach ogólnopolskich zero informacji, a nawet tu na forum SF 5 godzin po porażce jest 24 komentarzy. Jak faceci
                  Czytaj całość
                  dostali łomot, to było ich ze sto. Takie jest miejsce w szeregu kobiecej ręcznej - nie jest w skali kraju wcale popularna, nie mówiąc o jej poziomie ligowym, młodzieżowym czy reprezentacyjnym. No i organizacyjnym. Jedna żenada i to jest smutna prawda. Żeby nie było - z męskim handballem jest niewiele lepiej a problem zaczyna się od szkół i braku w nich piłki ręcznej a kończy na ZPRP.
                  • c_amat Zgłoś komentarz
                    vrc - takie mądrości „poszukania sponsorów do szkolenia” możesz sobie wsadzić w buty i zamknąć w szafie. Jeśli bys pracował w takich tematach to bys wiedział jak ciężkie jest
                    Czytaj całość
                    znalezienie pieniędzy i to jeszcze na dyscyplinę (ręczną żeńską), która w skali popularności jest na samym dnie dyscyplin w Polsce. Tuż obok rzutu beretem niestety.
                    • JIIIS Zgłoś komentarz
                      Brawo Kinga Grzyb ! Brawo, brawo, brawo !! Ogromne brawa dla Adrianny Płaczek ! Reszcie dziewczyn dziękuję za zostawione zdrowie - wracajcie bezpiecznie do klubów.
                      • Montana Zgłoś komentarz
                        Mistrzostwa Europy to nie mecze towarzyskie .Ta impreza pokazała nam miejsce w szeregu. Wyniki odzwierciedlają dokładnie to co dzieje się w naszym handballu. Mimo to oczekiwałem lepszej
                        Czytaj całość
                        gry. To co przyszło nam oglądać w wykonaniu naszej Reprezentacji było bardzo słabe. Jeden wielki chaos na boisku, Wszystko na zasadzie przypadku.Trener nie panował nad drużyną, do tego, można to już powiedzieć że pomylił się też przy selekcji.Źle też gospodarował siłami doświadczonych zawodniczek na etapie przygotowań do tego turnieju. I najgorsze że nie zadbał o nastepczynie najbardziej doświadczonych zawodniczek.Muszę przyznać że pomyliłem się bardzo co do kompetencji Krowickiego.Wydawało się że po sukcesach w Niemczech potrafi z powodzeniem ogarnąć reprezentacje , niestety życie pokazało coś całkiem innego.Nikt normalny nie oczekiwał medalu, ale lepsza gra, i wyjście tej drużny z grupy było w zasięgu przy odpowiednim prowadzeniu zespołu. Wyglada na to że jeśli odejdzie zostawi po sobie spaloną ziemię. Oczywiście nie wszystko to wina Trenera, ale i tego wirusa który trawi Ręczną w Polsce, brak odpowiedniego systemu szkolenia, brak transmisji tv, itd...co pokazuje że piłka ręczna kobiet została zepchnięta na boczny tor, za czym stoi ZPRP!!! W takich warunkach nie jest łatwo o dobry wynik.Dzisiaj była okazja wygrać,przeciwnik zagrał wyjatkowo słabo i szkoda tej nie wykorzystanej szansy.Za dzisiejszy mecz duże brawa dla Kingi Grzyb, która pokazała swoim młodszym koleżankom jak należy walczyć na takiej imprezie.Muszą nastąpić zmiany na wszystkich płaszczyznach piłki ręcznej w Polsce byśmy w przyszłości mogli postarać się o lepsze wyniki.
                        • stan57 Zgłoś komentarz
                          tak jak grały Polki ,to się grało 20 lat temu
                          • jorzin Zgłoś komentarz
                            Sedziowie na każdym kroku sedziowali przeciwko nam jak na końcu gdy Kobylańska przeciwko trzem Szwedka je fauluje w ataku nie bronię naszych bo nie grały tego na co je stać ale tak nie
                            Czytaj całość
                            powinno być
                            Zobacz więcej komentarzy (15)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×