WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: NMC Górnik Zabrze o krok od zwycięstwa. Orlen Wisła Płock uratowana przez bramkarzy

Trener Trtik może być dumny ze swojego zespołu. NMC Górnik Zabrze był o krok od drugiego w tym sezonie zwycięstwa z Orlenem Wisłą Płock. Dan-Emil Racotea wyrównał dopiero 3 sekundy przed końcem, a w karnych lepsi okazali się wicemistrzowie Polski.
Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Newspix / Michał Chwieduk / Na zdjęciu: Marko Tarabochia (z piłką) i Mateusz Kornecki

Raptem pięć dni wcześniej Górnicy wyłożyli się na MMTS-ie Kwidzyn i robili wszystko, by nadrobić stracone punkty. Porażka z Wisłą zapewne oznaczałaby, że o drugim miejscu przed fazą play-off można by zapomnieć. Nafciarze szykowali się do najważniejszych występów wiosny - dwumeczu o fazę TOP 16 Ligi Mistrzów z Bjerringbro-Silkerborg. Wyjazd do Zabrza był próbą generalną, ale nie taką jak zazwyczaj w Superlidze, a z przeciwnikiem, który w tym sezonie depcze Wiśle po piętach i sensacyjnie wygrał jesienią w Orlen Arenie.

To było dokładnie takie starcie, jakiego oczekiwano po drugiej i trzeciej drużynie Superligi. Nie najpiękniejsze, niepozbawione błędów (czasem trudno wytłumaczalnych), ale bardzo zacięte. 

Nafciarzy prowadzili Jose Guilherme de Toledo i Dan-Emil Racotea, którzy mieli słabsze momenty, ale potrafili tak przyłożyć, że świetnie dysponowanemu Mateuszowi Korneckiego pozostało tylko zagwizdać z uznaniem. Reprezentant Polski nie radził sobie z tą dwójką, za to wyleczył z prób Marko Tarabochię. Dobrą zmianę między słupkami Wisły dał z kolei Adam Borbely. Węgier zostawiał rękę i odbijał rzuty Górników z czystych pozycji. W przeciwnym razie Wisła stąpałaby po kruchym lodzie, kilka razy zostawiła hektary wolnego miejsca na swoim podwórku. Korzystał z tego m.in. Bartłomiej Tomczak. Tym razem nie zawiódł krytykowany ostatnio Szymon Sićko. Rozgrywający wypożyczony z VIVE wreszcie, choć po części, spełnił oczekiwania. Wszedł, oddał soczysty rzut, zaliczył ważną asystę.

ZOBACZ WIDEO: Witold Bańka: Powrót Kubicy to niesamowita historia. Ktoś nagra o tym film

Mecz był wzajemnym przeciąganiem liny. Raz Nafciarze czerpali garściami z pomyłek, za chwilę sami byli w opałach i po klopsach w ataku patrzyli, jak piłka wpada do pustej siatki. Szczególnie gorąco zrobiło się w 51. minucie. De Toledo nie utrzymał nerwów, oddał rzut po czasie i został odesłany na ławkę. Przy stanie 19:18 Górnik grał w podwójnej przewadze - pierwszej okazji nie wykorzystał, za drugim podejściem Marek Daćko dał prowadzenie 20:18.

Potem role się odwróciły. Trener Rastislav Trtik tak bardzo protestował po wykluczeniu Damiana Pawelca, że sam dostał dwuminutową karę i osłabił zespół. Górnicy znaleźli się w trudnym położeniu. Na powierzchnię zabrał ich niezmordowany Iso Sluijters, grający właściwie bez zmiennika. Holender nie zmarnował pracy kolegów w obronie, wywalczył karnego, a potem sam go wykorzystał (23:22). 

Kibice ostatnie 30 sekund oglądali na stojąco. Oczami wyobraźni widzieli taniec radości zabrzan, ale Racotea ściągnął ich na ziemię. Piłka - na 3 sekundy przed końcem - wtoczyła się do siatki po rękach Korneckiego.

W serii karnych Wisłę uratowali bramkarze - najpierw Borbely zatrzymał Glińskiego, a Adam Morawski poradził sobie z próbami Daćki i Czuwary. Płocczanie są zdecydowanie bliżej drugiego miejsca w rundzie zasadniczej, jednak powodów do radości jak na lekarstwo. To Górnicy mogą odczuwać niedosyt, bo wyglądali lepiej na całym dystansie. 

Po obejrzeniu tego meczu graczom Bjerringbro raczej nie pospadają klapki z wrażenia. 

ZOBACZ TEŻ: Siódemka 18. kolejki Superligi

PGNiG Superliga:

NMC Górnik Zabrze - Orlen Wisła Płock 23:23 k.1:3 (10:11)

Górnik: Kornecki (12/32 - 38 proc.) - Sluijters 6, Tomczak 5, Daćko 3, Adamuszek 2, Czuwara 2, Gogola 2, Buszkow 1, Gromyko 1, Pawelec 1, Sićko 1, Kubała, Gliński
Kary:
8 min. (Adamuszek, Gogola, Pawelec, trener Trtik)

Orlen Wisła:
Morawski (3/15 - 20 proc.), Borbely (4/14 - 29 proc.) - Tarabochia 2/1, de Toledo 5, Racotea 6, Daszek 4, Mihić 2, Sulić 2, T.Gębala, Piechowski, Obradović, Mlakar, Krajewski 2
Kary: 10 min. (de Toledo - 4 min., Racotea, Piechowski, Krajewski - po 2 min.)

Czy Górnik wyprzedzi Wisłę w tabeli na koniec rundy zasadniczej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (53):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Mariusz7 0
    To był błąd podwójnego kozłowania i wszyscy o tym mówili, a nawet zostało wyróżnione do powtórki na Nsport. De Toledo wyrzucił piłkę, którą sam złapał, bo skrzydłowy się nie zorientował. Ewidentny błąd rozgrywającego jak i sędziów.
    marze [Komentarz usunięty]
    [ 4 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Mariusz7 0
    Przeczytaj mój komentarz jeszcze raz ze zrozumieniem, ale jak tak chcesz się bawić to nie podyktowali również ewidentnego karnego na Koparze (Daszek bronił w polu), czy też dali totalnie za darmo 2 minuty Adamuszkowi. Chodziło mi o ewidentne błędy jasno określone w przepisach, a te robili tylko na korzyść Wisły. Na koniec czy ja gdziekolwiek obwiniłem sędziów za porażkę Górnika?
    cyt. "Czy bez tych błędów coś by się zmieniło? Nie wiem, ale to bardzo rażące błędy."
    Twój wywód nielogiczny i totalnie bez sensu.
    Wiślak zks Sędziowie mylili się w obie strony. Dlaczego nie podyktowali ewidentnego karnego, po faulu na Lovro Michicu w ostatniej akcji pierwszej połowy, tuż przed przerwą? Lovro przy oddawaniu rzutu ze skrzydła był ewidentnie faulowany, ale czemu sędziowie nie podyktowali karnego, wiedzą tylko oni. Podkreślę raz jeszcze, błędy były w obie strony. Słaby poziom sędziowania to standard w polskiej lidze. Obwinianie sędziów o porażkę jest słabe, bardzo słabe.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wiślak zks 0
    Nie sądzę. Sabate został trenerem Wisły w ostatniej chwili, długo po tym, jak podpisaliśmy kontrakt ze Zdrahalą. Wisła przecież długo pertraktowała z Vujovicem. Sabate był drugim wyborem. Przyszedł do Płocka, gdy Zdrahala był już dogadany z Wisłą.
    Miasto mistrzów - Kielce Nie wiem czy to prawda, podobno właśnie Sabate o niego zabiegał. Kto wie czy swoim zachowaniem nie podpadł trenerowi i teraz płaci cene.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (50)
Pokaż więcej komentarzy (53)
Pokaż więcej komentarzy (53)
Pokaż więcej komentarzy (53)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×