Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: porażka z PGE VIVE Kielce i spadek w tabeli Azotów Puławy

Azoty Puławy przegrały z PGE VIVE Kielce 30:35 w 22. kolejce PGNiG Superligi. Gospodarze byli przez cały mecz równorzędnym rywalem dla mistrzów Polski.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Paweł Podsiadło Materiały prasowe / PGNiG Superliga / Anna Benicewicz - Miazga / Na zdjęciu: Paweł Podsiadło

Jeszcze przed rozpoczęciem meczu z Głogowa przyszły złe nowiny. Chrobry przegrał z Gwardią Opole 29:34 (ZOBACZ TUTAJ). Puławianie, by nie stracić czwartego miejsca na rzecz Gwardzistów, musieli koniecznie zwyciężyć w spotkaniu z mistrzami Polski.

Ci zaś, początkowo za łatwo zdobywali bramki, zwłaszcza Artsiom Karalek, który był praktycznie nie do zatrzymania dla defensywy. Azotom skuteczne kończenie ataków przychodziło za to z większym trudem. Mimo to w 10. minucie po pierwszym celnym rzucie Mateusza Seroki gospodarze wyszli na 6:5. Bramki zaczęły w tym momencie padać dużo częściej. Wynik jednak wciąż był na styku. 

Nieszczęście Azotów zaczęło się około 20. minuty. Najpierw wargę rozciął przy rzucie Piotr Masłowski, a w kolejnej akcji karę otrzymał Łyżwa. Kielczanie zaczęli uzyskiwać przewagę. Dużo miejsca do wejść na szósty metr miał Mariusz Jurkiewicz. Z kolei miejscowi oddali za szybko kilka niepotrzebnych rzutów. Ich skuteczność ataku nieco wtedy spadła i mimo, że do przerwy była znacznie niższa niż rywali (54 kontra 71 proc.) to strata wynosiła zaledwie dwa trafienia.

ZOBACZ WIDEO Skandaliczny transparent na stadionie Lechii. "Jest delegat PZPN, jest obserwator. Nikt nie zareagował!"

Po przerwie PGE VIVE szybko dorzuciło kolejną bramkę. Taka przewaga utrzymywała się przez kolejne 10 minut. Potem czerwoną kartkę otrzymał Łyżwa. Grą zaczął kierować Paweł Podsiadło. Wynik trzymał Marko Panić. Takie taka sytuacja pozwalała przez jakiś czas zachowywać bliskość wyniku. Niestety im dalej tym było gorzej. Goście po kolejnych błędach podopiecznych Zbigniewa Markuszewskiego objęli pięciobramkowe prowadzenie. 

Był to jak się okazało przełomowy moment meczu. Kielczanie nie pozwolili sobie odebrać prowadzenia i wygranej. Gracze z Lubelszczyzny sporo im tym pomogli, popełniając kilka prostych strat. Kontry kończone głownie przez skrzydłowych na czele z Arkadiuszem Morytą pozwoliły dowieźć wygraną do końca.

PGNiG Superliga:

KS Azoty Puławy - PGE VIVE Kielce 30:35 (15:17)

Azoty: Koszowy (6/39 - 15 proc.), Borucki (1/2 - 50 proc.) - Kaleb, Panić 7, Podsiadło 7, Łyżwa 2, Matulić, Rogulski 4, Grzelak, Titow, Kasprzak 1, Masłowski 1, Prce, Gumiński 3, Jarosiewicz 2, Seroka 3.
Karne: 2/4.
Kary: 10 min. (Łyżwa i Grzelak - po 4 min., Rogulski - 2 min.).
Czerwona kartka: Łyżwa (42. minuta).

PGE VIVE: Ivić (5/19 - 26 proc.), Cupara (8/23 - 35 proc.) - Bis 1, Aginagalde 4, Jachlewski, Janc 3, Jurkiewicz 8, Moryto 6, Mamić 4, Cindrić 4, Fernandez Perez, Karalok 5.
Karne: 5/6.
Kary: 10 min. (Bis, Janc, Mamić, Cindrić i Karalok - po 2 min.).

Sędziowie: Bartosz Leszczyński oraz Marcin Piechota (Płock).
Delegat: Marek Szajna (Warszawa).
Widzów: 800.

Najlepszym zawodnikiem meczu był ...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

  • GD-SP Zgłoś komentarz
    Polska Piłka Ręczna stan meczu na "szczycie" Puławy 6/16;Kielce 8/12 - 6 i 8 to zawodnicy zagraniczni,dodajmy do tego kontuzjowanych - robi się ładna "pułk" !(jak dodamy Płock to
    Czytaj całość
    już"armia")Pytanie moje- co z tego ma rodzima piłka ręczna? Ilu przez lata zostało wychowanych w Kielcach zawodników Polskich którzy przy takiej armii zostali przygotowani do reprezentowania naszego kraju? Pytanie następne,ile to pieniędzy podatników zostało wpompowanych w tych zawodników (już piszę-nie oni są tego winni!) ? Dodać do tego poziom tragiczny,nie do oglądania - więc proszę mi napisać - O CO W TYM WSZYSTKIM CHODZI?
    • John_Rambo_ Zgłoś komentarz
      Ewidentnie tylko Vive bez pięciu kontuzjowanych rozgrywających, potrafi kontrolować całe spotkanie, a w końcówce jeszcze odskoczyć przeciwnikowi. Bardzo trudny jest to sezon, niektórzy
      Czytaj całość
      zawodnicy grają co 3 dni praktycznie całe spotkania. Mam nadzieję, że od powrotu Alexa wszystko zacznie się zdrowotnie dobrze układać.
      • zielin Zgłoś komentarz
        Serio sędziowie z Warszawy? ...
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×