WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGNiG Superliga: Adam Malcher bohaterem wieczoru. Gwardia wygrała z Azotami

Gwardia Opole wygrała z Azotami Puławy 27:25 w pierwszym meczu ćwierćfinału PGNiG Superligi. Bohaterem wieczoru w puławskiej hali był bramkarz gości, Adam Malcher.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
Newspix / Michał Chwieduk / Na zdjęciu: Adam Malcher

Początek spotkania należał zdecydowanie do Gwardii. Grając ostro w obronie rozbijali ataki pozycyjne puławian. Gdy już gospodarzom udało się przedrzeć przez zasieki obronne na posterunku był Adam Malcher. Popularny "Jogi" odbijał wszystkie rzuty, w tym karnego Jerko Matulicia. Po 8. minutach było 0:3. Gdyby nie kilka obron bramkarza Azotów, Walentyna Koszowego wynikł mógł być jeszcze bardziej niekorzystny.

Z każą akcją zawodnicy z Puław odzyskiwali rezon. Ciężar zdobywania bramek brał na siebie nieomylny Marko Panić. Po kwadransie gry jego kolejny celny rzut dał w końcu remis (7:7) i... miejscowi znowu stanęli. Błędy techniczne, niecelne rzuty dawały rywalom okazję do zdobywania kolejnych bramek. Padło ich pięć z rzędu dla opolan. Na "deser" Malcher obronił drugi tego dnia rzut karny.

Zobacz także: Bartosz Jurecki może poprowadzić klub Superligi -->

Po chwili zadyszka dopadła jednak i graczy Rafała Kuptela. Teraz to oni nie potrafili przez kilka minut znaleźć sposobu na pokonanie Wadima Bogdanowa, który zmienił Koszowego. Azotom udało się niemal znów doścignąć przeciwników. Ciągle jednak czegoś im brakowało. A to prosta strata, a to niewykorzystana sytuacja sam na sam (obronił Malcher) i wciąż na nieznacznym prowadzeniu byli goście.

ZOBACZ WIDEO: "Druga połowa". Michał Probierz największym wygranym sezonu. "Przetrwał najtrudniejszy moment"

Po kilku minutach drugiej połowy widowisko znacznie straciło na atrakcyjności. Zastrzeżeń nie można było mieć praktycznie tylko do golkiperów obu ekip. Widać było, że gracze z Lubelszczyzny, podobnie jak na początku meczu, okrutnie męczą się w ataku pozycyjnym. W 48. minucie Gwardia objęła prowadzenie 23:18. Malcher nie próżnował i odbił czwartą "siódemkę". Robiło się coraz mniej ciekawie dla podopiecznych Zbigniewa Markuszewskiego.

Mimo, że udało im się ostatecznie zniwelować częściowo stratę, ale o wygranej musieli zapomnieć. O krok bliżej od awansu do półfinału PGNiG Superligi wydają się być opolanie.

PGNiG Superliga, ćwierćfinał (1 mecz):

KS Azoty Puławy - KPR Gwardia Opole 25:27 (12:14)

Azoty: Bogdanow (6/15 - 29 proc.), Koszowy (3/11 - 21 proc.) - Panić 6, Podsiadło 2, Łyżwa 2, Matulić 3/3, Rogulski 1, Grzelak, Masłowski 1, Titow, Prce 1, Gumiński 3/1, Seroka 4, Jarosiewicz 2.
Karne: 4/8.
Kary: 2 min. (Panić).

Gwardia: Malcher (16/25 - 39 proc.) - Klimków 3, Lemaniak 1, Łangowski 5, Mauer 2/1, Milewski 1, Morawski 1, Tarcijonas, Zarzycki 3, Jankowski 6, Zadura 4, Zieniewicz 1.
Karne: 1/2.
Kary: 6 min. (Zarzycki, Tarcijonas i Zadura - po 2 min.).

Sędziowie: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Płock).
Delegat ZPRP: Marek Góralczyk (Warszawa).
Widzów: 820.

Do 1/2 finału play-off PGNiG Superligi awansuje...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Heheszki 1
    Wczoraj Azoty zagrał BEZNADZIEJNIE, a i tak tylko 2 bramkami, gydby nie Malcher to by takk było, zobaczymy co będzie w 2 meczu hehe
    SkautOp Wiem ,że będzie trudno powtórzyć ten wynik w Opolu , ale gdzie są teraz Ci napinacze z Puław? " W dwu meczu rozniesiemy Opole" bla bla bla
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • iter 0
    Ja jestem z Puław i nigdy w życiu się nie napinałem przed żadnym meczem, szanuję zawsze każdego przeciwnika. Wczoraj nasz gra wyglądała słabo i niestety jest tak od kilku miesięcy, wpadki w lidze to nie był przypadek. Trzeba szczerze przyznać że we wczorajszym meczu Gwardia była lepsza o te dwie trzy bramki, no ale ja zawsze mówię że mecz meczowi nie równy i w Opolu wszystko się może zdarzyć, to jest sport i równie dobrze może być +10, -10. Uważam że dalej szanse obu drużyn na awans są 50/50, no może po wczorajszym meczu z lekkim wskazaniem na gwardię, niech awansuje lepszy, życzę powodzenia bez względu na wynik rewanżu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • SkautOp 1
    Wiem ,że będzie trudno powtórzyć ten wynik w Opolu , ale gdzie są teraz Ci napinacze z Puław? " W dwu meczu rozniesiemy Opole" bla bla bla
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×