Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów. Siłowy mecz w Czechowie. Niedźwiedzie ograły Orlen Wisłę

Orlen Wisła Płock od porażki rozpoczęła nowy sezon Ligi Mistrzów. Wicemistrzowie Polski przegrali w podmoskiewskim Czechowie z miejscowymi Niedźwiedziami 23:25 (7:9).
Maciej Szumowski
Maciej Szumowski
Ziga Mlakar (w środku) PAP/EPA / MAXIM SHIPENKOV / Na zdjęciu: Ziga Mlakar (w środku)

Podbudowani dobrym początkiem sezonu w PGNiG Superlidze płocczanie z dużymi nadziejami udali się do podmoskiewskiego Czechowa. Do Rosji wyruszyli w niepełnym składzie, ale uzupełnionym o Leona Susnję i Mateusza Piechowskiego. Przeciwko Niedźwiedziom nie zagrał jednak wciąż kontuzjowany Konstantin Igropulo, który przez lata był ikoną zespołu mistrza Rosji.

Zobacz takżePiłka ręczna. PGNiG Superliga. Czas zmienników. Sentymentalna podróż Litwina

Wynik meczu otworzył Paweł Andriejew, ale szybką kontrą do remisu doprowadził Przemysław Krajewski. Pierwsze minuty meczu potwierdzały opinię trenera Wisły, Xaviera Sabate. Zanosiło się na wyrównane spotkanie, które będzie przede wszystkim bardzo siłowe. Obie drużyny stawiały na defensywę, a na dodatek "Nafciarzom" przeszkadzała nieskuteczność. Po piętnastu minutach wynik wynosił zaledwie 4:4.

Pierwsza połowa spotkania nie wyglądała najlepiej. Obie drużyny nie dość, że preferowały fizyczny i defensywny handball, to na dodatek były nieskuteczne. Rosjanie mieli problem z podaniami i z trafieniem w bramkę, a płocczan przy rzutach karnych i ze skrzydła zatrzymywał Dmitrij Pawlienko. Mylili się Niko Mindegia, Alvaro Ruiz, a nawet Lovro Mihić.

ZOBACZ WIDEO Ronaldo o transferach do Valladolid: Musiałbym sprzedać klub, żeby móc kupić Piątka albo Lewandowskiego

Rosjanie to wykorzystywali i wyszli na trzybramkową przewagę, co skutkowało wzięciem czasu przez trenera Sabate. Po wznowieniu gry dwie efektowne bramki zdobył debiutujący w Lidze Mistrzów Zoltan Szita, ale błędy ekipy z Tumskiego Wzgórza bezwzględnie wykorzystali gospodarze, którzy do szatni zeszli z dwubramkowym prowadzeniem.

Drugą część meczu obie drużyny rozpoczęły od wymiany ciosów. W Niedźwiedziach skutecznością imponowali Paweł Andriejew i Dmitrij Kisielew, a w Wiśle początkowo nie mylił się Jerko Matulić. Gra nieco się ożywiła, a do siatek wpadało więcej bramek. Niestety dla płocczan, częściej piłkę wyciągać musiał Ivan Stevanović. W pewnym momencie Rosjanie prowadzili już czterema golami. Przewaga jednak stopniała, a na dodatek dobrze dysponowanego Pawlienkę w bramce musiał zastąpić Artiom Gruszko. 

Na kwadrans przed końcem meczu trudno było wskazać zwycięzcę. Na tablicy wynik wskazywał nawet na remis po 18. U Rosjan dużo dawał Dmitrij Santałow, który pokonywał i Adama Morawskiego, i Ivana Stevanovicia. Gospodarze chwilę później prowadzili już trzema trafieniami, a o czas ponownie poprosił Sabate. Gra w ataku płocczan się jednak nie kleiła. Po błędach Rosjan mogli odrobić straty, ale sami częściej je popełniali. Na minutę przed końcem w kluczowej akcji bramki nie rzucił Mindegia, co oznaczało już koniec marzeń o zwycięstwie. Gospodarze odnieśli triumf 25:23 i zdobyli bardzo cenne dwa punkty.

Czasu na odpoczynek Nafciarze wiele nie mają. Z Czechowa wrócą do Warszawy, skąd bezpośrednio udadzą się do Szczecina. We wtorek rozegrają tam ligowe spotkanie z miejscową Sandrą Spa Pogonią. 

Zobacz takżeGrupa Azoty Tarnów nie powiedziała ostatniego słowa. Japończyk może trafić do PGNiG Superligi

Liga Mistrzów, grupa D, 1. kolejka

Czechowskie Niedźwiedzie - Orlen Wisła Płock 25:23 (9:7)

Czechowskie: Pawlienko, Gruszko - Andriejew 2, A. Kotow 2, Santałow 6, Ostaszczenko 1, Gumarow, Karłow 2, Korniew 1, Wasiliew 2, Furciew, Maślennikow, Kisielew 6, K. Kotow 2, Kamieniew, Kosorotow 1.
Karne: 4/5.
Kary: 4 min. (Andriejew, Karłow - po 2 min.)
Żółte kartki: Santałow.

Orlen Wisła: Morawski, Stevanović - Krajewski 2, Stenmalm 1, Matulić 5, Ruiz 1, Góralski, Piechowski, Susnja, Szita 4, Żabić 1, Mihić 1, Sulić 3, Czapliński, Mindegia 2, Mlakar 3.
Karne: 2/5.
Kary: 10 min. (Sulić - 4 min., Ruiz, Susnja, Szita - po 2 min.)
Źółte kartki: Krajewski, Sulić, Mlakar.

Sędziowie: Michal Badura, Jaroslav Ondogrecula (Słowacja)

Czy Orlen Wisła Płock awansuje do Top 16 Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (26):

  • acer Zgłoś komentarz
    Widzę że kieleccy frustraci ze złotym na czele powychodzili z nor. Napiszę jedno słowo określające was... ''żal'' Szkoda że na SF zrobił się taki syf że nie można z nikim
    Czytaj całość
    merytorycznie podyskutować o meczach tylko wylewa się wszechobecna żółć.
    • K_i_b_i_c Zgłoś komentarz
      Tyle już było na forum o kibicowaniu polskim drużynom na arenie międzynarodowej. Cóż, widzę, że nadal 90% kieleckich ekspertów uhahana po porażce Wisły. Potem będą biadolenia,
      Czytaj całość
      jak płoccy kibice powtórzą kielecki hejt... Co do meczu to mając tak ustawione celowniki nie można wygrać meczu. To początek, bedzie lepiej..
      • ck Zgłoś komentarz
        Rudy 102 udaje że był w Rosji na meczu:)
        • uły uły Zgłoś komentarz
          Ekspert z Biłgoraja zaszył się w norze... Wypełźnie z niej jutro koło południa..
          • EQ Iskra Zgłoś komentarz
            Wiele sobie nie obiecywałem, ale to co zobaczyłem w wykonaniu Płocczan powodowało chęc walenia głową w telewizor. Nawet nie wiem od czego zacząć, więc nie będę strzępił języka,
            Czytaj całość
            jedyny malutki plusik dla Szity.
            • endriu122 Zgłoś komentarz
              Brutalny ten powrót do szarej rzeczywistości.
              • Jasna Strona MOCY Zgłoś komentarz
                Witamy ponownie na planecie Ziemia....
                • Grzymisław Zgłoś komentarz
                  Już na samym początku rozgrywek duża komplikacja. Wisła nie przegrała z lepszym rywalem, ale przegrała z rywalem grającym swoje i korzystającym z okazji. Przegrała po występie
                  Czytaj całość
                  katastrofalnym, momentami wręcz błazeńskim. Tu nie ma żadnego tłumaczenia, że pierwszy mecz itd. Teraz już ten margines błędu jest bardzo ograniczony. To, co robili płoccy bramkarze, to się nie nadaje na krajową ligę, a co dopiero Ligę Mistrzów. Oficjalna statystyka obron to po stronie Niedźwiedzi 15 obron, po stronie Płocka 4, przy czym jedna z nich w 58-mej minucie, jak już szanse na choćby remis były iluzoryczne. Skuteczność szczególnie w I połowie okropna, w drugiej znaczna poprawa skuteczności, ale z kolei nie udawało się często przechwytywać piłki, a co rzucone, to wpadało do bramki. Bardzo żal takiego meczu, to prawdopodobnie będzie kosztowna strata punktów.
                  • ck Zgłoś komentarz
                    7 bramek w jednej połowie to Rosjanom rzuciłaby Stał Mielec:)
                    • kuba859 Zgłoś komentarz
                      Dramat. To słowo podsumowuje dzisiejszy mecz. Czechowskie Niedźwiedzie zagrały dziś fatalny mecz, ale to wystarczyło do ogrania Wisły. Ja wiem, że mecz meczowi nie równy, ale 7 bramek w
                      Czytaj całość
                      30 minut nie jest do obrony, nawet jeżeli mecz jest w ślimaczym tempie. Wisła zagrała pierwszą połowę z 39% skuteczności w ataku, była to głównie zasługa bramkarza który bronił z bardzo wysoką skutecznością, z drugiej strony Rosjanie po pierwszej połowie mieli 53% skuteczności, a bramkarze Wisły odbili 2 piłki. Prawie co trzecia akcja Rosjan w ataku to błąd własny, a mimo to Nafciarze nie potrafili tego wykorzystać. Zawiodła cała drużyna, przecież Rosjanie nie mieli nawet pomysłu w ataku, może i Wisła straciła mało bramek, ale sytuacja w której rozgrywający podchodzi i ze stania wybija się z dwóch nóg i rzuca bramkę? Gdzie obrona? Gdzie bramkarz? Przecież pod względem taktycznym to Rosjanie wyglądali na tle Wisły jak amatorzy, mam nadzieję, że to tylko jeden słabszy mecz, chociaż w sumie sam nie wiem, druga linia Wisła bazuje przede wszystkim na grze 1na1, oraz asystach do koła, zarówno Motor jak i dziś Rosjanie stali bardzo mocno na 6 metrze (niby dziś była obrona 5-1, ale jedynka cofała się do pola karnego wraz z rozgrywającym) i nagle okazuje się, że nie ma miejsca na dogranie do koła (po co 4 obrotowych skoro w sumie zdobyli 4 bramki w meczu?), a Hiszpanie nie za bardzo mają miejsce żeby wykorzystać swoją szybkość. Brakuje w Wiśle bombardiera, który zmusi obronę przeciwnika do wyjścia wyżej.
                      • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                        Na trybunach atmosfera równie gorąca co w Orlen Arenie. Płocczaki zaproście rosyjskich kibiców do waszego programu "mistrzowskie kluby, mistrzowscy kibice". Nawet średnia wieku
                        Czytaj całość
                        na młynku ta sama co u was - 12 lat :)
                        • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                          Obejrzałem oba mecze prezentowane w polskiej TV (Plok - Czechowskie i Pick - Barca), aż trudno uwierzyć, że obie transmisje pokazywały tę samą dyscyplinę sportową.
                          • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                            W nowym sezonie Ligi Mistrzów nie może zabraknąć kącika muzycznego, @wismar by mi nie wybaczył gdybym o nim zapomniał :) Nas ne dogonyat, nas ne dogonyat......
                            Zobacz więcej komentarzy (13)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×