KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

El. MŚ 2021. Wielkie rozczarowanie. To nie tak miało wyglądać

Reprezentacja Polski poza wielkim turniejem. Biało-Czerwone przegrały we własnej hali z Austrią 26:29 i nie zagrają w mistrzostwach świata w Hiszpanii. Austriaczki sprawczyniami niespodzianki
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
reprezentantka Polski Oktawia Płomińska (w środku) oraz Josefine Huber (z lewej) i Sonja Frey (z prawej) z Austrii PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: reprezentantka Polski Oktawia Płomińska (w środku) oraz Josefine Huber (z lewej) i Sonja Frey (z prawej) z Austrii

Żaden z trenerów nie zdecydował się na zmiany po pierwszym meczu obu drużyn w Austrii. Plus tego taki, że reprezentacja Polski wiedziała, czego się spodziewać po rywalkach. Choćby konieczności powstrzymania Niny Neidhart.

Zaczęliśmy nerwowo. Widać to było szczególnie po postawie Aleksandry Zimny. Dwa niedokładne podania lewej rozgrywającej poszły w aut. Dobrze, że nie brakowało jej odwagi przy rzutach z drugiej linii. Z pomocą ruszył Arne Senstad, który widział, że nie klei się gra Polek. Przyjezdne były bardziej konkretne. Głównie Sonja Frey. Trafiała ze środka praktycznie bez asysty defensorek. Tuż przed kwadransem meczu tablica wskazała już stan 4:8.

Biało-Czerwone zdecydowanie za łatwo dawały się mijać w obronie. Jeśli zaś dochodziły do tego nawet pojedyncze akcje bez trafienia, nerwy przybierały na sile. Czegoś podobnego w pierwszym starciu nie doświadczyliśmy. To my byliśmy tam stroną dominującą. Teraz role się odwróciły. Kapitalnie radziła sobie wspomniana już Frey. Najgorsze, że ciosy padały z dalszej odległości. Do tego mieliśmy duże problemy z wychodzeniem na pozycje. Austriaczki biegały od lewa do prawa jak dobrze naoliwiona maszyna.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: takiego gola dawno nie widzieliśmy

O tym, jak duże mieliśmy kłopoty przed przerwą, świadczy statystyka niecelnych rzutów. Rywalki popełniły tylko 1 taki błąd, a Polki aż 6. W szatni było o czym rozmawiać. I rzeczywiście. Na drugą połowę wyszedł jakby inny zespół. Dużo ożywienia wniosła Karolina Kochaniak. Zmian było więcej. Między słupkami stanęła Weronika Gawlik. Trzeba przyznać, że Senstad dobrze to wszystko rozczytał. W 36. minucie było już bowiem po 16. Martwiła niemalejąca aktywność przyjezdnych.

Zastrzeżenia można było mieć do portugalskich sędzi. Faul na Natalii Nosek przy rzucie, nie do końca zrozumiała kara dwóch minut dla Karoliny Kudłacz-Gloc. Polki musiały być ponad to. Na obu paniach zadziałało to mobilizująco. Jedna podawała, druga ładowała piłkę do siatki. Zapowiadała się wojna nerwów. Tylko ta Frey (10/13). Kiedy w 57. minucie siódemkę wykorzystała Patricia Kovacs (24:27) zapowiadało się na sensację. Kropkę nad "i" postawiła jeszcze Petra Blazek. Mistrzostwa świata nie dla Polek.

El. MŚ 2021, 2. mecz:
Pierwsze spotkanie: 29:29
Awans: Austria

Polska - Austria 26:29 (11:15)

Polska: Gawlik (1/8 - 12 proc.), Płaczek (2/18 - 11 proc.), Maliczkiewicz (2/8 - 25 proc.) - Zimny 1, Płomińska 1, Łabuda 4 (4/4), Matuszczyk, Kudłacz-Gloc 6, Górna, Nosek 5, Kochaniak 2, Szarawaga 5, Świerżewska, Achruk 1, Roszak, Nocuń 1.
Karne: 4/4.
Kary: 6 min. (Płomińska, Kudłacz-Gloc, Świerżewska - 2 min.).

Austria: Ivancok (0/1), Blazek (9/34 - 26 proc.) - Pandza 4, Frey 10 (1/1), Schindler, Kovacs 6 (2/2), Gangel, Wess 1, Reichert 4, Dramac, Kaiser, Schlegel, Marksteiner, Neidhart 3, Huber 1.
Karne: 3/3.
Kary: 6 min. (Frey, Kovacs, Huber - 2 min.).

Sędziowie: M. Sa, V. Sa (obie z Portugalii).
Widzów: bez udziału publiczności.

Czytaj więcej:
--> Kolejna gwiazda reprezentacji Polski walczyła z poważną chorobą
--> Istotna zmiana w Górniku Zabrze

Czy awans na mistrzostwa świata reprezentacji Austrii należy uznać za sensację?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (87)
  • Grieg Zgłoś komentarz
    Dziś awans na MŚ przypieczętowały Rumunki, Serbki, Szwedki i Słowenki. Jesteśmy więc jedynym uczestnikiem ostatnich (a właściwie trzech ostatnich) ME, którego może zabraknąć w
    Czytaj całość
    grudniu w Hiszpanii (kwestia dzikiej karty wyjaśni się pewnie dopiero jesienią).
    • binio Zgłoś komentarz
      No niestety pokazały beznadzieję.Może to i dobrze bo na MŚ BY SIĘ SKOMPROMITOWAŁY skoro taka Austria ich zlała.
      • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
        To nam teraz dziewczyny w depresję popadną...(kto kumaty ten wie o co chodzi)
        • Józef Czaszkiewicz Zgłoś komentarz
          Pytanie do trenera kadry: Dlaczego nie powołał Zuzanny Ważnej z KPR Kobierzyce w miejsce kontuzjowanej Asi Drabik? Dlaczego nie powołał Kingi Jakubowskiej jako zmienniczki dla Natalii
          Czytaj całość
          Nosek? Dlaczego nie powołał Marty Gęgi na mecz rewanżowy, który decydował o awansie? Wszystkie te dziewczyny grają poprawnie w obronie! Zamiast nich powołał statystki Matuszczyk i Roszak... O bramce nie piszę, bo nie chcę się znęcać nad trenerem :(
          • Grieg Zgłoś komentarz
            A propos zdjęcia - Płomińską można by pomylić z konkurentkami na jej pozycji (Grzyb, Nocuń), ale z Zimny? :D
            • LEC Zgłoś komentarz
              Przykład Oktawii Płońskiej pokazuje, że takie młode odważne zawodniczki są.
              • LEC Zgłoś komentarz
                Byliśmy słabsi we wszystkich elementach gry od Austryjaczek, a za chwilę będziemy słabsi od Szwajcarek, które też grają szybko i zdecydowanie, z zawodniczkami grożącymi rzutem z
                Czytaj całość
                drugiej linii. My boimy się szybkiej gry i gramy najczęściej bezpiecznego chodzonego. Jak to zmienić? Ba! Młody zagraniczny trener i młode zawodniczki. Barbara Zima, Kinga Jakubowska ... trzeba ich szukać i dawać szansę.
                • Ewcia1 Zgłoś komentarz
                  Ludzie co za HEJT !!! W cywilizowanym Świecie Piłki Ręcznej i sportu nie powinno być takiego poziomu nienawiści i hejtu dla Sportowcówi Trenerów. Co się dziwić, że później muszą
                  Czytaj całość
                  leczyć depresje i inne stany. Gdzie wsparcie kibiców, gdzie podniesienie morale, MASAKRA, POLSKO!! MASKARA HEJTERZY WSTYD!!! SZACUNEK I BRAVA DLA REPREZENTACJI POLSKI za trud i wysiłek. W sporcie jeden wygrywa drugi przegrywa, ale nasi kibice jeszcze nie dojrzali do poziomów europejskich kibiców.
                  • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
                    To trzeba było zatrudnić zagranicznego trenera, żeby w trakcie wziętego czasu prawił takie nic nie znaczące mądrości. A efektywność tych czasów znikoma, skoro zawodniczki muszą potem
                    Czytaj całość
                    tłumaczyć jedna drugiej co trener powiedział. ŻENADA.
                    • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
                      Co Arne Senstad robi z zawodniczkami na zgrupowaniach kadrowych, skoro one potem w meczu grają taki piach i jest taka indolencja rzutowa ?
                      • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
                        Czy trener Arne Senstad ogląda mecze ligowe ? Bo przeciętny "telewizyjny kibic kanapowy" ustaliłby inny skład. I ten skład z pewnością wypadłby lepiej.
                        • Dlena Zgłoś komentarz
                          Zapraszam na parkiet ,,trenerów,, od komentarzy
                          • OSKAR_B Zgłoś komentarz
                            Na stojąco nie da się wygrać spotkania. Ada Płaczek na siłę była forsowana z 3 bramkarek mimo tego, że to nie był jej dzień. W żaden sposób nie wykorzystano zasięgu ramion i siły
                            Czytaj całość
                            Oli Zimny. Kiedyś była gra na ,,Alkę" i tu też trzeba było trochę jak nie szło w pozycyjnym ,,rzucać" z 2 linii. Nie było tego. Na koniec I połowy totalnie niepotrzebne wejście Sylwii Matuszczyk. Austriaczki powinny być rozbijane jednak przez Aśkę Szarawagę, ale tego też nie było. Brakło ,,pazura", ale kilka gwizdków Portugalek to kryminał. Frey wykręca rękę przy rzucie Aśce i nie ma nawet 2 minut, a ja bym się pokusił o ,,czerwień". To nie jest MMA, że atakujemy w taki sposób ,,stawy". A i dziwię się trochę z powołaniami na bramkę, bo trzeba było nawet nie brać Wery lub Ady i dać szanse Baśce Zimie, bo jak ma być budowana reprezentacja to jako 3-cia powinna jechać ,,młoda", a Ada Płaczek jest młodsza od Wery i Moniki, ale nie jest już ,,prospektem". W sumie też branie Kingi, chwilę po powrocie na parkiet też moim zdaniem niepotrzebne, bo dziewczyna dopiero właściwie zaczęła biegać, więc ciężko szukać formy w jej dyspozycji. W sumie brak Marty Gęgi w selekcji też mnie rozczarował, bo każdy kto widział z 5 spotkań reprezentacji, gdzie grała Marta wie, że ona na ,,robocie nie wymięka" i z 2 linii rzuca naprawdę dobrze. Zabrakło wiele i niewiele, ale moim zdaniem jest szansa na tą ,,dziką kartę" i trzeba na to liczyć, bo wypadniemy z jednego turnieju, to i zaczniemy wypadać z następnych. Prawo serii i domina. Tak jak w boksie. Często jedna porażka uruchamia lawinę klęsk. Oby tak nie było, bo dalej twierdzę, że AS jest sensownym trenerem w kontekście budowy kadry.
                            Zobacz więcej komentarzy (39)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×