KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

MŚ 2021. To nie tak miało wyglądać! Polki zmarnowały szansę

Reprezentacja Polski w pierwszym meczu MŚ 2021 piłkarek ręcznych musiała uznać wyższość Serbek (21:25). Zabrakło zimnej głowy, a bramkarka rywalek przeszła samą siebie i broniła w końcówce z kosmiczną skutecznością!

MB
Monika Kobylińska PAP/EPA / Kai Foersterling / Na zdjęciu: Monika Kobylińska
Z pewnością nie tak wyobrażały sobie Polki początek mistrzostw świata. Nasze zawodniczki już w pierwszych akcjach potrafiły dojść do dogodnych sytuacji rzutowych, ale na drodze stawały to słupek, to poprzeczka, a to blok rywalek. Efekt? Po ośmiu minutach gry Serbki prowadziły trzy do jednego.

Ekipa Biało-Czerwonych zdobyła wkrótce bramkę kontaktową, ale kolejne dwa celne trafienia oddały już szczypiornistki z Bałkanów. I taka sytuacja powtarzała się kilka razy. Polki goniły wynik, a rywalki chwilę później odpowiadały z nawiązką (9:5 w 15').

Problemy w ofensywie mogły niepokoić. W drugim kwadransie zawodów nadzieję na lepsze dała jednak Natalia Nosek i jej bomby z prawego rozegrania (13:11 w 23'). W bramce uwijała się dodatkowo Adrianna Płaczek, ale to Serbki zeszły na przerwę z trzybramkową zaliczką.

Po zmianie stron powróciły stare demony i potężne problemy w ataku, które odbiły się na rezultacie (19:13 w 37'). Szansa na wygraną zaczęła uciekać, ale sygnał do walki dała jeszcze Aleksandra Rosiak, która popisała się efektownym rzutem z podłoża. Później doszły także piłki odbite przez Monikę Maliczkiewicz i celne trafienia skrzydłowych.

ZOBACZ WIDEO: Zimno od samego patrzenia. W tym Jan Błachowicz jest królem

Gdy po raz kolejny trafiła Aleksandra Rosiak, znów zrobiło się gorąco (20:19 w 44'). Świetny poziom utrzymywała także Monika Maliczkiewicz. Po jednej z jej interwencji Polki wywalczyły rzut karny i mogły doprowadzić do wyrównania, ale fantastycznej okazji nie wykorzystała Monika Kobylińska! To mógł być przełomowy moment.

Mieliśmy mnóstwo okazji, żeby odwrócić losy meczu i po raz kolejny potwierdziło się powiedzenie, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Nie radziliśmy sobie nawet w liczebnej przewadze, gdy na ławkę kar została odesłana Jovana Kovacević.

Gdy na +3 rzuciła Jovana Stoiljković, stało się jasne, że nie wyrwiemy przeciwnikowi choćby jednego punktu (24:21 w 58'). A szkoda, bo Serbia to drużyna, którą dało się w piątek jak najbardziej pokonać. Zabrakło jednak skuteczności, opanowania i zimnej głowy. I przede wszystkim recepty na Kristinę Graovac, która broniła jak w transie (5/6 - 83 procent). Jej kosmiczny występ będzie się naszej drużynie śnić po nocach.

Serbia - Polska 25:21 (16:13)

Serbia: Risović, Graovac - M. Agbaba, J. Agbaba 1, Janjusević 7, Kojić 2, Radojević 1, Kocić, Jovović, Kovacević 2, Stamenić, Jovanović, Lovrić 2, Stoiljković 6, Liscević, Petrović 4
Karne: 3/3
Kary: 8 min.

Polska: Płaczek, Maliczkiewicz, Zima - Zimny, Płomińska, Kobylińska, Balsam 4, Gęga, Matuszczyk, Górna 1, Rosiak 6, Nosek 4, Szarawaga, Achruk 1, Roszak, Nocuń 5.
Karne: 1/3
Kary: 8 min.

---> Kinga Achruk: Za orzełka oddamy wszystko
---> Liga Mistrzów. Co za finisz w Elverum! Bramkarz trafił na wagę pierwszego zwycięstwa

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (29)
  • Raf1 Zgłoś komentarz
    @Grieg No tak. To sensowny argument z tym otrzaskaniem młodych, ale tak jak mówiłem. Akurat doświadczenie Kudłacz-Gloc by się bardzo przydało i ja na miejscu trenera jeszcze bym z niej
    Czytaj całość
    nie rezygnował. Za 2-3 lata ok - wtedy wiadomo, że może już nie być ani w zdrowiu, ani w formie i kto wie, czy sama do tego czasu nie zakończy kariery. Ale to jeszcze nie ten czas! Kudi to zawodniczka, która na dzień dzisiejszy jeszcze zbyt dużo daje tej kadrze i jest dla niej zbyt ważna, żeby już teraz z niej rezygnować. Piszesz o otrzaskaniu młodych na takich turniejach. Jasne, ale druga strona tego medalu jest właśnie taka, że przy Kudi owe młode i nieopierzone zawodniczki, mogłoby się jeszcze sporo nauczyć. Zarówno mentalu, woli walki i charakteru, jaki i zagrywek taktycznych.
    • Costaa23 Zgłoś komentarz
      Przegraliśmy brakiem pomysłu na grę nie da się wygrać meczu ambicja chęciami i walkowaniem gry tylko drugą linią Teraz trzeba zrobić reset i zacząć grać swoje a nie to jak
      Czytaj całość
      przeciwnik pozwala.
      • Ergo19 Zgłoś komentarz
        Widać było wolę walki, serce, ale niestety umiejętności ograniczone. Ja tylko nie bardzo rozumiem, po co byly te wszystkie zagrywki. Serbki stały na 6m. Zawsze mi się wydawało, że
        Czytaj całość
        kombinowany atak jest po to, by spłaszczyć wychodząca do przodu obronę. Tym bardziej, że Polki robiły to na 15m, a Serbki, właściwie się temu przyglądały i gra pasywna i nieprzygotowane rzuty. Czy nawet w reprezentacji nie da się puścić zwykłego ataku między dwóch obrońców od skrzydła do skrzydła? To samo jest w sumie w męskiej.
        • G77 Zgłoś komentarz
          Znowu porażka
          • Raf1 Zgłoś komentarz
            Jeszcze jedno, co nie daje mi spokoju i za co mam pretensje do trenera Senstada. Niepowołanie kilku zawodniczek, które powołać zwyczajnie mógł. Przede wszystkim nie mogę zrozumieć i
            Czytaj całość
            wybaczyć niepowołania na imprezę rangi mistrzowskiej naszej kapitan, która stanowiła o sile reprezentacji przez wiele lat. Ja rozumiem, że Senstad chce odmładzać skład, ale niech to robi z głową - powoli, stopniowo, a nie tak jak ostatnio nowy trener reprezentacji koszykarzy Igor Milicic, który po objęciu stanowiska, z miejsca wywalił z kadry wszystkich wiodących koszykarzy ostatnich lat, których metryka nie pasowała mu do jego koncepcji odmładzania składu (Slaughter, Waczyński, Cel, Koszarek, i pewnie jeszcze ktoś). Znam sytuację Drabik i Jakubowskiej - ok obie nie chcą na ten moment grać w reprze, ale Kudi i Zawi mógł powołać.
            • Raf1 Zgłoś komentarz
              Powiem tak. Jak najbardziej zgadzam się z Alonso i Montaną. Wiarę, chęć i ambicję było widać u dziewczyn. Ale niestety to za mało. Nasze były rażąco nieskuteczne (słupki,
              Czytaj całość
              poprzeczki, karne). Chwilami widać było dużą bezradność. Przede wszystkim za mało wykorzystywane skrzydła i za wolne rozgrywanie akcji w ataku pozycyjnym. Z takimi rywalkami i na takim turnieju trzeba grać 2 razy szybciej! Wiem, że nie jestem tu żadnym odkrywcą, ale oglądam międzynarodową ręczną od święta i okazji takich jak ta, a mimo to widzę to już na którymś z kolei turnieju. Tak jak pisałem pod jednym z poprzednich artykułów - może my po prostu jesteśmy średniakiem w Europie i na nic więcej nas zwyczajnie nie stać, dlatego też i żaden najlepszy trener tu nie pomoże? - vide słowa Griega.
              • BlazejB Zgłoś komentarz
                Turniej dopiero się zaczyna. Reprezentacja zaczęła spokojnie (mała liczba bramek). Nie oceniajmy po jednym przegranym meczu. Było blisko
                • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
                  Żeńska kadra od lat nie może się doczekać na dobrego trenera. Dwa 4-te miejsca na MŚ były całkiem niedawno. Materiał ludzki nadal mamy bardzo fajny a w grze taka padaka z tego wychodzi.
                  • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
                    Zagraniczny nie znaczy dobry. Dobre to są Norweżki w piłkę ręczną ale ten "nasz" norweski trener już niekoniecznie. Gdyby był dobry to by go zatrudnili w ojczyźnie. Chyba
                    Czytaj całość
                    wszyscy przed telewizorami widzieli co trzeba zmienić i kogo ale trener uparcie realizował swoją koncepcję.
                    • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
                      Poglądowa lekcja jak przegrać mecz do wygrania.
                      • unabomber Zgłoś komentarz
                        No właśnie, mam nadzieję, że skrzydłowe będą odważniej atakować w kolejnych spotkaniach, bo sama Nocuń dostała ze 3-4 piłki, gdzie mogła atakować na bramkę a zamiast to podawała
                        Czytaj całość
                        do rozgrywającej i obiegała obrońcę
                        • Grieg Zgłoś komentarz
                          Dla porządku odnotujmy, że dziś debiut na wielkiej imprezie zaliczyły Balsam, Maliczkiewicz, Zima i Zimny, a oprócz nich był to pierwszy mecz na MŚ także dla Gęgi, Matuszczyk, Rosiak,
                          Czytaj całość
                          Nosek i Nocuń.
                          • Robak9_1 Zgłoś komentarz
                            Szkoda straconej szansy! Można było dziś Serbki ugryźć!!!! Pani Iwona na koniec mecz mówiła,że jest dużo pozytywów w grze naszej reprezentacji. Z całym szacunkiem dla pani ,dużo
                            Czytaj całość
                            dobrego dla reprezentacji pani zrobiła ale większej głupoty w życiu nie słyszałam. Obrona tragedia ,serbskie skrzydłowe oddają rzuty z rozegrania a rozgrywające dostają piłki kończące n 6 metr. Po co wychodzimy tak wysoko do rozgrywających ? Nie jesteśmy ani szybcy na nogach ani nie mamy jakiś super warunków fizycznych. Na plus bramka, Płaczek robiła co mogła(nie można wymagać od bramkarki żeby broniła rzuty z 6 metra) a Łosiu grała swoje. Nie rozumiem tylko czemu Ada gra więcej ,na ten moment bramkarka Zagłębia moim zdaniem gra lepiej. Dlaczego jak gra Łosiu zaczynamy grać kontra? Atak gramy za wolno, jak tylko przyspieszamy gramy nie dokładnie. Brak wyszkolenia technicznego czy jak? Były rzuty z 2 linii to dlaczego nie próbujemy grać do koła? Bo wszystko jest za wolno i tym Serbki nas dziś ograły. Mocne zespoły grają dużo szybciej i dokładniej. Na plus skrzydła,które zwykle biegają a dziś coś udało się tam rzucić. Rosiak ładne akcje ale i dużo strat. Jeśli nie przyspieszymy gry w ataku i nie będziemy szybciej pracować na nogach w obronie to zakończymy na wyjściu z grupy niestety.
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×