KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Deklasacja. Kolejny kiepski występ reprezentacji

Klapa Polaków w meczu ze Szwedami w mistrzostwach Europy w piłce ręcznej. Pierwsza połowa była jedną z najsłabszych w ostatnich latach.

Marcin Górczyński
Marcin Górczyński
Jampus Wanne i Michał Olejniczak PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: Jampus Wanne i Michał Olejniczak
24 godziny wcześniej Norwegowie sprawili Polakom najbardziej bolesny nokaut za kadencji Patryka Rombla, 42 stracone bramki to zarazem najgorszy wynik reprezentacji w XXI wieku. Wydawało się, że Polakom nie przydarzy się drugi równie kiepski występ. Po 30 minutach spotkania ze Szwedami trzeba było zweryfikować oczekiwania. Terapia wstrząsowa nie podziałała, dała efekt odwrotny od oczekiwanego. Reprezentacja nie pozbierała się mentalnie po klęsce.

Polacy bardziej walczyli sami ze sobą niż z rywalami. Przed przerwą ostatnią bramkę z ataku pozycyjnego rzucili w 12. minucie! Popełniali multum prostych błędów w rozegraniu, za wszelką cenę szukali dogrania do koła. Szwedzi okopali się mocno przed bramką i przepuszczali niewiele podań przez ten sektor. Czasem pozwoli piłce przejść, zawodnikowi już nie. Gdyby chociaż udało się wykorzystać kilka tworzących się w bólach okazji, to może wicemistrzowie świata poczuliby choć trochę presji. Pomyłek było jednak bez liku, do przerwy Biało-Czerwoni grali ślamazarnie, oddali jedynie 14 rzutów. Na tym poziomie to zawstydzający wynik.

Jak na złość, akurat najlepszy dzień na turnieju miał Mateusz Kornecki, bez jego udziału do przerwy skończyłoby się demolką na miarę tej urządzonej przez Norwegów. Taka postawa kadry bolała szczególnie, gdy weźmie się pod lupę Szwedów, grających przeciętnie, nie na miarę kandydata do medalu. Faworyci zaprezentowali swój krótki program obowiązkowy, chociaż i tak poniżej ich możliwości. Ich lider Jim Gottfridsson nawet nie zdążył uruchomić się na dobre. W sennym tempie wyszli na prowadzenie 14:6.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: ten to ma życie! Majdan pochwalił się zdjęciami z Tajlandii

Trochę ożywienia wniósł najmłodszy w kadrze Piotr Jędraszczyk, ale była to kropla w morzu potrzeb. Polacy nadal koszmarnie pudłowali. Jan Czuwara trzy razy stanął oko w oko z Tobiastem Thulinem, trzy razy niemal identycznie obił bramkarza. Skoro z karnego pomylił się nawet Arkadiusz Moryto, to już zupełnie nie było czego się chwycić. Zamiast powalczyć o korzystny wynik, Polacy ratowali się przed kompromitacją. Zanosiło się bowiem, że uda się ustanowić bramkowy antyrekord turnieju (14 goli). Chyba ta perspektywa podziałała na Polaków, bo zebrali szyki, powalczyli w obronie i przypudrowali wynik. Wtedy Szwedzi myśleli już o kolejnym boju.

Niech najlepszym podsumowaniem będzie zachowanie jednego z polskich kibiców, uchwycone przez operatora. Szalik na oczy, byle nie patrzeć na nieporadność kadry.

Polska - Szwecja 18:28 (6:14)

Polska:
Kornecki (6/26 - 23 proc.), Zembrzycki (0/7) - Moryto 5, Krajewski 5, Syprzak 3, Dawydzik 2, Olejniczak 1, Sićko 1, Przybylski 1, Przytuła, Daszek, Jędraszczyk, Czuwara, Chrapkowski, Pilitowski
Kary: 6 min. (Dawydzik, Chrapkowski, Przytuła)
Karne: 2/3

Szwecja: Thulin (12/30 - 40 proc.) - Carlsbogard, Persson 3, Mellegard 4, Moller, Wanne 4, Pettersson 4, Claar 1, Lagergren 2, Gottfridson 3, Bergendahl 2, Sandell 2, Johansson 3, Wallinius, Chrintz
Kary: 4 min. (Wallinius, Claar)
Karne: 3/3

ZOBACZ:
Koniec marzeń Polaków
Skandal w niemieckim zespole

Czy spodziewałeś się lepszego występu Polaków ze Szwedami?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (58)
  • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
    Podoba mi się stwierdzenie, że P. ROMBEL ZAKOCHANY JEST W HISZPAŃSKIM STYLU GRY I WŁAŚNIE TAKI STYL CHCE ZASZCZEPIĆ W REPREZENTACJI POLSKI. A słyszał o tym, że MIŁOŚĆ JEST ŚLEPA ?
    • PłockiWiślak Zgłoś komentarz
      Nie rozumiem czemu zarówno w kadrze jak i Wiśle Daszek gra na prawym rozegraniu. Takie rozwiązania są dobre na średniaków z superligi. Daszek kompletnie nie ma rzutu z drugiej linii i
      Czytaj całość
      potrafi tylko iść na kontakt co przy dobrze ustawionej obronie jak u Szwedów Norwegów, Niemców, Kielc powoduje że nasze akcje nie mają tempa a obrońcy skupiają się tylko na lewym rozegraniu. Daszek powinien grać tylko i jedynie na skrzydle.
      • Boguslaw Mietkiewicz Zgłoś komentarz
        Panie Rombel jeżeli ma pan honor to wie pan co trzeba zrobić. Ja nie potrafię reperować samochodów i tego nie robię !!! Radzę panu zastosować tę filozofię i zmienić profesję.
        • hbll Zgłoś komentarz
          Szwecja nie jest szczególnie silną drużyną i myślę, że Norwegia ogra ich spokojnie. Natomiast od nas Szwedzi byli dużo lepsi. Brakuje nam umiejętności, zwyczajnie. Trzeba spokonie
          Czytaj całość
          budować tą drużynę. Medale nie grożą nam jeszcze długo, ale możemy być coraz lepsi i trzeba do tego dążyć. Trzeba wyciągnąć z tych mistrzostw najwięcej, ile się da.
          • Ires Zgłoś komentarz
            Ojoj. Ależ nas upokorzyli. Złoili tyłki ;D
            • pan wszystkich wszystkich panów Zgłoś komentarz
              Polski wał dotyka wszystkich widać.
              • Kurt Kobajn Zgłoś komentarz
                Paradoks - wrócił podstawowy skład i gramy gorzej. Może jednak tu jest problem?
                • Grieg Zgłoś komentarz
                  I pomyśleć, że taki blamaż przytrafił nam się dokładnie w dziesiątą rocznicę meczu, gdy odrobiliśmy 11 bramek straty do Szwedów...
                  • julian.kowalski1995 Zgłoś komentarz
                    Do ogrywania to są mecze towarzyskie, na EURO powinni grać najlepsi. Tu trzeba robić wynik.Francuzi na Olimpiadę wzięli doświadczonych zawodników.Sztab był za to krytykowany a Olimpiadę
                    Czytaj całość
                    wygrali. U nas jest za dużo przypadkowej młodzieży.
                    • Midnight Kid Zgłoś komentarz
                      Druga faza, mocniejsi przeciwnicy i od razu widać prawdziwą siłę naszej drużyny.
                      • Wojt777 Zgłoś komentarz
                        Mamy jeszcze 2 mecze i chciałbym, żeby dano pograć naszej młodzieży. Dajmy odpocząć Siciowi, Krajkowi, Dachowi i przede wszystkim Sypie. Dajmy już sobie spokój z Jarzynem, Pilotem,
                        Czytaj całość
                        dajmy spokój Adamskiemu. Niech smak parkietu poczują Komar, Czapliński, niech jak więcej pograją ZEembrzycki, Beckman, Pietrasik, Przytuła, Dawydzik. To zaprocentuje, to są jeszcze młodzi ludzie i przyszłość przed nimi. Piszemy znowu o imprezie docelowej jaką są mistrzostwa za rok, w porządku ale przecież nie wiemy czy ktoś nam znowu nie wypadnie przez to czy tamto? Trzeba więc budować szeroki skład, a ten musi łapać minuty gry i musi to robić na takich właśnie imprezach. Nie zapominajmy tez o tym, że Szwedzi grali dziś w mocno przetrzebionym składzie i oceniając wstępnie, to brakowało im ok. 5-7 mocnych nazwisk.
                        • Wojt777 Zgłoś komentarz
                          Jeszce co do samych powołań i wcale nie chodzi mi tu o 2 nazwiska, o których większość z nas pisze tzn., że są, a być ich nie powinno. Chodzi mi tu o błędne decyzje personalne w
                          Czytaj całość
                          trakcie meczu z Niemcami i Norwegami. Robił co mógł Siciu, Pietrasik mimo super warunków fizycznych jeszcze nie ten rozmiar kapelusza i to zawodnik, który lubi mieć miejsce do rzutu, lubi spokojnie nabiec, wyjść w górę i przywalić. Niestety ani Niemcy, ani Norwegowie na to nie pozwalali. Nie było też wsparcia z prawej strony. Ale niestety jedyny z naszych lewych rozgrywających, który potrafi wejść w strefę, zabrać ze sobą obrońcę na zamach czy przekładkę itp. parkietu w ataku prawie nie powąchał. Myślę tu o Beckmanie, który jako jedyny ma na tyle siły i masy, żeby grać w taki sposób. Co więcej, można było spróbować go jednocześnie z Siciem tyle, że na prawej połówce.Tak się nie stało. Dzisiaj go ni było, był za to Przytuła i zobaczyliśmy różnicę w jego motoryce na tle Szwedów. Bez dalszego komentarza. Ok. to jest sport i można przegrać ale nie można przegrać, tak jak dzisiaj i wczoraj. Przegrać bez walki, bez nadziei na chociażby 10 minut dobrego grania, ze spuszczonymi głowami schodzić z parkietu. Wiele lat siedzę w kibicowaniu i nigdy nie czułem się tak jak dzisiaj, nawet po pamiętnym laniu od Chorwacji w Krakowie.
                          • kros Zgłoś komentarz
                            Nadaja sie do kopania rowow!
                            Zobacz więcej komentarzy (26)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×