Tragedia podczas zawodów. Siedem osób nie żyje, w tym 8-letnie dziecko

Zdjęcie okładkowe artykułu: Twitter /  / Na zdjęciu: wypadek podczas Fox Hill Super Cross 2024
Twitter / / Na zdjęciu: wypadek podczas Fox Hill Super Cross 2024
zdjęcie autora artykułu

Do ogromnej tragedii doszło podczas zawodów Fox Hill Super Cross 2024 na Sri Lance. Jedna z rajdówek wypadła z trasy i uderzyła w grupę kibiców. Zginęło siedem osób, w tym 8-letnia dziewczynka. Poszkodowanych łącznie jest 24 fanów.

To była 28. edycja zawodów Fox Hill Super Cross, które są organizowane na Sri Lance przez miejscową Akademię Wojskową przy wsparciu krajowej federacji motorsportowej. Niedzielny rajd zakończył się jednak tragicznie. Jeden z samochodów wypadł z trasy i uderzył w grupę kibiców. Rywalizacja natychmiast została przerwana.

Jak poinformowała agencja NewsWire, wskutek wypadku zginęło siedem osób, w tym 8-letnia dziewczynka oraz jej dziadkowie. Czterech zabitych mężczyzn to współorganizatorzy i funkcyjni, którzy zabezpieczali trasę. Łącznie do szpitala trafiło 24 kibiców, w tym czterech w stanie krytycznym.

Po wypadku postanowiono przerwać zawody Fox Hill Super Cross i już ich nie wznowiono. Policja w mieście Diyatalawa prowadzi dochodzenie ws. niedzielnego zdarzenia. Zadaniem funkcjonariuszy będzie ustalenie, czy trasa rajdu została odpowiednio zabezpieczona, a organizatorzy dopełnili wszystkich formalności.

ZOBACZ WIDEO: Jaki będzie ORLEN 80. Rajd Polski? Opowiada Mikołaj Marczyk

Uczestnicy Fox Hill Super Cross rywalizują na szutrowej nawierzchni. W imprezie udział biorą nie tylko samochody, ale też motocykle. Unoszący się za pojazdami kurz sprawia, że widoczność na trasie często jest mocno ograniczona. Z nagrań, które trafiły do mediów społecznościowych, wynika, że mógł to być jeden z powodów tragicznego wypadku.

Relacje naocznych świadków wskazują bowiem, że najpierw z trasy wypadł samochód oznaczony numerem 71, co skłoniło funkcyjnych do wywieszenia żółtych flag i zasygnalizowania niebezpieczeństwa innym kierowcom. Niestety, w tumanach kurzy jeden z kierowców zbyt późno dostrzegł stojącą na poboczu rajdówkę, chciał ją ominąć i wjechał w kibiców.

W poniedziałek policja w Diyathalawie poinformowała o zatrzymaniu dwóch kierowców, którzy brali udział w rajdzie i uczestniczyli w wypadku.

Niedzielne zawody obserwowało ponad 100 tys. kibiców. To najlepszy dowód na to, że impreza rajdowa cieszy się ogromną popularnością na Sri Lance.

Czytaj także:Kubica dostał karę od sędziów. To przeważyłoPotrącił mechanika podczas pit-stopu. Kierowca wezwany do sędziów

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)