KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Szokująca diagnoza byłego reprezentanta Anglii. I to wieku 40 lat

Michael Lipman to gwiazda angielskiego rugby. W swojej 13-letniej karierze doznał niezliczonej ilości wstrząsów mózgu. Efekt jest taki, że wieku zaledwie 40 lat zdiagnozowano u niego objawy demencji.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Michael Lipman Getty Images / Robert Cianflone / Na zdjęciu: Michael Lipman

Urodził się w Londynie, a karierę zaczynał w Australii. Zakończył ją w 2012 roku. W międzyczasie był zamieszany w aferę narkotykową - w 2009 roku nie poddał się testom na obecność niedozwolonych substancji - kosztowało go to 9-cio miesięczną dyskwalifikację.

Co więcej, w tym samym sezonie nie mógł regularnie cieszyć się grą - przyczyną były pierwsze problemy z mózgiem. Nic jednak dziwnego, bo Lipman nie oszczędzał się na boisku.

Najlepszym dowodem na to, że Anglik nie odpuszczał, jest fakt, iż na przestrzeni 13-letniej kariery był aż 30-krotnie nokautowany! W rozmowie z Sydney Morning stwierdził, że "grałby dalej nawet wtedy, kiedy byłby całkowicie znokautowany".

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: niewiarygodna wymiana! Wybiegł poza kort, wrócił i... Zobacz koniecznie

Wszystkie ciosy musiały się gdzieś odbić na zdrowiu. Takiej diagnozy w wieku 40 lat jednak nikt się nie spodziewał. Źródła donoszą, że Brytyjczyk cierpi na "łagodną demencję".

Lipman stał się zapominalski - to wzbudziło podejrzenia żony. Ta skierowała go na badania. Wyniki były niewiarygodne. Przeszedł wiele testów, osiągając wynik 77 na 100 możliwych, a ona pomyślała, że to świetny wynik. Rzeczywistość była jednak zgoła odmienna.

Okazało się, że Lipman w wieku zaledwie 40 lat ma początki demencji. Kto wie, czy doszłoby do takich rzeczy, gdyby zawodnik posłuchał lekarzy - ci w 2009 roku radzili mu zakończyć karierę. Ten zignorował to, grał jeszcze przez trzy lata. - W całej mojej karierze naprawdę dużo razy uderzyłem głową i przeszedłem wiele wstrząsów mózgu - przyznał.

- Kiedy ciało mówi, że już wystarczy, to trzeba go słuchać i być rozsądnym. Najtrudniej jest przyznać, że twój czas minął i pogodzić się z tym faktem.

Zobacz także:
"Wolałem umrzeć niż ujawnić, że jestem gejem". Coming out rugbysty
Mikołaj Olędzki zapisał się w historii. Wielki sukces polskiego sportowca w Anglii

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×